parkrun Rumia is cancelled on 26 September 2020: COVID-19 (Coronavirus)

Najbliższy parkrun odwołany!

UWAGA‼️

W związku z sytuacją zwiększającego się zagrożenia koronawirusem oraz zaleceniami i działaniami mającymi na celu ograniczenie jego rozprzestrzeniania podjęliśmy decyzję o odwołaniu wszystkich edycji parkrun Rumia do końca maja. Planowane na 28.03.2020 urodziny odrobimy w najbliższej przyszłości.

Prosimy śledzić informacje na naszym fanpage oraz komunikaty związane z wznowieniem spotkań parkrun w Rumi.

#loveparkrun

#zostańwdomu

Obraz może zawierać: tekst „SPOTKANIA PARKRUN ODWOŁANE #loveparkrun”

 

 

Obraz może zawierać: 18 osób, na zewnątrz

Wielkie dzięki, za cudowny poranek! Gratuluję wszystkim odważnym paniom, które zadebiutowały w dzisiejszej edycji! Nie poddałyście się wymówkom, że pogoda nie ta, że w łóżeczku milej. Macie zadatki na prawdziwe lwice!

 

Pogoda była całkiem spoko. Delikatna mżawka była tylko na początku. Bez wiatru i innych zjawisk pogodowych psujących makijaż. Warunki idealne do biegania, rozmienienia trosk tygodnia, stresów, irytacji na cudowny uśmiech, radość, dobre samopoczucie. Przecież nieważne jakim tempem, kto przemierzy trasę parkrun. Dla każdego ma ona tyle samo - 5km.

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją, buty, drzewo i na zewnątrz

Oficjalnie przywitaliśmy w naszej społeczności dwie panie i choć na początku nie przyznali się to mam wrażenie, że z okazji Dnia Kobiet na naszej trasie przybyło więcej debiutujących panów. Bardzo się cieszę, że dołączyliście do naszej społeczności! Gratuluję nowych życiówek! Z parkrun Zamek w Malborku przybył do nas Tomasz Mroczkowski a z parkrun Toruń - Kornel Bezczyński. Jak wrażenia ze spotkani?  Dajcie znać!

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, kapelusz, drzewo, niebo i na zewnątrz

Panowie wzięli dziś stery w swoje ręce. Zaskoczyli nas obsypując słodkościami. Wisienką na torcie był Adrian, jak zawsze elegancji i stylowy. Spotkanie poprowadził Jacek. Życiówki pomierzył wybiegany już Maciej. Dariusz skanował, a Łukasz z Bartkiem wydawali i zbierali tokeny. Aga zadbała o dobrą atmosferę na końcu stawki. Tak by tempo było spacerowe. Malutki Iwo w wózku po 5 km nabrał energii na cały piękny dzień! Grzegorz przywiózł sprzęt, a Maciej i Michał przygotowali foto relację ze spotkania. Piotr Zając szybko wprowadził wyniki, tak byście mogli jak najszybciej się nimi cieszyć. A dzięki Annie mamy zapas Eko kubeczków na najbliższe 5 lat.

Obraz może zawierać: 2 osoby, buty, drzewo, dziecko, na zewnątrz i przyroda

W parkrunie każdy możę brać udział: i dzieci, i dorośli, z pieskiem można, z wózkiem. parkrun jest i dla młodych emerytów i dla starych biegowych wyjadaczy. Dla tych co lubią powoli a dokładnie, dla tych co wolą szybciej mieć z głowy te 5 km.

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i na zewnątrz

 

To ogromna przyjemność spędzić z Wami poranek! Gdziekolwiek byśmy nie podróżowali, gdziekolwiek byłoby dobrze, to w Rumi, w naszej małej społeczności jest zawsze najlepiej. Dziękuję Wam, że byliście, że jesteście!

