#64 parkrun notatka z biegu

W sobotę jesień puściła do nas oczko i uśmiechnęła się do nas słońcem. Cały tydzień chłodny i wietrzny odszedł w zapomnienie … bo poranek okazał się dla nas naprawdę łaskawy. Była prawdziwa, złota, polska jesień – mglista, słoneczna i mieniąca się żółto – czerwono – brązowymi barwami.

Opowiem Wam dziś historię #64 parkrun Działdowo

 

pakrun zaczyna się już o 8.00. Koordynatorzy i wolontariusze spotykają się aby przygotować trasę i oprawę biegu – herbatkę i wodę na mecie oraz muzyczkę żeby lepiej nam się biegało. Podczas #64 parkrunu Tomek był odpowiedzialny za przygotowanie trasy i jej oznaczenie strzałkami. Paweł Wółkowski zrobił przegląd trasy i parkingu, sprawdził bezpieczeństwo i czystość. Marcin i Olek Sendzicki przygotowali oznaczenia starty oraz flagi. O 8.30 zjeżdżają się pierwsi uczestnicy – to czas na przywitanie i miłe pogaduchy.

Tak piękna pogoda przyciągnęła na polankę w Malinowskim lesie 46 miłośników biegania, marszobiegu i marszu z kijkami nornic-walking. W sobotnim biegu wzięli udział biegacze z czterech klubów biegowych – Ndzica Biega, UKS MOSiR Działdowo z trenerem Jackiem Cytlałem, DKS Wkra Działdowo z trenerem Tomkiem Szmitem, Rozbiegane Działdowo z trenerem Łukaszem Schulcem.

8.45 to jak zwykle na parkrunie czas na rozgrzewkę, którą poprowadził bardzo profesjonalnie biegacz Rozbieganego Działdowa – Artur Zajączkowski. Przepiękne zdjęcia robiła Dorota Marcinkowska. Po rozgrzewce o 8.55 przyszedł czas na odprawę, przywitanie gości i debiutantów, omówienie trasy, przedstawienie sponsorów którą poprowadzili koordynatorzy Marcin i Tomek. Tuż przed biegiem o 8.58 Dorotka zrobiła grupowe zdjęcia, a mierzący czas Jacek Cytlał odliczył start biegu. #64 parkrun był wyjątkowym biegiem ponieważ po raz pierwszy na trasie biegacze mogli skorzystać z pomocy i wsparcia pacemakerów, w rolę których wcielili się – Artur Zajączkowski prowadził na czas 22 minut, Piotr Koźmiński – 24 minuty i Tomek Nąć na 30 minut.

W tym miejscu pora na małą statystykę #64 parkrun Działdowo:

- bieg przygotowało 15 wolontariuszy

- 46 biegaczy ukończyło bieg

- w tym 18 kobiet i 28 mężczyzn

- w tym 15 juniorów do 18 roku życia

-ustanowiono 14 nowych, osobistych rekordów życiowych

- do mety jako pierwsi dobiegli Magdalena Pietruszka i Olek Sendzicki

Wszystkim uczestnikom serdecznie GRATULUJEMY udziału w parkrunie i osiągniętych wyników.

Na mecie dzielnie pracowali – Jacek Cytlał, który mierzył czas, Marcin rozdawał tokeny a Łukasz Schulc skanował. Na mecie jak zawsze na biegaczy czekało wsparcie i doping, muzyczka i ciepła herbatka. Bardzo dziękujemy Sylwii Prokopowicz za wodę i kubeczki.

Gdy do mety dobiega zamykający stawkę, którym w tym tygodniu była Ela Szmit to nie oznacza jeszcze końca parkrunu. Podczas gdy Piotr Koźmiński i Tomek Szmit zbierali oznaczenia trasy, pozostali wolontariusze zbierali ustawienia startu, mety i flagi. Na parkingu po biegu zawsze jest czas na wspólne rozmowy o biegu, o planach biegowych na najbliższy tydzień, o planowanych startach w zawodach ale także o park runowych planach.

Po powrocie do domu nasz fotograf Dorota z koordynatorem Marcinem przygotowują fotorelację, podczas gdy drugi koordynator Tomek przygotowuje wyniki do publikacji. Na koniec jeszcze tylko napisanie notatki i można myśleć już o następnym #65 parkrunie.

Mam nadzieję, że udało mi się Was zainteresować historią parkrunu, pracą wolontariusza i pokazać, że parkrun to coś więcej niż tylko bieganie, że to przede wszystkim spotkanie pozytywnych ludzi mających wspólną pasję.

Zapraszamy więc wszystkich, którzy chcieliby się zaangażować w wolontariat do zgłaszania się mailowo lub przez fb do koordynatorów, a może ktoś chciałby napisać notatkę z następnego biegu? Wszystkich chętnych do pobiegnięcia w następnym #65 parkrunie zapraszamy do rejestracji po osobiste kody i już za tydzień na polanę w Malinowskim lesie o 8.45

Pozdrawiam Marzena