Obraz może zawierać: 18 osób, na zewnątrz

Wielkie dzięki, za cudowny poranek! Gratuluję wszystkim odważnym paniom, które zadebiutowały w dzisiejszej edycji! Nie poddałyście się wymówkom, że pogoda nie ta, że w łóżeczku milej. Macie zadatki na prawdziwe lwice!

 

Pogoda była całkiem spoko. Delikatna mżawka była tylko na początku. Bez wiatru i innych zjawisk pogodowych psujących makijaż. Warunki idealne do biegania, rozmienienia trosk tygodnia, stresów, irytacji na cudowny uśmiech, radość, dobre samopoczucie. Przecież nieważne jakim tempem, kto przemierzy trasę parkrun. Dla każdego ma ona tyle samo - 5km.

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją, buty, drzewo i na zewnątrz

Oficjalnie przywitaliśmy w naszej społeczności dwie panie i choć na początku nie przyznali się to mam wrażenie, że z okazji Dnia Kobiet na naszej trasie przybyło więcej debiutujących panów. Bardzo się cieszę, że dołączyliście do naszej społeczności! Gratuluję nowych życiówek! Z parkrun Zamek w Malborku przybył do nas Tomasz Mroczkowski a z parkrun Toruń - Kornel Bezczyński. Jak wrażenia ze spotkani?  Dajcie znać!

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, kapelusz, drzewo, niebo i na zewnątrz

Panowie wzięli dziś stery w swoje ręce. Zaskoczyli nas obsypując słodkościami. Wisienką na torcie był Adrian, jak zawsze elegancji i stylowy. Spotkanie poprowadził Jacek. Życiówki pomierzył wybiegany już Maciej. Dariusz skanował, a Łukasz z Bartkiem wydawali i zbierali tokeny. Aga zadbała o dobrą atmosferę na końcu stawki. Tak by tempo było spacerowe. Malutki Iwo w wózku po 5 km nabrał energii na cały piękny dzień! Grzegorz przywiózł sprzęt, a Maciej i Michał przygotowali foto relację ze spotkania. Piotr Zając szybko wprowadził wyniki, tak byście mogli jak najszybciej się nimi cieszyć. A dzięki Annie mamy zapas Eko kubeczków na najbliższe 5 lat.

Obraz może zawierać: 2 osoby, buty, drzewo, dziecko, na zewnątrz i przyroda

W parkrunie każdy możę brać udział: i dzieci, i dorośli, z pieskiem można, z wózkiem. parkrun jest i dla młodych emerytów i dla starych biegowych wyjadaczy. Dla tych co lubią powoli a dokładnie, dla tych co wolą szybciej mieć z głowy te 5 km.

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i na zewnątrz

 

To ogromna przyjemność spędzić z Wami poranek! Gdziekolwiek byśmy nie podróżowali, gdziekolwiek byłoby dobrze, to w Rumi, w naszej małej społeczności jest zawsze najlepiej. Dziękuję Wam, że byliście, że jesteście!

 

Fot. Foto PASM

 

256 parkrun Rumia

Sobotni poranek, jak na naszą strefę klimatyczną, nie wyróżniał się niczym nadzwyczajnym. Ot, taki tam deszcz z rana i owmordęwind jak zwykle. Zaskakiwać mogło jedynie to, że przyzwyczajeni do okienka pogodowego na 9 rano, okienko to zastaliśmy otwarte. Może ktoś wietrzył przed snem i zapomniał zamknąć? Czcze domniemania, któż był sprawcą tego zdarzenia, doprowadziły błąkającą się około godziny 8:45 dwójkę młodych ludzi do przekonania, że to raczej nie sobota. Ni flagi parkrun czy Ziaji, ni wiary. Któż by przypuszczał, że w ciągu najbliższych 10 minut przyjdą wszyscy, tj. 73 uczestników i 10 wolontariuszy. Park wypełni się życiem, a na wietrze powiewać będą nasze sztandary…

