parkrun Poznań #345

Wiosna!
Górka na Cytadeli pięknie nam się zazieleniła od wolontariuszy. Wiecie jak lubię być wolontariuszem, ale wszystko mi mówi, że to koniec mojej kariery
Dopchać się na jakieś stanowisko to prawdziwy cud!
I dumny z Nas jestem, że tak się pchamy bo funkcji jest sporo i dzielić się jest czym

Rolami przy organizacji sobotniego parkrunu podzieliło się aż dwudziestu chętnych, a byli to:

BARTKOWIAK Tomasz, BULCZYŃSKI Dawid, GURAJDOWSKI Michał, GÓRALCZYK Andrzej, JONES Madelynn, KOPERSKI Jarosław, MATECKI Michał, NIEDZIELSKI Dariusz, PAKULSKI Piotr, POLACZEK Maria, POLACZEK Robert, RATAJCZYK Anna Maria, ROSZYK Jagoda, STAN Adrian Diego, TOMASZEWSKI Grzegorz, WALLACE Sabrina, WRZESIŃSKA Julia, WRZESIŃSKA Magdalena, ŁABĘDZKA-BUGAJ Alicja, ŁĄCZYŃSKI Piotr.

Nie ma co się rozwodzić i nie pytajcie co parkrun może zrobić dla Was, pytajcie co Wy możecie zrobić dla parkrunu – i to najlepiej na trzy tygodnie wcześniej – wtedy macie szanse zrobić to, czego jeszcze nie robiliście.

parkrun Poznan #345 - edycja walentynkowa
Serca, serca, nasze gorące od miłości i słońca, prawda, że było pięknie? Cały weekend nam dopisał, a sobota – wiadomo – najbardziej! Mimo, że było rześko od rana słoneczko nas ukochało promieniami, a my miłowaliśmy siebie, zwierzęta, bieganie i świat dookoła. Wiewiórki i wolontariusze dopingowali wzdłuż trasy naszą silną grupę 214 biegaczy – nikt nie zabłądził, nie zgubił kluczy ani nikogo nie porwali kosmici*, to znaczy może i porwali – ale zrobili to tak szybko, że wszyscy pięknie dotarli na metę o czasie i w całości. Możliwe że kosmici* byli w to zamieszani, ale nie potrafimy tego udowodnić, że padły aż 24 rekordy życiowe – pewnie powiecie że to dzięki ciężkiej pracy i konsekwencji – oczywiście wierzę Wam, ale postanowiłem, że i tak za tydzień będę obserwował niebo.

Szeregi parkrunu zasiliło w sobotę siedem świeżaków, a górki naszej pięknej parkrunowej trasy policzyło po raz pierwszy aż jedenaście osób razem z nimi, przy czym z najdalsza dotarł do nas Rob Lever - bo aż z Kingston parkrun UK, zaś z bliższa pojawili się: Dominik GWAREK, Szymon TUZEL i Marek KRÓL.

Na mecie zamykający pojawił się w 39 i pół minuty po starcie, to dość szybko, gdyż w parkrunie poza biegaczami mogą uczestniczyć także spacerowicze, chodziarze i nordic walkerzy, a równy marsz naszą trasą zajmuje około 55 minut. Jeśli więc nie umiesz jeszcze biegać , lub brakuje Ci odwagi – nie ma lepszego miejsca na start jak w naszych szeregach. Bo tu nikt, nikogo nie pogania.

No może i pogonię Cie tu i teraz słowami – „widzimy się za tydzień w sobotę o dziewiątej!”

Kochani parkrunnerzy – pochwalcie się co robiliście przez cały weekend – zdobyliście jakieś ładne medale, byliście w pięknych miejscach? Gdzie jeszcze biegaliście – pokażcie!
Skróćmy czas przez ten roboczy tydzień do następnej soboty!

Oczekiwania można też umilić w galerii u Jarka, gdzie za chwil parę pojawi się druga jak zwykle druga partia wyjątkowych zdjęć z biegu

https://www.facebook.com/pg/jarekkoperski.sport/photos/?tab=album&album_id=2278428389144799

gdzie powspominamy sobie ostatni sobotni poranek na parkrunie Poznań.

Błagam Was tylko o jedno – zabierzcie za tydzień ze sobą swoje kody uczestnika – jedyny bowiem dowód na istnienie kosmitów* to fakt, iż porwali nam w tę sobotę aż 15 karteczek z kodami, przez co aż tylu biegaczy będzie poszkodowanych brakiem wyników w parkrunowym życiorysie.

Ja już się nie mogę doczekać!
Do zobaczenia!
Adrian Diego Stan

*pojawienie się kosmitów należy dla bezpieczeństwa bezzwłocznie zgłaszać do koordynatora biegu

fot. Jarek Koperski - Sport