biuletyn parkrun Polska 21/09/2016

PL_Image_1_2016_12_09JPG

z tytułem Ważnego Wydarzenia Sezonu 2015/2016!

Kolejne wydanie naszego biuletynu zaczynamy od informacji dotyczącej finału tegorocznego Plebiscytu na Biegowe Wydarzenie Roku 2015/2016 organizowanego w ramach PKO Festiwalu Biegowego w Krynicy. Dzięki Waszym głosom oraz wsparciu w tym roku otrzymaliśmy tytuł Ważnego Biegowego Wydarzenia Roku powyżej 1000 uczestników, jak również znaleźliśmy się w pierwszej trójce imprez biegowych w Polsce w ramach nominowanych do tytułu Biegowego Wydarzenia Roku 2015/2016. Cieszymy się, że mieliśmy przyjemność ponownie stanąć na podium w ramach tegorocznej edycji plebiscytu, choć nie ukrywamy, że liczyliśmy na więcej. Niemniej jednak, otrzymane nagrody stanowią sukces i jest się z czego cieszyć.

Tak, jak wspominaliśmy, otrzymane wyróżnienia dedykujemy w pierwszej kolejności koordynatorom i  wolontariuszom, którym parkrun zawdzięcza swe istnienie! Składamy również ogromne podziękowania wszystkim, którzy oddali głosy na parkrun. Bez Was nie moglibyśmy cieszyć się tegorocznym wynikiem.

Oprócz nagrody dla parkrun Polska, tytuł Biegowego Dziennikarza Roku – otrzymał koordynator parkrun Gdańsk, Maciej Gach, który współtworzy biuletyn parkrun Polska. Brawo!

Więcej informacji na temat tegorocznych laureatów oraz wyników plebiscytu znajdziecie tutaj.

W tym tygodniu, w naszym biuletynie znajdziecie ponadto zaproszenie do zapoznania się z nową linią obuwia biegowego Vazee Pace V2 firmy New Balance,  zaproszenie do bezpiecznego biegania z opaskami SOS parkrun, jak również informację o tokenach, które są Wam dobrze znane z naszych biegów. Dodatkowo, polecamy kolejne jubileuszowe edycje parkrun oraz inaugurację 39 lokalizacji naszych spotkań w Polsce. W tym wydaniu naszego biuletynu mamy też ogromną przyjemność powitać znanego chyba wszystkim naszym uczestnikom maratończyka i utytułowanego biegacza Jerzego Skarżyńskiego, który w ramach sekcji Za Linią Mety pisze o mądrym bieganiu. Jako uczestnika tygodnia prezentujemy Elżbietę Głowacką z parkrun Warszawa-Ursynów, a naszymi wolotariuszami są Maciej i Krzysztof Posyniak z parkrun Gdańsk-Południe.

Życzymy miłej lektury!

Zespół parkrun Polska


PL_Image_2_2016_09_21

Biegowe Nowości od New Balance – poznajcie Vazee Pace V2

Buty Vazee Pace V2 to obuwie Stworzone do energicznych treningów, idealnie sprawujące się podczas biegów na zewnątrz oraz ćwiczeń na siłowni. Unikalna konstrukcja gumowej podeszwy połączona z lekką pianką REVlite zapewnia bardzo dobrą amortyzację oraz komfort przy zachowaniu niewielkiej wagi. Seria Vazee Pace idealnie dopasowuje się do stopy, a dzięki specjalnej konstrukcji zapewnia dodatkową ochronę w okolicy pięty.  Zachęcamy do zapoznania się z obuwiem Vazee Pace oraz innymi produktami biegowymi naszego partnera technicznego tutaj.


PL_Image_3_2016_09_21

Bezpiecznie na trasach – opaski SOS parkrun

O tym, że warto biegać bezpiecznie nie trzeba nikomu przypominać. Od tego roku w ramach parkrun stosujemy specjalne opaski, które zawierają nie tylko kod uczestnika, ale również  dane, które w razie potrzeby pomogą udzielić pomocy oraz powiadomić wskazane osoby. Opaski, które proponujemy w ramach naszych biegów mogą być wykorzystane również na innych trasach biegowych.