 

Fot. Foto PASM

 

263 parkrun Rumia

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie stoją, drzewo, dziecko i na zewnątrz

Po całym tygodniu w Mecenacie Mnożenia Mamony rozpoczęty weekend nosi znamiona oddechu. Próbując skompensować kilometrami każdego pochłoniętego z wielkim entuzjazmem pączka, napotkałam na barierę nie do przejścia. I choć przy 10tym, kiedy dochodzisz do nadzianej nutellą dziurki, wciąż było ogromną przyjemnością, to zatykający tętnice lukier gęstniał i chłonął zapał biegania. Do poturlania z wysokiej górki raczej się nadawałam. Ale nie o to przecież w parkrunie chodzi, żeby było szybko. Trzeba się delektować każdym kilometrem, a w parkrunie znajdzie się miejsce dla każdego chętnego, kto rzuci wyzwanie kilometrom. 5 Kilometrom konkretnie. Niektórzy, by to osiągnąć potrzebują 20 kilometrowej rozgrzewki. Innym wystarczy spacer prosto z domowej kanapy. Parkun to spotkanie. To odpowiedź uśmiechem na uśmiech po wspólnym zmaganiu się ze swoim ciałem. A jeśli nie dojrzałeś do tego i zamiast uśmiechu chłodzisz świat lodowatym spojrzeniem, ta negatywna energia może popsuć twoje wnętrze, czyniąc rany na psychice. Rzuć to wszystko za siebie. Zrób wiosenne porządki w twojej głowie. Po co się męczyć. W świecie smutnych ludzi, zrób pierwszy krok, by żyło się lepiej. Uśmiechnij się! To będzie dobry dzień!

Na starcie 263 parkun Rumia uczestników. Biegiem, marszem czy spacerem – dla każdego trasa miała to samo 5 m. Wszyscy odnotowali zwycięstwo. W naszym gronie zadebiutowali Mirella Szafraniec oraz Karol Labuda. Życzymy Wam wiele satysfakcji z pokonywania własnych słabości i wiele radości w naszym towarzystwie.

Najszybciej nogami przebierali: Tomasz Kaleta oraz Sylwia Smyk, która może pochwalić się nową życiówki. ( A do tego dzieła swoje trzy grosze dołożył sekundujący ją Leszek, także gratulacje podwójne). Nowe rekordy ustanowili: Rafał Pniewski, Katarzyna Zadykowicz – Dawidziuk, Adrian Dawidziuk, Bogumiła Gawryś, mistrzyni ostrego finiszu: Anna Szumlas, Agnieszka Wolańska oraz Ryszard Pacek.

Nasze spotkanie nie odbyłoby się, gdyby nie pomoc zaangażowanie cudownych ludzi, którzy dali nam swój czas i ręce ochocze do pracy.

Kapitanem okrętu spod znaku 263 parkrun Rumia była Iwona Osiowy, która w trakcie spotkania zawiązała dopingującą grupę taneczno – wokalną czyniąc się jej dyrygentem. Pierwsze skrzypce grał punktualny jak nigdy, Dariusz Pazik – łapiąc Wasze życiówki. Władcą tokenów i pierwszą chórzystką w oktawie „Iła; Iła” była Agnieszka Rembacz. Skanowała doświadczona w tym fachu Livia Kuźniar. Mario Kotario dbał, by każdy wydany numerek wrócił do tokenowej rodziny. Pyszną herbatkę przyrządzili: Ewa, Kasia, Marcin i Robert. Sprzętem zaopiekowała się rodzina Tocha. Mistrzów foto mieliśmy dwóch: Maciej i Michau. O zacnym terminatorze w fachu należy wspomnieć również. Za obiektywem stanął Sławek Bałdyga, czyniąc nam wiele pięknych fotografii. A dla tych, co zaspali na dzisiejszy parkrun nasi fotografowie przygotowali dwa klipy. Super produkcje! Ogromne podziękowania dla wszystkich!

Cóż mogę rzec na zakończenie… Bardzo się cieszę, że odważyliście się podjąć ryzyko i opuściliście cieplutką kołderkę, by spotkać się z nami. Tak wiele osób jeszcze nie słyszało o naszej inicjatywie. Powiedzcie im o nas. Pochwalcie się parkrunem swoim najbliższym. Zaproście ich na parkrun. Nie trzeba się do tego przygotowywać, chodzić na siłownię, kupować pakietów, specjalnego stroju. Wystarczy się zarejestrować i kod wydrukować. Zaproś swoją mamę, żonę, koleżankę, sąsiadkę. Niech sprawdzi, że te 5 km jest bliżej niż sądziła. Udanego tygodnia!

