Wywiad z Adamem Szczepańskim

17358722_1574763022551002_3469898613528326331_o 41250556_2327553190594791_6741136301342326784_o 87598125_2800632106830640_8004623166229970944_o

Parkrun Szczecin to też cykl rozmów o pasji i życiu promujących spotkania wokół inicjatywy park run. Dzisiaj mamy nowy wywiad z jednym z uczestników parkrun Szczecin. Tym razem z Adamem Szczepańskim o jego pasji, treningach i życiowych kryzysach przeczytamy poniżej.

Adam związany jest z Parkrun Szczecin od 31 grudnia 2016r. Podzielił się z nami
co go motywuje do działania jakie ma cele na przyszłość oraz co zrobić, aby szybko nie zniechęcić się do biegania. W wywiadzie również kilka porad dla początkujących biegaczy.

Gdy zapytaliśmy Adama jaka jest jego: ”Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?” Odpowiedział bardzo ciekawie: "Limity takie jak strach są często tylko złudzeniem" Uczę się tego każdego dnia”.

Zachęcamy więc do lektury bardzo ciekawego wywiadu!
Adamowi pięknie dziękujemy za te kilka słów, życzmy Mu wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym i zawodowym oraz kolejnych osiągnięć biegowych i satysfakcji z jego pasji.

 

1. Czy od zawsze lubiłeś sport , jakie formy aktywności sportowej preferujesz dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?

Pamiętam jak w szkole miałem biegać, czułem jakbym robił to za karę. Lubiłem grać w ping-ponga i trenowałem trochę boksu. Poza tymi aktywnościami to sport raczej nie był moją pasją, a na pewno nie bieganie.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę?

Bieganie w moim życiu odgrywa bardzo ważna rolę, jest częścią składową tego jaki jestem. Pojawiło się i wywróciło moje dotychczasowe życie do góry nogami.

3. Jak to jest z bieganiem – czy to prawda, że jak już zaczniesz to nie możesz przestać?

Coś w tym jest. Pamiętam jak miałem kontuzje, lub roztrenowanie, wtedy przeglądałem starty znajomych, planowałem swoje zawody. Nawet jak nie biegam to żyje bieganiem.

4. Na jakich dystansach najbardziej lubisz biegać? I dlaczego akurat takie?

Maraton! To mój ulubiony dystans. Dlaczego? Lubię te przygotowania do niego, układanie swoich dni pod plan treningowy. Maraton czasem bardzo boleśnie weryfikuje przygotowanie fizyczne ale i mentalne.

5. Jaka była Twoja pierwsza myśl po przekroczeniu linii mety?

Wow przebiegłem 10km ciągiem. To myśl jaką miałem po udziale w pierwszych zawodach na 10km w 2011 w Biegnij Warszawo gdzie "wykręciłem" 01:06:36 :) Dziś kiedy przekraczam linię mety myślę sobie: Dobra Robota! lub Ooo Panie! Trzeba potrenować.

6. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?

Zacznij pomału i z głową. Pamiętam jak ja zaczynałem. Miałem kilka podejść do tego, aby zacząć biegać. Ważyłem 120 kg, paliłem papierosy i w pewnym momencie stwierdziłem,
że trzeba schudnąć. Zasada małych kroków jest chyba najlepszą radą.

7. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?

W parkrun Szczecin biegam od ponad trzech lat. Na początku jako gość z Warszawy sporadycznie przy okazji odwiedzin w Szczecinie.

8. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?

Na pewno możliwość spotkania ze znajomymi. Szczecin parkrun to ciekawe osoby jak
np. Janusz, który od samego początku mojego udziału w biegach mnie zaciekawił. Poza tym mam okazję zrobić dobry i szybki trening.

9. Czy jesteś wolontariuszem na parkrun Szczecin. Co należy do Twoich obowiązków?

Kilka razy robiłem zdjęcia, raz nawet mierzyłem czas. Parkrun Szczecin to fajna atmosfera
i nie ważne co robisz czy biegniesz czy jesteś wolontariuszem, tworzysz to.

