Klasyfikacja dodatkowa parkrun Łódź w 4 Półmaratonie Szakala dookoła Lasu Łagiewnickiego!

Zapraszamy do wzięcia udziału w klasyfikacji dodatkowej parkrun Łódź w 4 Półmaratonie Szakala dookoła Lasu Łagiewnickiego!

szakale bałut 4 półmaraton szakala  parkrun Łódź

Aby zostać sklasyfikowanym należy spełnić trzy proste warunki:
1. być zarejestrowanym uczestnikiem parkrun
2. w nazwie swojej drużyny wpisać parkrun Łódź lub nazwę drużyny / parkrun Łódź (jeśli ktoś się już zapisał na bieg może zmienić swoją nazwę drużyny w edycji konta na inessport.pl)
3. ukończyć przynajmniej dwa biegi parkrun do dnia 20 października 2013.

Dla trzech najszybszych biegaczy i biegaczek Szakale Bałut przygotowały pamiątkowe puchary! Zapraszamy!

Pełny regulamin klasyfikacji dodatkowej znajduje się tutaj: znajduje się tutaj.

Zapisy na 4 Półmaraton Szakala: dostępne są pod tym adresem.
Jeżeli potrzebujesz zmienić swoje dane po zapisaniu na bieg: kliknij w ten link!

 

parkrun i Bieg Fabrykanta 2013

Blisko 650 osób ukończyło III Bieg Fabrykanta w Łodzi. Po raz pierwszy w historii parkrun miał w nim swoją kategorię dodatkową. Wyniki obliczane w niej były za pomocą tzw. "współczynnika wieku", który znacie także z biegu parkrun.
Nagrodzone zostały trzy najszybsze Panie oraz Panowie. Niestety nie wszyscy zostali na dekoracji, tak więc puchary zostaną wręczone w najbliższą sobotę, 7 września przed rozpoczęciem 63 parkrunu w Łodzi.
A oto zwycięzcy:

Kobiety:
1. Aneta Pietrzak 65,27%
2. Joanna Modrzyńska 63,78%
3. Izabela Marciniak 60,96%

Mężczyźni:
1. Marcin Stobiecki 75,68%
2. Leszek Marcinkiewicz 75,13%
3. Włodzimierz Kowalski 73,16%

Dla osób z miejsc 4-6 mamy drobne upominki książkowe.

Zapraszamy do odnalezienia się na zdjęciach poniżej.

A wszystkich zapraszamy na 63 bieg parkrun w Łodzi, który odbędzie się pod hasłem "Powakacyjna reaktywacja" - koniec wakacji, czas na regularne treningi :)

Kliknięcie na zdjęcie otwiera galerię!
Bieg Fabrykanta 2013 - zdjęcia galeria runningsucks.pl
fot. Ineska / RunningSucks.pl

Bieg Fabrykanta 2013 - zdjęcia galeria gazeta wyborcza łódź
fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta

Bieg Fabrykanta 2013 - zdjęcia galeria gazeta maciek doktorek nowosławski
fot. Maciek "Doktorek" Nowosławski

Bieg Fabrykanta 2013 - zdjęcia galeria adam tubilewicz mmLodz.pl
fot. Adam Tubilewicz / mmLodz.pl

 

Wyniki klasyfikacji parkrun w Biegam i chodzę po Łodzi 2013 (po 3 biegu)

Przedstawiamy podsumowanie po drugich zawodach letniego cyklu Biegam i chodzę po Łodzi 2013.

Kuba Strzelecki, Witek Sabanda, oraz Marek Czubiński to pierwsza trójka Klasyfikacji dodatkowej parkrun Łódź w cyklu Biegam po Łodzi 2013.

Wśród Pań, rywalizacja jest bardzo wyrównana: prowadzi Joanna Modrzyńska, druga jest Ania Wypłosz, a tuż za nimi Joanna Stupnowicz. Walka o pierwsze miejsce będzie zacięta gdyż różnica między paniami to tylko 20 punktów.