Punkt 9:00 Maciej Ruczyński odliczył do startu. Magda Mandziuk mierzyła życiówki. @Łukasz Sikora wydawał tokeny, a przybyły na metę Darek Mrozowskiodbierał je skanując, by potem w locie błyskawicy wprowadzić wyniki. Nie odnotowano nowych uczestników, toteż Piotr Cieszyński odprawy dla debiutantów, którą tak skrupulatnie do perfekcji w ostatnim czasie doprowadził, nie mógł odczynić. Jednak dogłębne analizy tabeli wyników mówiły coś zupełnie innego. Debiutantami dopiero na mecie okazali się Robert Wronka oraz Samir Tissouarine. To co Was ominęło, to z pewnością gorące powitanie. Niemniej bardzo cieszymy się, że do nas dołączyliście. Mamy nadzieję, że będziemy mogli to powtórzyć już w następną sobotę.

Na finiszu mogliśmy delektować się smakiem przepysznych herbacianych delicji. Jak wybornie rozprowadzało się ciepło i malinowo-miętowa słodycz naparu, po tych 5 km pomiędzy kroplami deszczu, czując na policzku smagający wiatr… Zabierz następnym razem swój własny kubek, to przekonasz się sam. Sporo tego nam jeszcze zostało.

Młodzież szkolna otrzymała od Ewy wpisy do paszportów. Koniec semestru tuż za pasem. Kolejna szóstka z W-F to dobra wróżba. A dla przypomninia – nie ma ograniczeń co do parkrunów, które przyszło Wam przebyć. Ba… premiujemy systematyczne uczestnictwo w parkrun. Nie ważny czas, ważne 5 km w naszym gronie. Może być 10 na początek, potem 50, 100, 250 i 500. (Tylko Leszkowi brakuje zaledwie 130 parkrunów do niebieskiej koszulki, byłaby to pierwsza w Polsce). Brakuje Ci systematyczności w życiu? Trudno Ci zwlec się z łóżka by się troszkę poruszać? Wyszukujesz coraz to lepsze wymówki? Jesteśmy w parku od 4,5 roku. W każdą sobotę. Nie przeszkadza nam pogoda. My lubimy jej cudowną zmienność i dynamiczność. Jeśli do tej pory Twoje życie było chaotyczne i bez planu, to czas do nas dołączyć. To co parkrun może zmienić w Twoim życiu to fakt, że odtąd będziesz już miał plan na sobotę. Każdą sobotę w roku. W każdej strefie klimatycznej. Plan treningowy też opracujemy. Na niedzielne hasanie po lesie na pewno. Za wolontariat na parkrunie również można otrzymać świadectwo. W pierwszej kolejności jednak brawa i podziękowania od organizatorów sobotniego spotkania. A te należą się dla Roberta Mroczka, który przechował i przywiózł sprzęt, Moniki Ossowskiej, która dbała o świetną atmosferę na końcu stawki i by jej psina zażyła odpowiedniej dawki spaceru. Pyszną herbatę przygotował Paweł Wallrat i Piotr Zając. Udała się panowie!

Wymagające warunki pogodowe, systematycznie rosnąca kondycja oraz wyśmienity doping na trasie doprowadził do poprawy życiówek przez Agnieszkę Rembacz, Katarzynę Zadykowicz – Dawidziuk, Macieja Zakrzewskiego (wychodzi na to, że można biegać szybciej i jeszcze więcej, nawet jeśli dla przeciętnego Kowalskiego tygodniowe rozbieganie Macieja to roczny wynik pokonanej trasy SkMką czy autem), Dariusza Żelewskiego, Arka Okroja, Marcina Degórskiego, Michała Danowskiego, Sebastiana Tochy, Pawła Wallrata. Ogromne gratulacje Mocno cieszy powrót na naszą trasę Anny Hinz. Zrastaj się szybko i skutecznie, bo Cię bardzo brakowało po tej stronie chodnika.

Najszybciej nogami przebierali dawno nie widziany u nas Sebastian Bielski oraz Magdalena Roraf.