10. Czy myślisz że trudno jest łączyć rolę wolontariusza i aktywnego uczestnika biegu?
Czy współtworzenie biegu daje szerszą perspektywę dla Ciebie jako uczestnika biegów?

Można połączyć jedno z drugim. Na pewno w przyszłości nie raz będę wolontariuszem.

11. Powiedz mi jakbyś zachęcił ludzi do wolontariatu?

Pomaganie jest fajne. :)

11. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?

Cel. Uważam, że to najważniejsze, bo bez niego po prostu biegam. Determinacja aby
go osiągnąć mimo przeciwności.

10. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?

Najchętniej biegałbym codziennie po dwa razy :) Niestety tak się nie da, to trenuje 5-6 razy w tygodniu(czasami 7) Dwa treningi to szybkość, jedne długie wybieganie a reszta to zwykłe rozbiegania. Staram się w okresie przygotowania biegać około 400 km w miesiącu.

11. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?

Sukcesem na pewno jest "złamanie 3" w maratonie Orlen w 2018. To kilka miesięcy ciężkiej pracy wyrzeczeń. Kolejnym jest zajęcie z kumplem Łukaszem 30 miejsca na przeszło 500 par w Biegu Rzeźnika.

12. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?

W 2010 roku byłem 120 kilogramowym hazardzistą nadużywającym alkohol. Nic nie zapowiadało, że zwykłe wyjście w dresie w mrozie okaże się nowym życiem. Dziś co wtedy było czarne jest białe. Poznałem i zakochałem się w górach przez bieganie. Góry to zaraz
po bieganiu moja druga pasja. Bieganie pokazało mi, nauczyło mnie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Od nas samych zależy, jak nasze życie będzie wyglądało.

13. Jaki jest Twój treningowy cel?

Moim celem na pewno jest wynik poniżej 2:50 w maratonie i ukończenie kiedyś Biegu
7 szczytów. Być dobrym biegaczem.

14. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?

Jak mi się nie chce to wychodzę biegać i po kilometrze znów się chce :) Czasami musimy odpuścić, żeby zatęsknić. Wrócę raz jeszcze do celu, bo dzięki niemu się po prostu chce. Kiedy przychodzi taki dzień, że już kompletnie się nie chce z pomocą przychodzi muzyka, mam kilka swoich kawałków, które pomagają "ruszyć tyłek"

15. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić z innymi?

2015 rok i Maraton Wrocław czas powyżej 5 godzin. Cierpienie jakie ciężko opisać słowami. Udział w maratonach co tydzień bez większego przygotowania, to musiało się skończyć kontuzją. Wtedy nie odpuściłem i doszedłem do mety, ale teraz wiem, że czasem warto odpuścić. Walczymy ale z głową.

16. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?

"Limity takie jak strach są często tylko złudzeniem" Uczę się tego każdego dnia.

Na sam koniec zapraszamy jeszcze na profil Adama w parkrun, gdzie zobaczycie jego statystyki: https://www.parkrun.pl/szczecin/results/athletehistory/?athleteNumber=1083885

 

Przejdźmy przez to razem

Dobry wieczór wszystkim, mam nadzieję, że macie się zdrowo, bezpiecznie i wciąż jeszcze macie pomysły na zajęcia w domu

W dniu dzisiejszym odwołane zostały spotkania w UK, Rosji oraz Południowej Afryce, co oznacza, że parkrunowy świat zatrzymał się na dobre. Po raz pierwszy w naszej historii. Smutne ale konieczne w obliczu zagrożenia. To, co szczególnie istotne a co często umyka nam w kontekście parkrun to fakt, że wiele osób, którym parkrun pomagał wyjść z samotności, depresji oraz innych osobistych problemów straciły to wsparcie. Oczywiście dotyczy to zdecydowanej mniejszości uczestników ale za to tych najbardziej wrażliwych i słabych.