Puchary otrzymają najszybsi biegacze i biegaczki, którzy będą brali udział w zawodach pod flagą parkrun Łódź. Szczegółowe informacje znajdziecie w regulaminie klasyfikacji dodatkowej: dostępnym na tej stronie.

W skrócie, aby zostać klasyfikowanym należy:

  • Należy być zarejestrowanym uczestnikiem parkrun Łódź.
  • Ukończyć przynajmniej 2 biegi parkrun w czasie trwania cyklu „Biegam i Chodzę po Łodzi 2013”).
  • Ukończyć przynajmniej 3 biegi cyklu „Biegam i Chodzę po Łodzi 2013”.
  • Wpisać jako nazwę drużyny „parkrun Łódź” lub jeśli zawodnik należy do innej drużyny biegowej, dopisać do nazwy „z parkrun Łódź” np. „biegampolodzi.pl z parkrun Łódź”.

Do klasyfikacji końcowej liczona będzie suma punktów z trzech najlepszych startów oraz za udział w biegach parkrun. Nie ma podziału na kategorie wiekowe. Aby było sprawiedliwie miejsca w danym biegu będą przyznawane wg „Współczynnika wieku”, który znacie ze statystyk parkrun. W tym przypadku współczynnik będzie obliczany dla dystansu 10km.

Wyniki po każdym biegu będą publikowane na stronie parkrun Łódź oraz na profilu facebook parkrun Łódź.

Szczegółowe informacje na temat imprezy znajdziecie: na stronie Organizatora.
Formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie inesSport.pl

Zapraszamy do polubienia naszego profilu na facebooku: parkrun Łódź facebook oraz: twitter parkrun Łódź.

Wyniki trzeciego biegu:

Biegam-i-Chodzę-po-Łodzi-bieg 3 wyniki by parkrun Łódź

Klasyfikacja po trzech biegach:

Biegam-i-Chodzę-po-Łodzi-bieg 3 wyniki by parkrun Łódź

 

Perły Małopolski czyli cykl biegów i marszów nordic walking po górach.

Będąc na urlopie w naszych ukochanych Tatrach szukaliśmy z małżonką dodatkowych wrażeń (bo oczywiście nie wystarczy wdrapywać się na cholerne góry lub ledwo zipiąc na podjazdach jadąc rowerem wypatrywać kiedy to wszystko się skończy!).
Znaleźliśmy w gazetce Runners, informację że tuż obok w miejscowości odbywa się bieg i marsz. Decyzja była szybka: Lidka startuje w nordic na 10 km, a ja wahałem się między dychą, a połówką. Padło jednak na 21 km.

michał lidia jucha małe ciche parkrun łódź

Impreza, o której mowa odbyła się 30 czerwca w Małem Cichem. Start był przy dolnej stacji wyciągu. Trasa poprowadzona była po pętlach, głównie leśnymi gliniastymi dróżkami (na których mieliśmy długie podbiegi) lub kamienistymi drogami (zbiegi). Do tego na trasie znalazły krótkie odcinki asfaltu plus orzeźwiający strumyczek.
Pogoda oczywiście jak to w górach sprawiła psikusa. Na początku piękna słoneczna, natomiast w trakcie biegu rozpętała się ulewa, co dodatkowo uatrakcyjniło całą imprezę! Każdy po skończonym biegu/marszu był przemoczony do suchej nitki i utaplany w błocie, ale szczęśliwy, że dał radę.
Ja wyglądałem tak:

michał jucha małe ciche parkrun Łódź

Organizacja była dobra: obszerny parking, pakiet startowy, oznaczenie trasy, punkty żywnościowe i medal dla każdego uczestnika .

U mnie na GPSie wyszło prawie 22 km, a suma przewyższeń ponad kilometr czyli typowy bieg górski.
Nasze wyniki:
Lidka - Nordic 10km 1:34:02 i 18 w open, Michał - 1:51:33 i 23 miejsce w open.