 

261 parkrun Rumia

Obraz może zawierać: 6 osób, dziecko i na zewnątrz

Tak się zbieram, co by tu napisać odnośnie dzisiejszego parkrunowego poranka. Pogoda niczym w Miami Beach. Słońce raziło w oczy dokumentnie, także odblaski na wolontariackich kamizelkach dodawały im szczególnej chwały.

 Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, drzewo, niebo, trawa, na zewnątrz i przyroda

Patrząc na zdjęcia od naszych wspaniałych dwóch fotografów zastanawiam się czy to, że było ich dwóch tak mocno wpłynęło na nas, że wszystkim uśmiech nie schodził z twarzy. Czy to przez pogodę, czy po prostu kochamy nasz parkrun, tęsknimy za nim a jak już przyjdzie czerpiemy całymi łyżkami.  Studiując galerie mam wrażenie, że niezależnie od tego, w jakim tempie poruszamy się na, parkrunie, jaką techniką, czy jesteśmy w formie czy bez, na porannym poirytowaniu przebiegiem wypadków, czy jeszcze przed.  Czy nasze dzieci już zdążyły obudzić wulkan czy dopiero to zrobią, czy pies pogryzł już pilot od garażu czy dopiero to zrobi, to przekraczając linię Zagórskiej Strugi i nasz piękno-kaszubski mostek, rzucamy ten bagaż doświadczeń, jakkolwiek ciężki on by był i wkraczamy w inny świat. Tutaj nieważne jest, kim jesteś, jakie masz wykształcenie, czy jesteś spełniony w życiu, co posiadasz, za czym tęsknisz, w co wierzysz, komu kibicujesz, czy masz alergię, astmę, niedowład ręki, słabo słyszysz czy wydaje Ci się, że tracisz wzrok lub inne zmysły. Jesteśmy razem, tworzymy piękną społeczność ludzi z zupełnie różnych bajek. Po pokonaniu 5 km jesteśmy naładowani pozytywną energią tak, że z powodzeniem moglibyśmy ogrzać osiedle Janowo w razie zimy stulecia.  Wspieramy się nawzajem. Tak naprawdę pewność siebie rzadko przychodzi nam sama. Często zapominamy czy też nie wierzymy w swoją wartość. A tutaj zawsze znajdzie się ktoś w zasięgu wzroku, kto przybije Ci piątkę, klepnie po plecach, powie Ci dobre słowo, za którym tak tęsknisz. Dasz radę! Jeszcze kawałek, dasz radę!

Obraz może zawierać: 3 osoby, ludzie stoją, buty, drzewo, dziecko i na zewnątrz

Tu nigdy nie będziesz sam. Nie będziesz ostatni. Zawsze jesteś zwycięzcą. To jest nasz parkrun właśnie. Ten, który razem tworzymy, organizujemy, o który dbamy. To jesteśmy My! Za to Was właśnie kocham!

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, dziecko, buty, drzewo i na zewnątrz

A co to się działo dzisiaj rano? Na metę, jako pierwszy z wielkim impetem wpadł nasz krótkodystansowy truchtacz  - Maciej Zakrzewski.  Nic dziwnego, dziś obchodził swój setny parkrun, (co prawda ten równiutko setny był jakiś czas temu, ale fiesta czekała na zamówioną pogodę) i by tradycji stało się zadość ugościł nas wszystkich słodkościami, które wypiekały się pod jego okiem, czy też uwagą, a które przygotował zastęp zaradnych niewiast. Mało tego. Dziś Maciej poprawił swoją życiówkę o ponad 20 sekund!  A na zakończenie otrzymał pamiątkowy dyplom.  Dla przypomnienia Maciej rozpoczął swoją parkrunową przygodę 3.12.2011 roku w Gdyni i był z jednych z pierwszych uczestników parkruna w Polsce. Na swoją parkrunową setkę musiał czekać aż dziewięć lat i to chyba też jest swego rodzaju rekord wytrwałości i cierpliwości. Po wielkiej ilości splendoru i blasku chwały, jaka na jego osobę dziś spłynęła trzeba przyznać, że było warto. Gdybym przypuszczała, że będzie taka kumulacja, z pewnością jakoś bardziej elegancko na tę okazję bym się przyodziała.

 Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i na zewnątrz

Metę zdobyło dziś 78 osób. Aż 9 poprawiło swoje życiówki, co bardzo cieszy. Tymi szczęśliwcami są wspomniany Maciej, Janusz Bąkowski, Adrian Sarnowski, Katarzyna Kleszczewska, Bogumiła Gawryś, Anna Gajewska, Basia Gibas, Aniela Gawryś oraz Ignacy Kąkol.

Obraz może zawierać: 3 osoby, drzewo, buty, dziecko i na zewnątrz

Na naszej trasie zadebiutowali Małgorzata Pietrzak oraz Arkadiusz Wołosewicz. Bardzo cieszymy się, że do nas dołączyliście. Dajcie znać jak Wam się podobało.

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, drzewo, dziecko, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją, dziecko i na zewnątrz

Z parkrunowego świata przybył do nas Szymon Pawlikowski.

 

W organizacji spotkania dominowały dziś panie: Agnieszka Konarzewska była mistrzynią ceremonii, Iwona Osiowy łapała Wasze życiówki, Agnieszka Rembacz dbała o właściwą kolejność na mecie, Olivia Kuźniar skanowała, a Ania Zajączkowska dbała o dobrą atmosferę na końcu stawki. Marzena Tocha dokonała przeglądu naszego parkrunowego dobytku, konserwacji, uszlachetniania oraz nadała mu ład i porządek. Sebastian Tocha przechował, przywiózł oraz rozstawił sprzęt. Pyszne napoje przygotowali: Katarzyna Wallrat, Robert Mroczek oraz Monika Mroczek. Piotr Zając wprowadził wyniki, a całe spotkanie udokumentowali Maciej Hołub oraz Michał z AM-STUDiO.eu. Bardzo Wam dziękujemy za poświęcony czas, dobrą energię i uśmiech!

 Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją, ludzie spacerują, drzewo i na zewnątrz

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Także ten raport również dobił do brzegu. Dzięki za wspaniały poranek! Cudownego weekendu!

PS. Urodziny mamy 28 marca i na tą okazję szykujemy się do nowego rekordu frekwencji. 500+ Tak mi się marzy. Pomożecie?

 Fot. AM-Studio.eu

 

257 parkrun Rumia

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie stoją, drzewo i na zewnątrz

Po czym poznać, że coś jest prawdziwe?

Średniowieczny, współczesny czasom inkwizycji test osoby posądzonej o czary, przewidywał wrzucenie domniemanej czarownicy do rzeki. Jeśli wypłynęła zamieniając się w kaczkę, to rezultat był prawdziwy. Jeśli nie wypłynęło dziewczę, to osoba ta była niewinna.

Z bursztynem – prawdziwy świeci w ultrafiolecie.

 

A jak jest z zającami?

„Kucharka litewska” kultowy podręcznik sztuki kulinarnej Wincenty Zawadzkiej z 1903 roku prawił, że najlepsze zające to te kaszubskie z okolic wsi Rëmiô. Przed II wojną światową na stołach był popularny zając w sosie własnym z sucharkiem, bądź w śmietanie. Na przyrządzenie zając taki potrzebował od 3 kwadransów do godziny na wielkim ogniu. Zając stary 1,5 godziny na wolnym ogniu. Przepis przewidywał skropienie oliwą, naszpikowanie, posolenie i pieczenie na rożnie, obficie polewając masłem. Na wydaniu osypać sucharkiem i zalać masłem. Z pewnością taka potrawa ucieszyłaby nasze podniebienie. Jak to ma się do współczesności? Ano dziś w parkrun Rumia był prawdziwy wysyp zajęcy.

Tylko który był prawdziwy?

Wielu wybitnych specjalistów palmę pierwszeństwa przyznaje Piotrowi, który z dziada pradziada jawi się Zającem. Mimo, że jeszcze niedawno trafił do nas jako szaraczek, to dziś pokazał naturę i poprowadził stadko złożone z Grzegorza Maja i Tomasza Buszmana na czas 25 minut. Równo, równiuteńko na 23 minuty Leszek Goździewicz z zegarmistrzowską precyzją poprowadził Sylwię Smyk, Dawida Skrzypkowskiego i Kamila Hinza na nową życiówki. Troszkę za nimi była Magda Dopka. Z kamizelką na czas 30 minut biegł Mariusz Zachary. Goniła go Marzena Tocha, Aleksandra Zachary i Ania Skocka. Przegoniły go jednak i to sporo. Marzena dodatkowo sekundowana przez osobistego małżonka dla wzmocnienia efektu. Nie było szans na inne zakończenie – czas poprawiony o grube minuty. To tyle jeśli chodzi o oficjalnych pace makerów. Nieoficjalnie na czele stawki miał miejsce ultrapojedynek. Dariusz i Maciej poprawili swoje dotychczasowe życiówki wzajemnie się napędzając. Kto by pomyślał, że można tak szybko i tak długo jednocześnie...