Nasze spotkania nie miały by wyśmienitej oprawy a także racji bytu gdyby nie zaangażowanie uczestników, którzy organizują parkrun. Już dziś możesz zgłosić się na dowolną funkcję wolontariacką na najbliższą sobotę, a także każdą kolejną. Dobra zabawa gwarantowana i oczywiście będziesz mógł spojrzeć każdemu z naszych uczestników prosto w oczy, nawet zamienić kilka słów, bo często biegając nie ma takiej możliwości. A jak wiadomo, czasem wystarczy zagaić, by dowiedzieć gdzie kupić najlepszą kurę rosołową…

Udanego święta Trzech Króli! Widzimy się już niedługo!

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, buty, drzewo i na zewnątrz
 

247 parkrun Rumia

Obraz może zawierać: 22 osoby, uśmiechnięci ludzie, na zewnątrz

parkrun Rumia #247 Sobota 16. Listopada 2019, godz. 9.00, pełne zachmurzenie, temp. 8 st., wiatr umiarkowany południowo-zachodni. Ciśnienie w trakcie biegu rosło, nie tylko 75 uczestnikom. Dzisiaj było świątecznie. Na starcie pojawiła się nasz gwiazda Sabina Chwalisz – jeszcze raz gratulacje za pudło w Gdyni!!!Po 50-ce strzelili Ewa Wiśniewska i Piotr Zajac. Tomkowi Łukowiczowi było mało, więc strzelił setkę.

Obraz może zawierać: 5 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i na zewnątrz

Ze świętowania nic nie robił sobie Paweł Tomeczkowski, który jak zwykle jako pierwszy przybył na metę. Wśród kobiet najszybciej trasą przemknęła Sylwia Smyk.

Na trasie pojawiło się dużo osób z kijami różnej długości. Panie można zrozumieć… kije mogą się przydać w nieprzewidzianych okolicznościach.

Przede wszystkim radość wielka, że znów była z nami na trasie Ania Hinz.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, drzewo, na zewnątrz i przyroda

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie uprawiający sporty, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, drzewo, motocykl, dziecko i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 10 osób, uśmiechnięci ludzie, na zewnątrz

Wśród Panów – nasz celebryta Leszek. Team wolontariuszy opanowały dwie rodziny – Mroczków i Konarzewskich. Za przewodnika robiła dzisiaj Sylwia. Oprócz wspomnianych rodzin do grupy dołączyła – Ania Nessel, która razem z Adasiem zeskanowała wszystkich. Gosia pilnowała żeby się nikt nie zgubił. Zdjęcia robili Wiolka i Maciej. Darek wszystkich wpisał do systemu, organizacji biegu pomogli również Ewa, Lena, Marzena, Ania & Ania, Piotr. Nie wiem, czy psy robiły za wolontariuszy, ale z pewnością zapewniły nam część rozrywkową. Obraz może zawierać: 3 osoby, ludzie stoją, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 3 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, drzewo, buty, kwiat, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 3 osoby, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 4 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, na zewnątrz i tekst

Na koniec refleksyjnie – wolontariusz to najlepsza praca dla biegacza. Robisz to nie dla szefa, a dla siebie i innych. Nie potrzebujesz podwyżki, żeby dobrze pracować. Masz poczucie dobrze spełnionego obowiązku, szacunek dla Ciebie rośnie w środowisku, ogólnie pełne szczęście…. Co jeszcze? Niech sobie każdy dopisze wg uznania …. a teraz … proszę się nie pchać… do zobaczenia za tydzień.