Pozdrawiamy!
Lidka i Michał Jucha

 

Porachunki z Płockiem – Tomek Gula o swoim triatlonie

Do Płocka jadę po raz trzeci, ale tym razem emocje są największe, bo mam "porachunki" z zeszłego roku: wtedy byłem czwarty w kategorii wiekowej i teraz wiem, że walczę o podium... Dlatego też mimo namowy Maćka Słodkiego i Piotrka Kalinowskiego nie decyduję się na MP Lekarzy, a po raz kolejny startuję w supersprincie (0,35+8,0+2,0) dla amatorów. W branży medycznej wystawiamy pewniaka: Ewa Wonko pływa i biega świetnie, a nad rowerem uparcie pracuje! Michał Jucha będzie debiutował w... T1 - to jego pierwszy "prawdziwy" triatlon (wcześniej startował zimą w Sandomierzu, gdzie pływanie było w basenie i mieliśmy czas na osuszenie ciał).

Jeszcze w Łodzi widzimy przed nami Michała Godlewskiego w Volvo - kombi z rowerem wewnątrz i nalepką IronMan na tylnej szybie. Na miejscu spotykamy jeszcze wielu Łodzian: trenera sks.katolik.edu.pl Ludwika Sikorskiego wraz ze swoją "trzódką", prezesa KB Arturówek Witka Glucka, debiutującą w TRI parkrunowiczkę Agatę Walczak i wielu innych, których nie wymieniam (za co serdecznie przepraszam).

parkrun Łódź tomek gula triatlon płock

Organizacja w tym roku jest lepsza: nie brakuje ToiToi'ek, jest nawet kiosk z napojami, do sędziów nie mam zastrzeżeń, parking jak zwykle daleko od biura, ale jest motywacja do rozgrzewki.

Najpierw startują amatorzy, czyli np. ja... . Sędziowie liczą nas przed wejściem i na strzał startera płyniemy w zalewie Sobótka jedną pętlę oznaczoną dużymi, dobrze widocznymi bojkami. Zresztą z nawigacją nie miałem problemów, bo trasa jest na tyle krótka, że płynie się w grupie, co przy moich gabarytach jest ułatwieniem. Udaje mi się utrzymać tempo i z wody wychodzę chyba w trzeciej dziesiątce. Po błękitnym dywanie biegnę do strefy, szybka zmiana T1 i pędem pod górkę z rowerem. To jest moja część: spokojnie połykam kolejnych "pływaków" i po drugim okrążeniu zjeżdżam do strefy jako dziesiąty! T2 trwa tylko moment, bo miejsce na rower mam na brzegu stojaka i pędzę na trasę biegową (zwykle tu jest najwięcej zaskoczonych "Płockiem") po łąkach i w słońcu. Zaraz na początku wyprzedza mnie dwóch konkurentów, na szczęście ze starszym z nich (moja kategoria wiekowa?) rozprawiam się po kilkuset metrach, potem "połykam" jeszcze jakiegoś młodzieńca i gonię kolejnego, ale nie daję rady - na mecie dzielą nas 2 sekundy! Plan wykonany: jestem dziewiąty w generalce (na 104) i drugi w M+30! Agata walczy na tym samym dystansie i zajmuje w debiucie trzecie miejsce w K-open!

