Wywiad z Damianem Gorszka

gor

Damian Gorszka - z parkrun Szczecin związany od 22 października 2016r, zawsze uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony do życia, systematycznie bierze udział w biegach parkrun, przyjemnie jest patrzeć jak z biegu na bieg poprawia swoją kondycję i wytrzymałość <3

Damian podzielił się z Nami tym czym jest dla niego sport i bieganie, co z tego czerpie, o motywacji, ale tez o tym jaki jest w życiu :), dlaczego warto biegać, czym jest dla niego parkrun Szczecin i o ... "efekcie motyla" :)

Zachęcamy do lektury wywiadu!
Damianowi gorąco dziękujemy, życzmy wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym
i zawodowym, kolejnych osiągnięć sportowych w tym oczywiście biegowych <3

1. Czy od zawsze lubiłeś sport , jakie formy aktywności sportowej preferujesz dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?

Sport nie był w moim życiu od początku i na początku nie był w moim kręgu zainteresowań. Rodzice zabrali mnie na piłkę, basen jednak to nie było dla mnie ciekawe. Potem w wieku 8 lat zaprowadzili mnie na tenis i postanowiłem wybrać
tę formę aktywności. Wybrałem te formy aktywności, gdyż zarówno bieganie jak i tenis na poziomie amatorskim są dość łatwe do trenowania, nie wymagają wyrzeczeń i są
to sporty dla każdego, nawet bez predyspozycji i umiejętności. Dlatego też, takich sportów szukałem dla siebie. Nie chciałem po szkole spędzać czasu wyłącznie w domu.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę?

Bieganie jest dla mnie spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, dbaniem o kondycję, której z roku na rok jest ciężej utrzymać oraz spotkaniem się z ludźmi, którzy również robią to, co ja. Nie odgrywa ważnej roli, gdyż nie jest to pasją, ale uczy obudzeniu w sobie chęci i ,,wzięcia się w garść" ;)

3. Jak to jest z bieganiem – czy to prawda, że jak już zaczniesz to nie możesz przestać?

Nie mam pojęcia. Na pewno ciężko by było z tego zrezygnować Nie lubię zmian i jak już się za coś biorę to jednak zostaję w tym, dopóki nie znajdę czegoś lepszego, jednak moje bieganie jest na tyle chaotyczne, że nie mam pewności, czy w przypadku kontuzji czy gorszych rezultatów, bym tego nie zrobił. Jednak myślę, że warto mieć chociaż jedną aktywność fizyczną, którą pielęgnujemy dla naszego zdrowia.

4. Na jakich dystansach najbardziej lubisz biegać? I dlaczego akurat takie?

Najbardziej na dystansach 5 i 10km. Jest to związane z moją wydolnością. Mieliśmy
na treningach tenisowych krótkie dystanse do (1km). Jednak nie przemawiały do mnie
i dusiłem się w trakcie i po nich. Dopiero jak pobiegliśmy na 10km zauważyłem, że na dłuższych dystansach jestem w stanie znieść zmęczenie. Ostatnio jednak widzę ogromną poprawę na dystansach poniżej 5km mimo, że nie ma dużo takich zawodów. Tak jakby udało mi się w końcu choć trochę poszerzyć objętość moich płuc.

5. Jaka była Twoja pierwsza myśl po wygranym biegu?

Jestem osobą dość realistycznie podchodzącą do życia, więc moja myśl po wygranym biegu to było oczywiście zdziwienie : ,,jak to możliwe , że udało się osiągnąć taki wynik". Jednak każdą moją wygraną cieszę się kilka dni (co najmniej) i ciężko mi się później zmotywować, gdyż wychodzę z założenia, że każde zwycięstwo może być ostatnie. To pomaga mi być na zawodach bardzo skupiony.

6. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?

Myślę, że nie mam tyle wiedzy w kwestii biegania, bo sam biegam ,,na oko". Nie wiem dokładnie jak szybko mam biec żeby wytrzymać cały dystans (na pewno zależy
to od dyspozycji dnia, naszego samopoczucia), nie kontroluję czasu ani tempa,nie patrzę ile dokładnie ma trasa, czy jest te 200m za dużo bądź za mało ;) więc wiadomo, że staram się biegać zachowawczo i mierząc siły na zamiary. Nie patrzę na to. Oczywiście chciałbym biegi wygrywać, ale za dużo mi brakuje do innych. Lubię jak coś można robić dla zabawy i nie rozumiem osób, które uważają, że we wszystkim co robimy musimy starać się być najlepsi. Najlepszymi są tylko nieliczni. Moje wyniki
są często dosyć różne. Bywa na 10km poniżej 40minut(bardzo rzadko), a bywa i 44-45minut.

7. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?

Mam już ukończone 63 parkruny, wszystkie w Szczecinie.

8. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?

Najbardziej cenię sobie Parkrun za to, że ciągle mogę pracować nad swoją systematycznością. Wysiłek fizyczny i psychiczny przed 11:00 jest dla mnie katorgą,
a tutaj przełamuję swoje bariery. Niestety na razie tylko tutaj się to udaje, ale może w końcu zacznie też wychodzić w innych aspektach życiowych. Tylko tutaj i na zawodach biegam, pomimo deszczu i zmęczenia, więc myślę, iż to są dla mnie te najmilsze chwile, gdy biegam.

9. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?

Najważniejsze w treningu sportowym jest systematyczność, powinna być systematyczność. Jednak nie oszukujmy się - w każdej dziedzinie życia łatwiej jest osobom, które mają dużo sukcesów i każdego dnia z dużo większą łatwością wyjdą potrenować. Dla osób z przeciętnymi wynikami, takimi jak ja często plan dnia nie jest układany, a czynności są wykonywane w kratkę.

10. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?

Wychodzę pobiegać we wtorki na Wieczornym Bieganiu i w soboty na Parkrun.
W niedzielę również, jeśli są zawody. W soboty zdarza się nawet czasem pójść na zawody po Parkrunie. Jest to dla mnie bardzo wyniszczające fizycznie, jednak możliwe do wykonania, bo nie ma tego z drugiej strony aż tak dużo. Ogólnie zauważyłem, że mój organizm nie jest stworzony do intensywnego treningu - w tenisie pojawiała się masa kontuzji przy 3-4 razy na tydzień wykonywanym treningu. Dopiero przy graniu 1-2 razy w tygodniu i nie na najwyższych obrotach było to dużo przyjemniejsze. Raz zdarzyło mi się pójść sam pobiec 5km ale skończyło się na około 25 minutach... Wtedy pomyślałem sobie, że jeśli nie chcę kończyć z bieganiem, to nie mogę sam wychodzić na trening. Jest to dla mnie wtedy po prostu nudne i uciążliwe.Również boję się, po tych tenisowych kontuzjach, że przy dużym zaangażowaniu organizm nie wytrzyma i nie chciałbym już tego doświadczyć w bieganiu. Zresztą nie wyobrażam sobie siebie trenującego do utraty tchu w niekorzystnych warunkach pogodowych, tylko dla tych kilku sekund lepszego czasu. Lubię biegać w grupie z innymi, posłuchać sobie muzyki, a na zawodach osiągnąć przyzwoity wynik.

11. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?

Moim największymi sukcesami biegowymi są: w 2017r. w Pyrzycach pobiegłem na swój rekord życiowy 18min.20sek. jednak do tej pory nawet się do niego nie zbliżyłem.
W Kołobrzegu w 2017r. na 10km pobiegłem na wynik 38min.39sek. Tutaj tym bardziej moje wyniki od tamtego czasu są wyraźne oddalone. Udało mi się wygrać nawet
4 parkruny, co jest dla mnie wielkim szokiem, bo nasz Parkrun stoi na bardzo wysokim poziomie.

12. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?

Przyznam, że nie za bardzo widzę jakąkolwiek zmianę. Może zmniejszenie choć trochę lenistwa? Jestem pewny, że każdy wie, jak trudno jest wydusić z siebie chęci, gdy na co dzień nie ma na nic czasu, bo spędzamy go za dużo w szkole lub w pracy. W życiu jestem osobą, która bardzo nie lubi zmian, jest bardzo sentymentalna i przywiązuje się bardzo do momentów, które chciałbym by za każdym razem wyglądały tak samo.

13. Jaki jest Twój treningowy cel?

To jedynie poczucie, że w momencie, gdy wychodzę na biegi jestem oderwany od tej szarej, nudnej rzeczywistości i urozmaicam sobie czas. Zawsze wychodząc na bieg pojawiają się takie myśli. To pozwala dać z siebie więcej, a w dodatku jest to sposób
na większą radość z tego, co się robi.

14. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?

Mam nadzieję, że kiedyś będę wiedział co wtedy robić. W takie dni przykładanie się
do czegokolwiek jest na bardzo niskim poziomie. Wszystko wykonywane jest z bardzo małą starannością albo wcale. Nie jestem osobą, która umie się zmotywować. To jest łatwiejsze dla osób. które mają o sobie wysokie mniemanie (często nieprawdziwe), ale nawet dla nich takie dni są ciężkie. Ja po prostu przeczekuje gorsze chwile i wymazuje je z pamięci.

15. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić z innymi?

Nie doświadczyłem takiej lekcji. Dziwię się, że ze sportu płynie tyle korzyści fizycznych
i psychicznych, ponieważ większość w moim przypadku nigdy nie miała miejsca.

16. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?

W 100% zgadzam się z ,,efektem motyla". Jestem osobą ostrożną i lubiącą dokładnie przeanalizować wszystko, za co się zabiorę, a w przypadku ryzyka z tego zrezygnować. Jednak myślę, że nie może być inaczej, iż o naszym życiu decyduje przypadek i już przed naszym przyjściem na świat nasza droga życiowa jest zaplanowana. Możemy
ją sobie od czasu do czasu urozmaicać, ale w pewnym momencie i tak nasze przeznaczenie skieruje nas na to, do czego mamy być powołani. Najlepiej, jeśli nasza praca jest pasją. Jest to bardzo trudne do zrealizowania, ale chciałbym, by w moim przypadku tak było.