Ania Szumlas zadziwiona jak wolno toczy się babka z wózkiem, odpaliła 6 bieg, momentami aż wzniosły się tumany kurzu na Starowiejskiej. Rezultat mógł być tylko jeden – nowa elegancja życióweczka. Gratulacje!

Obraz może zawierać: 8 osób, ludzie stoją i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 4 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, drzewo, buty i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, stoi i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 6 osób, ludzie stoją, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 3 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, buty, drzewo i na zewnątrzObraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i na zewnątrz

 

Godny odnotowania jest fakt, że Basia Gibas wróciła na biegową ścieżkę.

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, drzewo, kapelusz, na zewnątrz i przyroda

 

Najszybciej nogami przebierali Dariusz Mrozowski i Sylwia Smyk. Odnotowano łącznie 79 biegaczy, 2 debiutantów (Patrycja Adamek i Konrad Samulak – serdecznie witamy Was w naszym gronie) 18 życiówek, 2 biegające psy i jedno niepokorne dziecię w wózku. 15 osób uczestniczyło w organizacji spotkania. Kto nie był, niech żałuje. Kolejna taka okazja dopiero za tydzień. Na koleje spotkanie poszukujemy wolontariuszy na tokeny, skaner i pomiar czasu.

 

Nasze spotkanie nie miałoby miejsca gdyby nie zaangażowanie wspaniałych ludzi, którzy stanęli po drugiej stronie barykady. Oprócz wspomnianych wyżej pacemakerów (czyt. pejsmejkerów nie pismejkerów – wiadomo jesteśmy na Pomorzu) była spora ekipa, która zadbała o szczegóły. Magda przechowała i przywiozła sprzęt. Jadzia była łowczynią życiówek, Sławomir był tokeniarzem, Agnieszka Cieszyńska razem z Madzią obsługiwały strefę skanowania. O dobre fluidy na końcu stawki zadbała Agnieszka Konarzewska. Rytm nadawał, prawdziwy wodzirej - niezastąpiony Maciej Ruczyński, a o dobre drinki na mecie zadbali: Kasia i Paweł Wallrat, Tomasz Nalewajko i Agnieszka Konarzewska. Piotr Z. wprowadził wyniki, Asia i Maciej wszystko udokumentowali a Lena starym zwyczajem skryby, wszystko spisała.

Obraz może zawierać: 5 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, drzewo, buty, na zewnątrz i przyroda

 

Mam nadzieję, że podobała Wam się edycja z udziałem pacemakerów. Kolejną zrobimy za tydzień a potem w lutym, ewentualnie marcu. Między czasie proponujemy Wam treningi szybkościowe, wytrzymałościowe lub mentalne w podgrupach. Dla przykładu o 10 na Mosirze w niedzielę trening szybkościowy proponuje Leszek. Piotr dłuższe wybieganie po okolicznych lasach o 8. Babskie bieganie w tempie pędzącego żółwia organizuje Lena w bliżej nieznanym terminie, tzn do ustalenia. Udział dzieci kibicujących, bądź spowalniających tempo mile widziany. Szczegóły na kopytkach w ruchu.

Jako, że po niezbyt długiej przerwie poświątecznej rozpoczęła się kolejna porcja wolnego, tj. ferie wszystkim zainteresowanym życzymy wspaniałego czasu, dobrego odpoczynku i jak na ferie zimowe, odrobinę śniegu.

Widzimy się za tydzień!

 

PS. Jeśli chcecie by facebook informował Was o wszystkich istotnych rzeczach, które dzieją się w parkrun Rumia to istotne jest byście lajkowali nasze posty. Bez tego jeden z naszych kluczowych kanałów informacyjnych nie będzie spełniał swojej funkcji. Mamy działającą również stronę internetową parkrun.pl/Rumia/nowości

Ahoj!

⇐ Nowsze wiadomości