parkrun Łódź tomek gula triatlon płock

Teraz mogę odwdzięczyć się Michałowi i Ewie za doping - oni startują razem w klasycznym sprincie (0,75+20,0+5,0). Trasę w wodzie pokonują dwukrotnie z krótkim biegiem po plaży: Ewa ładnie daje czadu - jest druga wśród kobiet, ale Michał ma problem z odnalezieniem się w tłumie (a może w niesprawdzonej piance?) i wychodzi z wody z parominutową stratą. Zmiana T1 wychodzi obojgu bez zastrzeżeń (krążyły nawet plotki, że Ewa pobiła nieoficjalny rekord szybkości zdejmowania pianki) i niedługo dopinguję ich na trasie rowerowej. Michał goni skutecznie, ale Ewa ma problemy z rowerem i już wiemy, że na biegu da z siebie więcej niż wszystko. Do T2 wbiegają w innej kolejności niż T1. Miło patrzeć jak Ewa jednym ruchem ręki zdejmuje i odkłada kask, jednocześnie łapiąc czapeczkę do biegania i goni. Konsekwentnie i wytrwale pędzi do przodu połykając kolejne konkurentki Ostatecznie zajmuje szóste miejsce w K-open, drugie w kategorii wiekowej i drugie wśród lekarek!
Michał Jucha mimo straty na pływaniu jest ostatecznie dwunasty w M+30, więc chyba na debiut nie ma co narzekać! Wśród pozostałych na moje subiektywne wyróżnienie zasługuje Michał Godlewski, który finiszuje tak, jakby wcześniej zrobił tylko lekką rozgrzewkę, a nie walczył w trzech konkurencjach.

Jako, że muszę kończyć pisanie relacji i pędzić na "szychtę", to na koniec dodam tylko, że w Płocku jest fajnie i za rok też będę!

Tekst: Tomek Gula

 

Mamo! Zjedz batona!

Supermaraton w Ozorkowie na dystansie 50km to nie jest typowo biegowa impreza. Trasa składa się z dwóch pętli po 25km. Można już po pierwszym okrążeniu ukończyć zawody, wtedy klasyfikowanym się jest na 25km. Dystans można przebiec, przetruchtać, pokonać marszem tradycyjnym lub nordicwalking lub zastosować kompilacje wszystkich wymienionych wcześniej technik. Na pokonanie 25km lub 50km organizator zarezerwował 11 godzin. Obowiązuje 250 osobowy limit uczestników, który wyczerpuje się zwykle po dwóch miesiącach od rozpoczęcia zapisów. Bieg cieszy się dobrą sławą, zawsze odbywa się przy ciepłej, słonecznej pogodzie.

Na którymś śnieżnym i zimnym marcowym biegu parkrun, Joasia Stupnowicz zachęciła mnie by przemaszerować z kijami nordicwalking całą trasę, czyli 50km. W ten prosty sposób w sobotę rano 15 czerwca stanęłyśmy na linii startu. W ostatniej chwili na wolny, nieodebrany pakiet zapisał się chłopak z Ukrainy. Podekscytowani międzynarodowym charakterem biegu, organizatorzy wśród uczestników zidentyfikowali jeszcze, jednego Londyńczyka i reprezentantkę Węgier. Podniesienie rangi zawodów spowodowało 15 minutowe opóźnienie startu.

Teraz zajmę się biegaczem z Ukrainy, pierwsze skojarzenie – przyjechał łowca nagród, a to nieprawda, ten przemiły chłopak przebiegł 53 kilometry (pogubił się na trasie) w tym samym czasie, co ja z Asią przeszłyśmy 25, dogonił nas jak kończyłyśmy pierwsze kółeczko. O biegu dowiedział się przypadkowo, bo akurat był w Ozorkowie, to się zapisał.
Pierwsze okrążenie poszło nam bardzo gładko i planowo. No właśnie, nie bardzo. Syn Joasi Przemek, który w trakcie naszej wędrówki jechał na Bieg Smoka do Żmigrodu, miał rozplanowany start Mamy co do minuty. Średnio raz na pół godziny dzwonił i pytał się o postępy, tylko że my miałyśmy 2 km w plecy z powodu opóźnienia na starcie. Dzwoni Przemek : jesteście na 20 kilometrze, Mamo zjedz batona. Tylko, że mu jesteśmy dopiero na 18km. Jeść ten baton teraz, czy poczekać do 20? Z nerwów pomyliłyśmy trasę w okolicy autostrady, nie skręciłyśmy do tunelu, przeszłyśmy najbliższym mostkiem. Te batony zjadłyśmy dopiero na półmetku.

ozorkówmaly_ania wypłosz
Ania i Joasia przed rozpoczęciem Supermaratonu w Ozorkowie.