Zawarte na opaskach dane będą służyć ratownikom obsługującym wszystkie imprezy biegowe. Warto więc pomyśleć, czy nie zaopatrzyć się w opaskę SOS parkrun. Opaski dostępne są bezpośrednio na stronie producenta tutaj i kosztują tylko 30PLN (bezpłatna przesyłka). Opaski wykonane są ze specjalnego silikonu, który nie powoduje uczuleń, a poprzez sposób naniesienia danych są trwałe i odporne na ścieranie się informacji.


PL_Image_4_2016_12_09

ABC parkrun – tokeny

Pamiętacie swój pierwszy parkrun? Pewnie mało kto z was wówczas wiedział, co oznacza to tajemnicze słowo „token”, który - zgodnie z informacją przekazaną na odprawie przez prowadzącego bieg - mieliście dostać na mecie.

Dzisiaj dla każdego z was jest to oczywiste i nie wyobrażacie sobie przebiegnięcia parkrun bez potrzymania przez chwilę w ręku tokena z numerem pozycji na mecie. Prawie jak medal, chociaż ulotny, bo już za chwilę trzeba go oddać do zeskanowania. Można go jednak uwiecznić na zdjęciu, jak to wielu z was robi na pamiątkę. Pierwsze tokeny wyglądały zupełnie inaczej niż dzisiaj.

Początkowo na Bushy parkrun było to 50 okrągłych podkładek stalowych z ręcznie nabitymi numerami, trzymanych na metalowym wieszaku i zdejmowanych dla każdego biagacza. Gdy zardzewiały, zastąpiono je aluminiowymi podkładkami, a potem etykietami leśnymi do oznaczania drzew, już z maszynowo nabitymi numerami. Po wprowadzeniu skanerów z jednej strony znacznika ręcznie doklejono wydrukowany kod kreskowy, aż w końcu wprowadzono kolorowe, specjalnie zaprojektowane dla parkrun tokeny, jakie znacie do dzisiaj. O tym, że tokeny są wielorazowego użytku i obowiązkowo trzeba je oddać na pewno nie trzeba wam przypominać.

Często jednak przypadkowi biegacze przekraczający linię mety naszych biegów nieświadomie zabierają tokeny ze sobą. Jeśli zauważycie, że ktoś oddala się z tokenem, zapytajcie, czy zamierza pójść do skanowania, a jeśli nie, poproście o oddanie tokena. Każdy zgubiony token to dodatkowa praca dla wolontariuszy i koszt dla naszej organizacji. Pamiętajcie również o odbieraniu tokenów na mecie. Czasami w ferworze walki na finiszu zapominacie o wzięciu tokena od wolontariusza, a po kilku minutach wracacie i domagacie się wydania tokena.

Nie dość, że zaburzyło to sprawne wydawanie tokenów w kolejności wbiegania biegaczy na metę, to może być już niemożliwe znalezienie właściwego tokena dla was. Ponadto jeśli zapomnieliście swojego kodu uczestnika i wiecie, że i tak nie będzie was w wynikach, koniecznie również odbierzcie token i oddajcie go już za metą wolontariuszom skanującym.

Warto też co jakiś czas zgłosić się wolontariat i samemu doświadczyć uczestnictwa w parkrun od strony organizacyjnej, poczuć w ręku cały plik tokenów i z uśmiechem wręczać je biegaczom wpadającym na metę. Na pewno w kolejnych parkrun, w których sami pobiegniecie, jeszcze bardziej docenicie pracę wolontariuszy. W przypadku dodatkowych pytań zapraszamy do kontaktu na adres PolskaBiuro@parkrun.com.