Pozdrawiam wszystkich
Tomasz Nalewajko
Dzięki

 

#226 parkrun Rumia z okazji Dnia Ojca

Obraz może zawierać: 14 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, dziecko, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Dziękujemy za udział w 226 parkrun Rumia z okazji Dnia Ojca. Pogoda dopisała i sobota przywitała nas cudownym słońcem. Pierwszy letni parkrun upłynął w kameralnym gronie. Część naszych uczestników wyprawiła się za miedzę na inaugurację parkrun Park Miejski Wejherowo na przetarcie nowego szlaku. Spotkanie upłynęło pod znakiem jubileuszu 50 biegu Sabiny Chwalisz oraz celebrowania niedzielnego święta. Bardzo cieszy nas fakt, że postanowiliście spędzić 5 km w towarzystwie swoich ojców, a ojcowie nie zapomnieli zabrać swoje dzieci na parkrun.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, drzewo, paski, dziecko i na zewnątrz

Metę w naszym małomalowniczym parkru zdobyło 48 osób. 5 osób poprawiło swoje rekordy osobiste. Cieszymy się, że parkrun z okazji Dnia Ojca stał się przyczynkiem do debiutu dwóch młodzieńców: Jakuba i Jana. Nic nie dodaje skrzydeł niż Wasz cudowny doping. Nie jest łatwo przebyć dystans 5 km. Nie ważne czy ma się 5, 35 czy 85 lat. Zawsze to jest walka z ograniczeniami własnego ciała i umysłu. Najwięcej barier stawia nam zawsze głowa. To co ułatwia pokonanie murów wiary we własne możliwości to dobre słowo znajomych i nieznajomych, przyjacielska piątka mocy, czy po prostu najgłośniejszy na świecie doping naszych kibiców. Co jak co, ale na to zawsze możemy liczyć w parkrun Rumia. Serdecznie gratulujemy naszym debiutantom. Cieszymy się, że do nas dołączyliście. Liczymy na to, że będziecie do nas wracać.

Obraz może zawierać: 4 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, spodenki i na zewnątrz

Spotkanie przygotowało 13 wolontariuszy. Dziękujemy rodzinie Mroczek i Chwalisz za opiekę nad spotkaniem. Wszyscy włączyli się w organizację 226 parkrun Rumia. Jako koordynator biegu zadebiutował w wielkim stylu Leszek! Ula robiła zdjęcia. Robert zamykał stawkę, Sabina przechowała sprzęt, Halina, Adrianna, Monika i Małgosia przygotowały napoje. Życiówki mierzyła Marzena. Piotr wydawał tokeny, Kasia skanowała, a Aniela segregowała je. Piotr wprowadził wyniki. Cieszymy się, że możemy oddać stery nad najlepszym spotkaniem sportowym w galaktyce w nowe ręce. Jeśli chcielibyście włączyć się w organizację najbliższego, bądź kolejnego spotkania dajcie nam znać! To nie jest takie trudne jak mogłoby się wydawać. Dyrektorem 227 parkrun Rumia będzie Wojciech. Są jeszcze wolne miejsca na pomiar czasu, tokeny, skaner, zamykającego i foto. Nie ma co zwlekać, wystarczy wysłać maila na Rumia@parkrun.com bądź wiadomość na @parkrun Rumia.

Obraz może zawierać: 5 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i na zewnątrz

Oficjalnie rozpoczęły się wakacje. Nie oznacza to, że mielibyśmy zawiesić nasz program sześć na sześć. Cały rok zbieramy wpisy do juniorskich paszportów. Jeśli jakiegoś Wam brakuje to poproście koordynatora na najbliższym parkrunie o uzupełnienie takowego. Z okazji dzisiejszego święta życzymy spełnienia marzeń, pomyślności i zawsze dobrego nastroju naszym tatom, a ojcowi koordynatorowi parkrun Rumia życzymy wszystkiego najlepszego na nowej życiowej drodze. Baw się dobrze, zrealizuj wszystkie plany i wracaj do nas!

 

Wszystkim Wam życzymy szczęśliwych, pięknych a przede wszystkim bezpiecznych wakacji. Łapcie promienie słońca, zwiedzajcie świat, bawcie się dobrze i pamiętajcie, że wszystkie drogi prowadzą na parkrun Rumia!