Jako osoby atakujące czas „na limit” liczyłyśmy się z tym, że punkty żywieniowe mogą być już „wyczyszczone”. Na wszelki wypadek na drugie okrążenie wzięłyśmy plecaki z całym niezbędnym dobytkiem. Jakie było nasze zdziwienie gdy na punkcie żywieniowym na 38 km czekały na nas banany i cukier oraz słodkie bułki, woda, herbata, kiełbaski, a na deser serek czekoladowy. To nie wszystko: były krzesełka i stoliki do konsumpcji. W sprawie dostępności papieru toaletowego, to nie wiem, bo w sumie skorzystałyśmy tylko z krzesełek i zjadłyśmy własne zbilansowane zapasy.

Odżywione i nawodnione dotarłyśmy do 42 195m trasy. W tej szczególnej chwili zadzwonił do Asi, nie syn, bo właśnie walczył w Biegu Smoka, tylko Kamil. Poinformował nas, że z Badylem i Cirrusem czekają na nas na mecie i zabiorą nas z powrotem do Łodzi. Powiem szczerze te ostatnie osiem kilometrów, gdy zaczęło nam zależeć na czasie, by chłopcy czekali na nas jak najkrócej, miłe nie było. Próbowałyśmy nawet trochę potruchtać, ale nie udało się. Sama końcówka to już była masakra. Był odcinek drogi w budowie ze świeżo wysypanym tłuczniem – stopy mnie tak bolały, że nie wiedziałam jak stawiać kroki. Na mecie już lepiej: medale, fotosesja, ponownie herbatka bułeczki i kiełbaski. Radość. Czas 9 godzin z groszami, czyli taki jaki był zaplanowany.

O malowniczej i ciekawej trasie nic nie piszę, bo kto był to wie, a kto nie był niech spróbuje w przyszłym roku, bo naprawdę warto. Uważać należy na oznaczenie, jest dobre, ale nie łopatologiczne. Trasa wymaga skupienia by się nie pogubić.

I jeszcze skoro ważny był dla nas dystans, a nie czas, można było w trakcie biegu, choć raz wytrzepać buty z piasku. Piasek ma właściwości cierne: wytarł dziury na piętach moich cennych skarpet kompensacyjnych. W butach w środku na pięcie też mam dziury.

W biegu na dystansie 25 lub 50 kilometrów, wystartowało dużo osób widywanych na parkrun. Chyba każdy był zadowolony, jeżeli nie z wyniku, to na pewno z oryginalnego pamiątkowego kafelka formatu A4, dołączonego do pakietu startowego.

 

Po Popiołach górki nie były straszne!

W ubiegłą niedzielę 9 czerwca na terenie Parku „Źródła Olechówki” odbyły się Mistrzostwa Ziemi Łódzkiej w Biegach Przełajowych oraz zawody Nordic Walking. Zarówno biegacze, jak i kijkarze rywalizowali na dystansie 5km (3 okrążenia).

olechowka1

W biegu wystartowało 93 zawodników, a w nordic walking 24 osoby, w tym liczna reprezentacja parkrun Łódź.

Trasa prowadziła głównie ścieżkami parku, ale organizatorzy zadbali o to, aby znalazły się na niej atrakcje w postaci naturalnych przeszkód :) Na każdej z pętli mieliśmy do pokonania dwukrotny podbieg pod górkę Olechowską oraz „przeprawę” przez rzeczkę Olechówkę, co było dużym urozmaiceniem.

olechowka2

Dla mnie górki nie były takie straszne, szczególnie po wcześniejszych treningach na Popiołach... za to największą „przeszkodą” okazała się upalna, parna pogoda...większość trasy była nieosłonięta drzewami, więc słońce dawało mocno popalić. Trzeba przyznać, iż warunki nie były łatwe i raczej nie sprzyjały biciu rekordów, jednak nasz parkrunowy team spisał się świetnie.
W klasyfikacji nordic walking wygrał Michał Osiński (33 minuty i 1 sekunda), tuż za nim do mety dotarł Przemek Stupnowicz (33:24).