PL_Image_5_2016_12_09

Aktualności parkrun Polska

W najbliższą sobotę zapraszamy na jubileuszowe edycje parkrun, które odbędą się w dwóch lokalizacjach naszych biegów – Szczecinku oraz Lesznie. Obie lokalizacje obchodzić będą swój trzeci rok istnienia. Podobnie jak w innych lokalizacjach, będziemy mieli ogromną przyjemność nagrodzić najbardziej wytrwałych uczestników, którym przyznane zostaną nagrody ufundowane przez naszych sponsorów, firmy Jabra, New Balance, Ziaja oraz Magorex. Zwycięzcom gratulujemy a naszym partnerom dziękujemy za ufundowane nagrody!

Powoli zbliża się termin inauguracji kolejnej lokalizacji parkrun, która pojawi się na naszej mapie w drugiej połowie października. Tym razem biegniemy do Ełku, gdzie pod okiem Mirka i Wiesi rozpoczniemy sobotnie spotkania w ramach parkrun. Zachęcamy do odwiedzenia Ełku w sobotę 22 października i zaliczenia najmłodszej lokalizacji parkrun w Polsce!  Dla nowych uczestników parkrun zaktualizowaliśmy naszą sekcję Pomoc, którą można znaleźć na naszych stronach internetowych (prawy dolny róg stron parkrun Polska oraz stron lokalizacji). W ramach sekcji, za pomocą wyszukiwarki możecie znaleźć wiele haseł związanych z parkrun, które mamy nadzieję pomogą odpowiedzieć na ewentualne pytania. 


PL_Image_6_2016_12_09

parkrun Polska w liczbach

Poniżej prezentujemy statystyki parkrun Polska z ostatnich 3 weekendów:

6 731 uczestników
709 wolontariuszy
859 debiutantów
1208 rekordów osobistych
1019 nowych rejestracji  

Czy wiesz, że od początku roku w Polsce zorganizowano 1235 edycji parkrun?


PL_Image_8_2016_09_21

Za linią mety

Warto biegać – byle mądrze…

Mówi się, że „bieg to najprostsza forma aktywności fizycznej”, aktywności, której organizm łaknie, jak sucha ziemia deszczu. Bo przecież wiadomo o tym, że by być zdrowym, potrzebne jest zdrowe odżywianie, przynajmniej 7-godzin zdrowego snu i… zdrowa aktywność fizyczna. Na szczęście „trąbią” o tym we wszystkich mediach, więc przez świat, coraz bardziej otłuszczony z powodu braku ruchu właśnie, przelewa się fala tsunami biegaczy, którzy rozumieją, że „tak dalej być nie może”. Czy łatwo jest biegać? Laicy myślą, że nie ma z tym problemów – ot, wystarczy włożyć biegowe buty oraz strój, by na biegowej trasie zostać sam na sam ze słabościami swego organizmu i zjednoczyć się z naturą. Chcesz spróbować? Włącz stoper i rusz do biegu. Wiedz jednak, że dopiero godzina bezproblemowego biegu jest dowodem na to, że… potrafisz biegać. Dla zdecydowanie największej części naszego społeczeństwa koniec biegowej przygody następuje już ledwie kilka, najwyżej kilkanaście minut po starcie!

Oddechu szybko zaczyna brakować, a serce niemal wyskakuje z klatki piersiowej w rytm szaleńczego rock’d’rolla. I stop – koooniec biegu, duuużo wcześniej, niż się tego spodziewaliśmy. Poprzeczkę zawieszoną na poziomie biegu godzinnego pokonuje na razie tylko kilkuprocentowa „elita”, która oby z roku na rok była coraz liczniejsza. Dzisiaj to powód do dumy.

A to powinien być standard dla każdego zdrowego człowieka. Taki stan rzeczy, to wina zaniedbań, jakich się świat przez ostatnie dekady dopuścił, lekceważąc konieczność systematycznego zażywania „tabletek zdrowia”. Lekarze opisują je formułą 3x30x130, czyli przynajmniej trzech „treningów” w każdym tygodniu, trwających przynajmniej 30 minut, pokonywanych z taką intensywnością, by tętno oscylowało w granicach 130 uderzeń. Taka porcja aktywności fizycznej, nie tylko biegowej, oczywiście, stanowi minimum bezpieczeństwa naszej fizycznej i mentalnej egzystencji.