 

 

 

 
 

220 parkrun Rumia

Sobota, to dzień w którym trudno wyrwać się z objęć ciepłej kołderki. Ile razy byśmy mówili stop bezdusznemu brzęczeniu nachalnego budzika, to w sobotę ciężej się wstaje. No chyba, że poznaliśmy moc parkruna. Wówczas o 9 w sobotę drepczemy radośnie w parku. Nie ważne czy wory pod oczami mają pojemność worka ziemniaków. Jest sobota, jest parkrun! Hasło to działa na ludzi w 21 państwach świata, w 1700 miejscach na ziemi. Od dziś w 62 miastach w Polsce, ponieważ dziś równo o 9 wystartował parkrun na Wyspie w Pile – najnowsze miejsce, w którym bez spiny możecie spacerować, maszerować, truchtać, biegać w swoim ulubionym tempie. Z dziećmi, z psem, sąsiadką, za przystojnym nieznajomym – tak jak lubicie.

 

Dzisiejszy poranek kusił niezliczonymi atrakcjami, które w czasie majowych weekendów przygotowały rozmaite stowarzyszenia i organizacje. Aż dziw ile imprez można było odwiedzić przemierzając okolice parku miejskiego. Rześka aura przywiodła na start 80 rządnych kilometrów biegaczy, truchtaczy, wielbicieli Nordic Walking, wśród których nie zabrakło gości z Polski i zagranicy: z parkrun Gdynia, z parkrun Warszawa Bródno gościliśmy – Iwonę i Jerzego Płusę, a z parkrun Scunthorpe w Wielkiej Brytanii - Agatę Wightman. 11 osób dziś rozpoczęło swoją przygodę z parkrun debiutując na park runowej trasie. Bardzo się cieszymy, że do nas dołączyliście. Życzymy Wam czerpania jak największej przyjemności z cosobotniej aktywności. Dajcie znać, jak wrażenia?

 

Idealne warunki pogodowe przyczyniły się do ustanowienia 12 nowych życiówek. Godnym wspomnienia jest fakt, że Tomasz Łukowicz, ojciec założyciel naszej lokalizacji na poprawę swojej życiówki pracował najdłużej, bo 3 i pół roku. Jako rasowy pedagog wyznający zasadę „kocham, nie biję”, opanowawszy doskonale technikę grzebnięcia, dziś puścił wodze fantazji, w nienagannym skupieniu wypatrując nowego rekordu pokonał granicę dźwięku i na metę wpadł z czasem 21:01, stary PB poprawiając o okrąglutkie 4 sekundy. Nie byłabym sobą, gdybym nie rzuciła rękawicy tym dwóm natrętnym sekundom, które dzieliły od złamania bariery 21 minuty. Forma rośnie, koncentracja kwitnie – trzymamy kciuki za nowe PB!

 

Najszybciej nogami przebierali i metę pierwsi zdobyli: Magdalena Maj i Dariusz Mrozowski. Tu również wielkie zadziwienie. Magdalena nową życiówką świętowała odebranie paszportu z kompletem wpisów za udział w 6 parkrunach. Zatem szykuje się szóstka z W-F! Jest również najmłodszą (o ile mnie pamięć nie myli) uczestniczką, która na pozycji pierwszej zdobyła metę w dotychczasowej historii parkrun Rumia. Czy aby ukończyć parkrun na pozycji pierwszej trzeba być szczególnie wypoczętym i wyspanym? Otóż najważniejsza jest dobra i skuteczna rozgrzewka. Po nocnych harcach w świetlikowym lesie, Dariusz bez większej spiny, wpadł na metę jako pierwszy. Można? Można!

 

Dziś jubileusz 10 parkrunów świętowała Ula Mroczek. Gratulację! A do okrąglutkiej seteczki szykuje się Ania Zajączkowska. Do pierwszych pięćdziesiątek powoli zmierzają również nasi juniorzy. Jest szansa, że pierwsza juniorska pięćdziesiątka może mieć miejsce jeszcze przed zakończeniem wakacji.

