#20 parkrun Skórzec

Dzisiejszy raport poczyniła Justyna Niedziałek
Po raz kolejny udowodniliście, że warto wstać w sobotni poranek i aktywnie rozpocząć weekend. Co prawda ten dłuuuuuugi weeeeekend nie wiadomo kiedy się zaczyna a kiedy kończy dla dzieci, młodzieży i dorosłych pracujących mniej lub więcej ale i tak warto było wpaść do nas na sobotnie małe „co-nie-co”. Dwudziesty parkrun Skórzec pomogli nam zorganizować WOLONTARIUSZE, bez których nic by się nie kręciło tak jak się kręci. Jak zawsze możemy liczyć na Was. W naszej parkrunowej rodzinie mamy nowych młodych, prężnych, chętnych do pomocy ludzi. Oto oni: Renata BALCERZAK – zbierała tokeny, Michał KACZOROWSKI – wydawał tokeny, Konrad KRÓLAK – sekcja słodkości (własnoręcznie upiekł nam „tort” na 20 edycję), Agata KUBAŚ i Ewa KUBAŚ – bardzo pomocne dopingowanie na mecie, Arkadiusz KUBAŚ – poranne sprawdzenie i oznaczenie trasy, koordynacja, czasomierz, Wojtuś MARYNIAK – zamykał stawkę, Paulina OSIŃSKA – nasza skanerka , Dorota PIEKART – oprawa foto, Emilia STRZALIŃSKA – profesjonalna rozgrzewka, Ignacy STRZALIŃSKI – dopingowanie mamy i nie tylko…, Stanisław ŚWIĄTEK – obstawa trasy, Wiktoria TUREK – zagrzewanie na finiszu , Ryszard WYSOCKI - obstawa trasy, (dzwonki i piątki dla wtajemniczonych) Jeśli jeszcze nie masz wolontariatu na swoim koncie a chciałbyś się do nas dołączyć to zapraszamy w kolejną sobotę o 8.45 – zawsze jest cos do zrobienia.
Majówka na sportowo okazała się równie licznym wydarzeniem co poprzednie nasze spotkania. Trasę pokonało 63 uczestników z czego 45 kobiet. Aż 16 osób pokonało trasę po raz pierwszy i większość z nich przybyła w ramach programu 6 za 6. W konkursie najliczniejszej grupy , który ogłosiła Beata Maryniak wygrał pewien sympatyczny Dyrektor szkoły, za którym przybyło chyba kilka klas uczniów i uczennic.
Relacja od nich w następnej odsłonie…..
„Baby górą”
Dwudziesta edycja parkrun Skórzec okazała się bardzo szczęśliwa dla tej piękniejszej połowy ludzkości. Kobiety dzisiaj pokazały, że warto słuchać rad trenera i wprowadzić w życie nową myśl szkoleniową czyli z……..ć. My babeczki wzięłyśmy sobie do serca przesłanie i od linii startu gnałyśmy co sił do przodu. Na drugim kilometrze miałyśmy bliskie spotkanie z sarną, która ze zdziwieniem obserwowała ten galopujący babiniec. Tylko tuman kurzu pozostawiony na polnych drogach wskazywał w którym miejscu trasy jest nasza przodowniczka. Do mety dobiegło kolejno 5 uśmiechniętych, szczęśliwych, zadowolonych sportsmenek, następnie jeden wspaniały chłopak Jasiek Solnica i znów babeczki, babeczki, babeczki. „Baby górą” – życiówki popełniło aż 9 pierwszych osób na mecie, w tym 8 „bab”. Pierwsza Emilka Strzalińska z czasem 27:31, następnie Dorota Stańczuk i Marta Kubaś i tak dalej i tak dalej (możesz sprawdzić na http://www.parkrun.pl/skorzec/rezultaty/ostatnierezultaty/. )
Trasa jak zwykle zachwycała. Zieleń zagościła już pełną parą w lesie na polach i łąkach – jest bajecznie i pięknie. Przyjdź do nas - zostaw hałas, zgiełk, spaliny, smog i całą resztę na te kilkadziesiąt minut . Podłącz się do naszego leśnego wi -fi i chłoń ciszę, spokój, zapach lasu, pól, świeżo skoszonej trawy. Nasz przystanek parkrun działa i chyba już na stałe zagościł w sercach większości osób, które choć raz do nas zawitały i postanawiają wracać i wracać i wracać... Ja wracam co tydzień, żeby naładować baterie na cały ciężki tydzień pracy, żeby spotkać pozytywnie zakręconych ludzi, żeby pogadać o … syropie z pędów sosny lub skusić „Adama” na jabłko lub sałatkę owocową. Przychodzę dla ludzi, których bardzo, bardzo lubię i z którymi chcę poprzebywać, których podziwiam, za którymi normalnie tęsknię. Dzisiaj kolejny raz wracam pełna energii do dzieci, rodziny, obowiązków, do pracy, bo mam to coś, czego inni mi zazdroszczą, mam perspektywę na kolejne dni, tygodnie, mam Was moi drodzy.
OGROMNY SZACUN dla najstarszego zawodnika, naszego kochanego wolontariusza, który będąc w pięknym wieku kategorii WM 70-74 pokonał trasę po raz pierwszy z czasem lepszym od 8 pozostawionych daleko w tyle młodzików. Pękam z dumy, że mamy w klubie takich wspaniałych ludzi i od dzisiaj nikt nie ma wymówki, że coś tam boli i strzyka, że za wcześnie, że dzieci, że pada, że, że, że………………….
Ruszać cztery litery i czekamy już w sobotę o 8.45.
Do zobaczenia.