Po południu trafiło na skrzynki przesłanie Paula do społeczności uczestników, które dodatkowo zostało opublikowane na naszych blogu, jak również przed chwilą w ramach naszych kanałów w mediach społecznościowych. Warto udostępnić post również na Waszych profilach. Tekst przesłania pod adresem https://blog.parkrun.com/pl/2020/03/18/przejdziemy-przez-to-razem/

Bardzo ważnym zadaniem w czasie naszej przerwy będzie utrzymywanie kontaktu z naszymi uczestnikami, dlatego prośba o aktywność na Waszych profilach. Z pewnością warto sięgnąć do historii Waszej lokalizacji, znaleźć i przypomnieć ważne lub zapamiętane momenty. Warto skorzystać z tekstów na blogu, warto pisać o naszej idei, celach i jak to realizujemy. Warto trzymać Waszą społeczność razem.

To niewątpliwie trudny, wymagający i niepewny czas dla wielu. Wierzę, że jako parkrun możemy kontynuować naszą misję, choć w okrojonej i bardziej wirtualnej formule.

Jeszcze raz ogromne podziękowania za Wasze zaangażowanie oraz wsparcie. To przywilej być częścią tego zespołu.

Trzymajcie się mocno, zdrowo i bezpiecznie!

Były to słowa naszego Territory Managera Jakuba Federowicza

#loveparkrun

 

Wywiad z Damianem Gorszka

gor

Damian Gorszka - z parkrun Szczecin związany od 22 października 2016r, zawsze uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony do życia, systematycznie bierze udział w biegach parkrun, przyjemnie jest patrzeć jak z biegu na bieg poprawia swoją kondycję i wytrzymałość <3

Damian podzielił się z Nami tym czym jest dla niego sport i bieganie, co z tego czerpie, o motywacji, ale tez o tym jaki jest w życiu :), dlaczego warto biegać, czym jest dla niego parkrun Szczecin i o ... "efekcie motyla" :)

Zachęcamy do lektury wywiadu!
Damianowi gorąco dziękujemy, życzmy wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym
i zawodowym, kolejnych osiągnięć sportowych w tym oczywiście biegowych <3

1. Czy od zawsze lubiłeś sport , jakie formy aktywności sportowej preferujesz dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?

Sport nie był w moim życiu od początku i na początku nie był w moim kręgu zainteresowań. Rodzice zabrali mnie na piłkę, basen jednak to nie było dla mnie ciekawe. Potem w wieku 8 lat zaprowadzili mnie na tenis i postanowiłem wybrać
tę formę aktywności. Wybrałem te formy aktywności, gdyż zarówno bieganie jak i tenis na poziomie amatorskim są dość łatwe do trenowania, nie wymagają wyrzeczeń i są
to sporty dla każdego, nawet bez predyspozycji i umiejętności. Dlatego też, takich sportów szukałem dla siebie. Nie chciałem po szkole spędzać czasu wyłącznie w domu.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę?

Bieganie jest dla mnie spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, dbaniem o kondycję, której z roku na rok jest ciężej utrzymać oraz spotkaniem się z ludźmi, którzy również robią to, co ja. Nie odgrywa ważnej roli, gdyż nie jest to pasją, ale uczy obudzeniu w sobie chęci i ,,wzięcia się w garść" ;)

3. Jak to jest z bieganiem – czy to prawda, że jak już zaczniesz to nie możesz przestać?

Nie mam pojęcia. Na pewno ciężko by było z tego zrezygnować Nie lubię zmian i jak już się za coś biorę to jednak zostaję w tym, dopóki nie znajdę czegoś lepszego, jednak moje bieganie jest na tyle chaotyczne, że nie mam pewności, czy w przypadku kontuzji czy gorszych rezultatów, bym tego nie zrobił. Jednak myślę, że warto mieć chociaż jedną aktywność fizyczną, którą pielęgnujemy dla naszego zdrowia.

4. Na jakich dystansach najbardziej lubisz biegać? I dlaczego akurat takie?

Najbardziej na dystansach 5 i 10km. Jest to związane z moją wydolnością. Mieliśmy
na treningach tenisowych krótkie dystanse do (1km). Jednak nie przemawiały do mnie
i dusiłem się w trakcie i po nich. Dopiero jak pobiegliśmy na 10km zauważyłem, że na dłuższych dystansach jestem w stanie znieść zmęczenie. Ostatnio jednak widzę ogromną poprawę na dystansach poniżej 5km mimo, że nie ma dużo takich zawodów. Tak jakby udało mi się w końcu choć trochę poszerzyć objętość moich płuc.

