parkrun #44

44 edycja parkrun Charzykowy była wyjątkowa ! Nasi biegacze i wolontariusze zaprezentowali iście zgraną paczkę i w promiennych nastrojach oraz mikołajowych czapkach przybili na nasze miejsce cotygodniowych, pięciokilometrowych biegów.

Dobra aura zauważalna była już przed startem, a prawdziwa inicjatywa cyklów Parkrun – czyli wspólne spotkania biegowe bez ogromnego parcia na wyniki, była idealnie odzwierciedlona. Każdy z nas lubi biegać, to sprawa oczywista, ale ile wspólne bieganie, wśród życzliwych sobie osób może nam dać, to chyba poczuł tego dnia każdy z nas.

A skoro się zebrali to pobiegali… Jako pierwszy linię mety przekroczył  Piotr Olkowski w pięknym czerwonym wdzianku. Zajęło mu to 21:51. Pierwszą panią była zaś Adrianna Drewczyńska, uzyskując czas 23:09. Wiemy, że potrafią szybciej…ale dzisiaj chyba nikt nie patrzył na czas. Ważny był wspólny bieg. To jest to! To jest parkrun! Na mecie były słodkości od Moniki i Ady, która świętowała z nami swoje drugie osiemnaste urodziny ;-) Ps. Meldujcie nam zawsze, jeśli macie coś ważnego do uczczenia - chętnie poświętujemy razem z Wami a odśpiewane wspólnie „sto lat” zawsze ucieszy !

Cieszymy się z każdego nowego uczestnika, każdy wprowadza swoją osobą coś ciekawego i indywidualnego. Dzisiaj powitaliśmy z radością w naszym gronie, znanego nam z wielu biegów -  Henryka Kaak, który miejmy nadzieję, przezwyciężył trwale kilkumiesięczną kontuzję. Bo jak jest zdrowie, to chyba nie ma już innych wymówek żeby nie biegać, prawda?

Zachęcamy też wszystkich, którzy zastanawiają się nad dołączeniem do naszej sekcji wolontariuszy. Tam zawsze gwarancja mile spędzonego czasu - zgłoszenia: charzykowywolontariusze@parkrun.com

Tymczasem nie zwalniamy tempa i nie chowamy czerwonych czapek głęboko do szafy bo Gwiazdor za pasem !