Dlaczego bieg? Bo to właśnie on – w porównaniu z innymi aktywnościami – jest najprostszą, ale przede wszystkim najskuteczniejszą formą czerpania korzyści prozdrowotnych.  Warto biegać – byle… mądrze – napisałem w tytule. Cóż jednak może być „mądrego” w bieganiu, gdy jest to najprymitywniejsze, a w ocenie laików wręcz… bezmyślne, pokonywanie kolejnych minut, czy kilometrów?

Wystarczy jednak, by laicy podjęli taką próbę, a przekonają się na własnej skórze – i nie tylko – jak działa taki „bezmyślny” bieg. Poczują „walkę”, jaka toczy się w organizmie każdego biegacza. Nie tylko w mięśniach, sercu i płucach – także w głowie. Trudno podczas tej walki biec bezmyślnie, bo przede wszystkim w głowie trwa wtedy burza mózgów. Stąd wielka zaleta biegania, które kształtuje nie tylko mięśnie – jak myśli wielu – ale także charakter, wewnętrzne poczucie tego, by się nie poddawać w obliczu trudności. I to z tego powodu biegacze są „łakomym kąskiem” dla wielu pracodawców. O tym, że rzadziej chorują wspominam tylko mimochodem – także im się to opłaca [cdn…]. Miłego (i mądrego) biegania! Jerzy Skarżyński

Jerzy Skarżyński – maratończyk (rekord życiowy Maraton - 2:11:42, 10 000 m – 28:33,26), reprezentant Polski i 3-krotny medalista Mistrzostw Polski w maratonie, trener, autor poradników dla biegaczy „Biegiem przez życie" i „Trening biegowy metodą Skarżyńskiego”.   Zachęcamy do dołączenia do profilu Jerzego na Facebook-u oraz odwiedzenia strony Jerzego. 


PL_Image_7_2016_09_21

Ze świata parkrun

Na zdjęciu chyba najbardziej znana para bliźniaków z Wielkiej Brytanii uczestniczących w parkrun. Alfie i Boaz mają dopiero 6 lat, a już zaliczyli 100 biegów parkrun. Na pierwszym biegu pojawili się w wieku 2 lat. Oczywiście 5 km pokonywali nie biegiem, ale szybkim marszem, gdyż szybko nauczyli się chodzić. Dla obydwu braci parkrun jest dobrą zabawą, aby stawiać kolejne kroki w pokonywaniu cosobotniej trasy.

Przybywa kolejnych lokalizacji parkrun, również w sąsiedniej Skandynawii, gdzie po pierwszej lokalizacji parkrun w Hadze obok Sztokholmu, kolejną lokalizacją parkrun na Północ od Polski będzie Göteborg.


PL_Image_10_2016_09_21

Wolontariusz tygodnia

W tym wydaniu biuletyny mamy przyjemność przedstawić Maćka i Krzyśka Posyniaków, czyli naszych wolontariuszy tygodnia. 

Imię i nazwisko: Maciej Posyniak i Krzysztof Posyniak

Wiek: Maciek – 9 lat, Krzysiek – 36 lat

Zawód: Maciek – uczeń, Krzysiek – operator sprzętu do badań sejsmicznych

Bieg macierzysty: parkrun Gdańsk-Południe Liczba biegów: Maciek – 0, Krzysiek – 1 

Udział jako wolontariusz: Maciek – 4, Krzysiek – 4  

Wasza ulubiona rola wolontariusza podczas biegów parkrun? Bezkonkurencyjnie skanowanie. Tam, gdzie się dużo dzieje, jest zawsze szansa na zamienienie kilku słów z każdym. To jest to. 

Dlaczego warto być wolontariuszem? Dla nas to możliwość pracy zespołowej ze wspaniałymi ludźmi. Bycie w centrum akcji. Możliwość pogratulowania biegaczom. 

Jak namówilibyście innych biegaczy do pomagania podczas biegów parkrun? Polecamy. Wspaniały sposób na rozpoczęcie soboty. Uważamy, że jest to tak samo fascynujące jak bieganie. Mimo, że nie biegniesz, ale pomagasz innym w osiągnięciu celu. 