W biegu zdobyliśmy 8 pucharów (mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam):

    Kat. M6: I m-ce zajął Stanisław Korczyński (23:53), a drugi w kategorii był Marek Czubiński (26:42)
    Kat. M4: I m-ce wywalczył Maciek Tracz (19:52), a drugie Witek Sabanda 20:18
    Kat. K4: II m-ce przypadło Ania Wypłosz (31:46), a Dorota Ptak była czwarta.
    Kat. K3: II miejsce zajęła Agnieszka Średniak (27:36), a trzecia przybiegła Magda Gula z czasem 27:47.
    Kat. K2: I m-ce zdobyłam ja: Ewa Wonko (26:19).

olechowka3
olechowka4

Tekst Ewa Wonko. Zdjęcia z serwisu biegampolodzi.pl

 

Bieg do źródeł Olechówki – okiem kibica

W niedzielę korzystając z luźnego weekendu postanowiliśmy że przyda się trening przełajowo-pagórkowy przed 10 na 5. W związku z tym wybraliśmy się na Mistrzostwa Ziemi Łódzkiej w biegach przełajowych - Bieg do Żródeł Olechówki ... uff - ale długa nazwa! Jak zwykle sprawna organizacja (by inesSport & mąż) i dużo znajomych buzi oraz piękna pogoda, spowodowały że humory dopisywały.
Osobiście uważam, że świetnym pomysłem było oddalenie biura od miejsca startu o ok.1 milę: "primo" - przymusowa rozgrzewka; "secundo" - brak tłoku i zamieszania przy starcie!
Zawodnicy do pokonania mieli 3 pętle o długości 1666 metrów 66 i 1/3 cm (pomiar satelitarny) ;) . Na każdej 2 podbiego-zbiegi po Olechowskiej Górce, mrożący krew w żyłach przeskok nad źródłem Olechówki oraz malownicza trasa leśno-łąkowa.
Jako pierwsi wystartowali Nordic-walkerzy, którzy dzięki pięknie grzejącemu słoneczku dotarli do mety nieco spoceni (ale radośni).
Zgodnie z nową świecką tradycją Przemka Stupnowicza pokonał Michał Osiński (obaj - parkrun Łódź), a za nimi wpadł na metę Janusz Molenda.
Myślę, że niebawem niespodziankę może sprawić inny parkrun'owicz Adam Durczak, o ile już piąte miejsce w generalce nią nie jest! BRAWO! Ten człowiek jest dla mnie przykładem na to, że wiek nie jest przeszkodą w dobrym bieganiu i że nikogo nie wolno oceniać po wyglądzie!
Wśród kobiet kolejność na podium wyglądała następująco: Dorota Sakowicz, Jolanta Wasiel i Jadwiga Szczepaniak.
Po zakończeniu zawodów NW na tej samej trasie i w tych samych warunkach pogodowych wystartowali biegacze. Pot lał się strumieniami, ale uśmiechy trzymały się twarzy.
Z punktu widzenia zaś kibica, którym tym razem byłem było super: zawodników widzieliśmy wielokrotnie, a i o cieniu organizator pomyślał...
Na podium w klasyfikacji open znalazło się trzech młodych-gniewnych: Marcin Stobiecki, Krzysztof Krygier i Sebastian Matuszewski (jako tubylec zachował się po dżentelmeńsku i dał wygrać kolegom spoza Łodzi).
Wśród kobiet wygrała (jak zwykle) Monika Kaczmarek, dała sobie radę nawet z "Rzeźniczką" Agatą Matejczuk (pewnie nie zdążyła się jeszcze rozpędzić), której po piętach deptała Zuzanna Mokros.
Ekipa parkrun Łódź spisała się na medal (właściwie puchar), ale o tym napisała poniżej Ewa, więc zapraszam do jej relacji.
Ci, którzy na podium nie stali, mieli jeszcze szanse na wylosowanie nagród (co przydarzyło się m.in. Dorocie Ptak) .

parkrun Łódź Bieg do Żródeł Olechówki
ekipa parkrun :)

Tekst i foto: Tomek Gula

 

Wyniki klasyfikacji parkrun w Biegam i chodzę po Łodzi 2013 (po 2 biegu)

Przedstawiamy podsumowanie po drugich zawodach letniego cyklu Biegam i chodzę po Łodzi 2013.