 

Dzisiejsze spotkanie przygotowało 12 wolontariuszy. Dyrektorem biegu była Amelia Socha. Życiówki mierzyła Alicja Stencel. Pozycje na mecie wydawała Ewa Wiśniewska. Wiolka skanowała. Oliwia Wielgos segregowała tokeny. Grzegorz Maj zadbał o bezpieczeństwo i dobrą atmosferę na końcu stawki. Piotr Zając przechował parkrunowy dobytek oraz zadebiutował jako wprowadzający wyniki. Iwona Osiowy przyrządziła pyszny napój, co byśmy mieli się czym się nawodnić na mecie, a także przeprowadziła odprawę dla debiutantów. Maciej przygotował piękną dokumentację. Na zakończenie Lena skrobnęła raport z dzisiejszego spotkania. Bardzo dziękujemy za Wasz wkład w organizację 220 parkrun Rumia! Jesteście naszym skarbem, bez którego parkrun nie miałby swojej pięknej formy.

 

Bardzo dziękujemy Wam za miły poranek. Bardzo się cieszymy, że lubicie razem z nami biegać, truchtać, maszerować. To co wyróżnia parkrun od innych organizowanych biegów to fakt, że nie wymagamy wyszukanych procedur rejestracji. Nie trzeba kupować pakietów, zapisywać się. Wystarczy jednorazowa rejestracja na stronie parkrun.com/rejestracja i z wydrukowanym kodem możecie wziąć udział w każdym parkrunie na świecie, gdzie aktualnie macie najbliżej. parkrun jest otwarty dla wszystkich chętnych, niezależnie od aktualnej kondycji. Równie dobrze może być to Twoja pierwsza aktywność po wytrwałym i wieloletnim okupowaniu kanapy. Będziemy Ci kibicować w sportowych postępach, bo wiemy na własnej skórze jak są one trudne i jak wiele barier w naszych głowach musimy pokonać by zmienić coś w życiu, by wyjść z marazmu. Jeśli obawiasz się, że będziesz ostatni, to w sekrecie zdradzę Ci, że u nas ostatnim z urzędu jest osoba zamykająca stawkę. A staropolskie porzekadło mówi, że najweselej jest zawsze na tyłach stawki i, co w sumie też ważne, nie gnając z wywieszonym jęzorem, najkorzystniej wychodzi się na zdjęciach. Jeśli nie kręci Cię jakikolwiek aktywność sportowa zapraszamy do wolontariatu. To świetny sposób na poznanie nowych ludzi, miłe spędzenie czasu dając coś od siebie innym!

 

A gdyby Wam było mało kilometrów w naszym gronie, to zazwyczaj w niedzielę o 8 spotykamy się za szlabanem na ul. Zbychowskiej, by podziwiać leśną scenerię. Widzimy się już za tydzień!

 

Udanego weekendu!

 

214 parkrun Rumia

 

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

 

Zapraszamy na 4 urodziny parkrun Rumia

 

Obraz może zawierać: tekst

 

Uwierzysz, że to już 4 lata, kiedy razem biegamy, truchtamy, maszerujemy i spacerujemy?

W najbliższą sobotę zapraszamy wszystkich przyjaciół, sympatyków, uczestników i ich rodziny, tych z bliska i z daleka, na jubileuszowe spotkanie. Jak to na urodzinach: będzie wesoło, gwarnie, pysznie! Jeśli do tej pory nie miałeś okazji dołączyć, to niech to będzie cudowny powód by zadebiutować w parkrun!

Nasi wolontariusze szykują herbatkę, ale o smakołyki do niej musicie zatroszczyć się sami. Czekamy na Was w parku przy Starowiejskiej w Rumi przed 9. Start punktualnie o 9. Pamiętajcie o kodach osobistych!