Najbardziej zapamiętany lub najśmieszniejszy moment podczas wolontariatu? Jeden spóźnialski biegacz przeoczył linię startu i pobiegł trochę więcej niż przepisowe 5 km. Następnym razem będzie miał nauczkę, aby zjawić się punktualnie.


PL_Image_9_2016_09_21

Uczestnik tygodnia

W naszym cyklu tym razem z ogromną przyjemnością przedstawiamy Elżbietę Głowacką z naszej lokalizacji na warszawskim Ursynowie.

Imię i nazwisko: Elżbieta Głowacka

Wiek: 61 lat

Bieg macierzysty: parkrun Warszawa-Ursynów

Zawód: inżynier

Liczba biegów: 56

Udział jako wolontariusz: 9

W Jaki sposób wspierałaś innych uczestników parkrun? Byłam kilka razy wolontariuszem i mocno dopingowałam wszystkich biegających, a najbardziej tych najwolniejszych, bo ich najbardziej rozumiem, gdyż sama biegam wolno. 

Jak parkun wpłynął na Twoje bieganie? Właściwie moje bieganie zaczęło się od parkrun. Próbowałam się zmobilizować do biegania i przeczytałam, że na Ursynowie otwarto parkrun. Jak przeczytałam tekst – „W ramach parkrun wszyscy biegamy dla własnej satysfakcji, dlatego każdy biegnie własnym tempem, bez względu na to, jakie ono jest – zapraszamy!" Tym sposobem stwierdziłam, że to coś dla mnie. Przyszłam na pierwszy mój parkrun w dniu 02.05.2015r., no i oczywiście udało mi się pokonać 5 km, ale dotarłam do mety jako ostatnia. Na kolejnym też tak było i byłam bliska zrezygnowania, ale Basia Muzyka [przyp. redakcji - koordynator parkrun W-Ursynów] przekonała mnie, że powinnam przychodzić. Atmosfera jest niezwykle sympatyczna, pozytywnie zakręceni ludzie tak mnie zmotywowali, że na maksa (w ramach moich możliwości) wkręciłam się w bieganie. W styczniu tego roku Sebastian Wojciechowski [przyp. redakcji - koordynator parkrun W-Ursynów] zaprosił mnie do drużyny w Lidze Biegowej, co jeszcze bardziej zmotywowało mnie do biegania. Zdaję sobie sprawę, że zaczynając bieganie w wieku 60 lat,  nie osiągnę jakiś spektakularnych wyników, ale moim credo jest "dotrzeć od startu do mety z uśmiechem na ustach". Oprócz sobotnich "parkrunowych piątek”, startuję w "dziesiątkach" a nawet planuję spróbować zmierzyć się z półmaratonem.

Co  Ci się podoba najbardziej w parkrun? Nie wiem jak jest w innych lokalizacjach, ale na ursynowskim parkrun panuje niesamowita atmosfera. Jest stała grupa, która biega systematycznie, ale na każdym parkrun zjawiają się nowe osoby, co bardzo cieszy. Biegają całe rodziny. Przychodzą wolontariusze. Najbardziej serce raduje, że wśród wolontariuszy jest dużo dzieci i młodzieży. Z tej radości przebywania w gronie parkrunowych biegaczy, zrodził się pomysł zorganizowania biegu na 10 km, która przebiegła po trasie parkrun i tak 21 lipca odbył się I Międzynarodowy Bieg Chomika.

Najzabawniejszy lub najbardziej zapamiętany moment podczas parkrun? Właściwie każdy parkrun jest niesamowity. Jest kolega, który zawsze częstuje gorzką czekoladą. Dziewczyny przynoszą samodzielnie wykonane smakowite wypieki. Są biegi tematyczne, gdzie część biegaczy przychodzi w zabawnych przebraniach. A chyba najzabawniejsze jest to, że przychodząc na sobotni parkrun ubywa mi lat.