Witek Sabanda, Kuba Strzelecki oraz Krzysztof Dyktyński to pierwsza trójka Klasyfikacji dodatkowej parkrun Łódź w cyklu Biegam po Łodzi 2013.

Wśród Pań, rywalizacja jest bardzo wyrównana: prowadzi Joanna Modrzyńska, druga jest Ania Wypłosz, a tuż za nimi Sylwia Czechowicz. Tu wszystko może się zdarzyć :)

Puchary otrzymają najszybsi biegacze i biegaczki, którzy będą brali udział w zawodach pod flagą parkrun Łódź. Szczegółowe informacje znajdziecie w regulaminie klasyfikacji dodatkowej: dostępnym na tej stronie.

W skrócie, aby zostać klasyfikowanym należy:

  • Należy być zarejestrowanym uczestnikiem parkrun Łódź.
  • Ukończyć przynajmniej 2 biegi parkrun w czasie trwania cyklu „Biegam i Chodzę po Łodzi 2013”).
  • Ukończyć przynajmniej 3 biegi cyklu „Biegam i Chodzę po Łodzi 2013”.
  • Wpisać jako nazwę drużyny „parkrun Łódź” lub jeśli zawodnik należy do innej drużyny biegowej, dopisać do nazwy „z parkrun Łódź” np. „biegampolodzi.pl z parkrun Łódź”.

Do klasyfikacji końcowej liczona będzie suma punktów z trzech najlepszych startów oraz za udział w biegach parkrun. Nie ma podziału na kategorie wiekowe. Aby było sprawiedliwie miejsca w danym biegu będą przyznawane wg „Współczynnika wieku”, który znacie ze statystyk parkrun. W tym przypadku współczynnik będzie obliczany dla dystansu 10km.

Wyniki po każdym biegu będą publikowane na stronie parkrun Łódź oraz na profilu facebook parkrun Łódź.

Szczegółowe informacje na temat imprezy znajdziecie: na stronie Organizatora.
Formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie inesSport.pl

Zapraszamy do polubienia naszego profilu na facebooku: parkrun Łódź facebook oraz: twitter parkrun Łódź.

Wyniki drugiego biegu:

Biegam chodzę po Łodzi 2013 klasyfikacja wyniki parkrun Łódź

Klasyfikacja po dwóch biegach:

Biegam chodzę po Łodzi 2013 klasyfikacja wyniki parkrun Łódź

 

parkrun Biega i Chodzi po Łodzi (2 czerwca 2013)

Silna reprezentacja parkrun pojawiła się na drugim biegu z cyklu Biegam i Chodzę po Łodzi. Pomimo tego, że trasa nie należała na najłatwiejszych poszło nam bardzo dobrze :) Michał Osiński wygrał Nordic Walking, a Joasia Modrzyńska była druga wśród kobiet. Gratulacje!

Jak widać na poniższych zdjęciach, diabelski podbieg po 3 kilometrze nie był dla nas wyzwaniem - uśmiech na twarzach jest tego dowodem :)

Wybrane zdjęcia z biegu znajdziecie na: naszym profilu facebook.

Pełna galeria zdjęć (prawie 300) dostępna na stronie RunningSucks.pl.

Wybrane zdjęcia uczestników parkrun Łódź, pełna galeria pod drugim zdjęciem (kliknięcie zdjęcia otwiera galerię):

Biegam i Chodzę po Łodzi parkrun Łódź zdjęcia

Pełna galeria, dodatkowe zdjęcia naszych ludzi, na RunningSucks.pl (kliknięcie zdjęcia otwiera galerię):

Biegam i Chodzę po Łodzi zdjęcia RunningSucks.pl

⇐ Newer Tagged Posts