 

#208 parkrun Rumia

Obraz może zawierać: 3 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, buty i na zewnątrz

parkrun jest formą nie tylko fizycznego wyżycia się na 5 kilometrowej trasie. To również możliwość podzielenia się swoimi talentami. Przez całe życie ukrywamy rozmaite pasje. Za ścianą nieśmiałości, w obawie przed krytyką i ludzkim spojrzeniem skrywamy nasze zdolności. Często w taki sposób umierają rzeczy piękne. parkrun daje szanse wcielenia się w nowe role. Możliwość sprawdzenia się w nowych warunkach, pochwalenia się częścią swojej osobowości, którą do tej pory skrywaliśmy.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i na zewnątrz

Dzisiejsze spotkanie tchnęło wiosenną świeżością. Nie tylko za sprawą przepięknej pogody. Dawno w sobotni poranek widok za oknem nie krzyczał tak jasnym słońcem i błękitnym niebem rodem z Miami. Do tego wysoka jak na luty temperatura pozwoliła nie obciążać się zbytnio garderobą. A jeśli ktoś przesadził – spokojnie mógł zrzucić zalegające warstwy tekstyliów. I to rażące w oczy słońce! Świeć, nie krępuj się! Świeć ile się da! Świat zza przeciwsłonecznych okularów wygląda radośniej! I o tym mogliśmy przekonać się podczas 208 parkrun Rumia.

Obraz może zawierać: 5 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, drzewo, dziecko i na zewnątrz

Nowe talenty zaś pokazało nam grono wolontariuszy. Nasza parkrunowa społeczność ostatnimi czasy rozrosła się do tego stopnia, że często nie zdajemy sobie sprawy ze swojej obecności. Dziś podczas odprawy wielu osobom cisnęło się na usta „Kim jest ta dziewczyna"? Czy jest córką, dziewczyną, wnuczką któregoś z nas? Śpieszymy z wyjaśnieniem! Amelia Socha - nasza dzisiejsza koordynator spotkania swoją parkrunową przygodę rozpoczęła we wrześniu 2018 roku od pomocy w skanowaniu i wydawaniu tokenów. Kilka razy z powodzeniem zmierzyła się również z trasą parkrun. A dziś w wielkim stylu poradziła sobie z nową rolą! Przeprowadziła odprawę, zadbała by wszystko grało jak trzeba, dopingowała uczestników a potem jeszcze rozdzieliła termosy na następny parkrun. Czy było trudno? Nad wszystkim czuwał Tomek, który w razie czego wsparł radą. Gratulujemy! Jak wrażenia? Daj znać jak było!

Obraz może zawierać: 4 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, buty, dziecko, drzewo i na zewnątrz

O właściwą kolejność na mecie zadbała Anna Hinz. Skanowała Olivia Kuźniar, która mimo młodego stażu i wieku radzi sobie zawodowo. By każdy oddał token zadbał duet Zosia i Jacek Grzenkowicz. Również przygotowali je na kolejny parkrun segregując. Bystrym okiem pochwalili się Jacek Konarzewski i Martyn Bambrowicz przygotowując dokumentację foto ze spotkania, tak byśmy mogli się pochwalić na fejsie jak przyjemnie rozpoczęliśmy weekend. Sprzęt przechował, przywiózł oraz pomógł rozstawić Martyn. Życiówki mierzył niezawodnie Piotr Zając. A o dobra atmosferę na tyłach stawki zadbał dawno niewidziany u nas Arek Ossowski. Cieszymy się, że do nas wróciłeś! Pyszną herbatkę przygotowały Ania Skocka i Monia Oss . A Lena upiekła walentynkowe ciacha.

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, stoi, drzewo, dziecko, na zewnątrz i przyroda

W podziękowaniu za pomoc wolontariuszy chcielibyśmy Was jednocześnie zachęcić byście nie krępowali się podjęcia nowych ról. Wasze talenty czekają na to by pochwalić się nimi światu! U nas sami swoi przecież!

A wracając do części sportowej, by dać upust statystycznemu podsumowaniu, po minucie ciszy dla uczczenia żałoby po śmierci Jana Olszewskiego, rozpoczęliśmy tradycyjne 5 km.

Na mecie zameldowało się 49 osób. Pierwszy tradycyjnie był Paweł Tomeczkowski. Najwolniej jak tylko mogła truchtała Wioletta Domżalska, która wśród pań wpadła na metę jako pierwsza.

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, buty, dziecko i na zewnątrz

Swój debiut w parkrun odbyło dwóch panów: Michał Danowski oraz Marcin Brzeski, który metę zdobył na drugiej pozycji.

Obraz może zawierać: 5 osób, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, buty, niebo, drzewo, pies i na zewnątrz

Spokojne oszczędzające tempo, które przyświecało dzisiejszemu spotkaniu, hamowanie nóg, by miały siły biec na niedzielnych biegach, a które miały ochotę rwać, pozwoliły 5 osobom na poprawę dotychczasowych rekordów osobistych. Nową życiówką może pochwalić się Ania Skocka, Alicja Stencel, Wojciech Kuźniar, Zbigniew Jantowski oraz Marcin Górkowski.

Obraz może zawierać: 3 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, buty, drzewo i na zewnątrz

Dziękujemy za miły sobotni poranek. Pamiętajcie, że parkrun jest dla wszystkich chętnych, a 5 km trasę można przejść, przytruchtać, przespacerować z kijkami, dziećmi, z psem czy przebiec w najlepszym dla Was tempie: na miarę mistrzostw świata czy też okręgu swojego domostwa. Widzimy się w sobotę. Już dziś możecie zgłosić chęć pomocy w organizacji kolejnego spotkania. Cudownego tygodnia!

Foto Martyn Bambrowicz

Więcej zdjęć

 

#196 parkrun Rumia

Obraz może zawierać: 3 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, dziecko, na zewnątrz i przyroda

Jest sobota jest parkrun.

Gdzie parkrun tam najcudowniejsi ludzie pod słońcem. Ilu by nas nie było zawsze jest wspaniale i wesoło. Po całym tygodniu wczesnego wstawania... Podnieść się jeszcze w sobotę o tak wczesnej porze (dla niektórych nadal nieludzkiej) jest dużym wyzwaniem. Jestem mega (j. młodzieżowy) szczęśliwa, że Tomek od prawie 4 lat umożliwia nam te cotygodniowe spotkania! A Wy? Też tak czekacie na każdą sobotę? Jak dziecko na Mikołaja... na nowy prezent - ja czekam na nowych uczestników. Dziś frajdę sprawił mi Mirek, Anna i nasza, znana nam już Kasia, która to wcześniej występowała w roli kibica, wolontariusza - a dziś po długim powrocie do zdrowia stała się BIEGACZEM. Brawa dla Was. A każdy uczestnik bogatszy w staż to miód na serce. Dziękuję. 

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, stoi, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, na zewnątrz


Pogoda nas dziś nie rozpieszczała. Duża wilgoć, lekki deszczyk a później silniejsze podmuchy wiatru nie wystraszyły żadnego z 44 biegaczy i 4 wolontariuszy, którzy to jak mogli starali się ogarnąć dzisiejsze spotkanie. Natalia vel Jadźka mierzyła czas (udało się złapać parę życiówek!), Monika czuwała nad bezpieczeństwem jako zamykająca stawkę a Anna zrobiła zapewne piękne zdjęcia, na które czekamy z niecierpliwością. Resztę udało się ogarnąć Annie Hinz jako multivolunteer. Jakie dziś było zorganizowanie!!!

Obraz może zawierać: 5 osób, ludzie stoją i na zewnątrz

WSZYSCY MIELI SWÓJ OSOBISTY KOD UCZESTNIKA!

Z mojej strony wprowadzanie takich wyników to czysta przyjemność. Brawo! no no no... nie zapomniałam - pamiętam i składam podziękowania także za przechowanie, przywiezienie i rozstawienie sprzętu oraz pyszną herbatkę spółce Mroczek&Chwalisz.
A w nagrodę chmury uciekły i pojawiło się słońce!

Miłego weekendu.
Ania

 

PS.Zgłoszenia wolontariuszy na następne spotkania mile widziane.

 

#loveparkrun

 

Fot. Anna Skocka

 

⇐ Newer Posts in Category