5. Jaka była Twoja pierwsza myśl po wygranym biegu?

Jestem osobą dość realistycznie podchodzącą do życia, więc moja myśl po wygranym biegu to było oczywiście zdziwienie : ,,jak to możliwe , że udało się osiągnąć taki wynik". Jednak każdą moją wygraną cieszę się kilka dni (co najmniej) i ciężko mi się później zmotywować, gdyż wychodzę z założenia, że każde zwycięstwo może być ostatnie. To pomaga mi być na zawodach bardzo skupiony.

6. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?

Myślę, że nie mam tyle wiedzy w kwestii biegania, bo sam biegam ,,na oko". Nie wiem dokładnie jak szybko mam biec żeby wytrzymać cały dystans (na pewno zależy
to od dyspozycji dnia, naszego samopoczucia), nie kontroluję czasu ani tempa,nie patrzę ile dokładnie ma trasa, czy jest te 200m za dużo bądź za mało ;) więc wiadomo, że staram się biegać zachowawczo i mierząc siły na zamiary. Nie patrzę na to. Oczywiście chciałbym biegi wygrywać, ale za dużo mi brakuje do innych. Lubię jak coś można robić dla zabawy i nie rozumiem osób, które uważają, że we wszystkim co robimy musimy starać się być najlepsi. Najlepszymi są tylko nieliczni. Moje wyniki
są często dosyć różne. Bywa na 10km poniżej 40minut(bardzo rzadko), a bywa i 44-45minut.

7. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?

Mam już ukończone 63 parkruny, wszystkie w Szczecinie.

8. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?

Najbardziej cenię sobie Parkrun za to, że ciągle mogę pracować nad swoją systematycznością. Wysiłek fizyczny i psychiczny przed 11:00 jest dla mnie katorgą,
a tutaj przełamuję swoje bariery. Niestety na razie tylko tutaj się to udaje, ale może w końcu zacznie też wychodzić w innych aspektach życiowych. Tylko tutaj i na zawodach biegam, pomimo deszczu i zmęczenia, więc myślę, iż to są dla mnie te najmilsze chwile, gdy biegam.

9. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?

Najważniejsze w treningu sportowym jest systematyczność, powinna być systematyczność. Jednak nie oszukujmy się - w każdej dziedzinie życia łatwiej jest osobom, które mają dużo sukcesów i każdego dnia z dużo większą łatwością wyjdą potrenować. Dla osób z przeciętnymi wynikami, takimi jak ja często plan dnia nie jest układany, a czynności są wykonywane w kratkę.

10. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?

Wychodzę pobiegać we wtorki na Wieczornym Bieganiu i w soboty na Parkrun.
W niedzielę również, jeśli są zawody. W soboty zdarza się nawet czasem pójść na zawody po Parkrunie. Jest to dla mnie bardzo wyniszczające fizycznie, jednak możliwe do wykonania, bo nie ma tego z drugiej strony aż tak dużo. Ogólnie zauważyłem, że mój organizm nie jest stworzony do intensywnego treningu - w tenisie pojawiała się masa kontuzji przy 3-4 razy na tydzień wykonywanym treningu. Dopiero przy graniu 1-2 razy w tygodniu i nie na najwyższych obrotach było to dużo przyjemniejsze. Raz zdarzyło mi się pójść sam pobiec 5km ale skończyło się na około 25 minutach... Wtedy pomyślałem sobie, że jeśli nie chcę kończyć z bieganiem, to nie mogę sam wychodzić na trening. Jest to dla mnie wtedy po prostu nudne i uciążliwe.Również boję się, po tych tenisowych kontuzjach, że przy dużym zaangażowaniu organizm nie wytrzyma i nie chciałbym już tego doświadczyć w bieganiu. Zresztą nie wyobrażam sobie siebie trenującego do utraty tchu w niekorzystnych warunkach pogodowych, tylko dla tych kilku sekund lepszego czasu. Lubię biegać w grupie z innymi, posłuchać sobie muzyki, a na zawodach osiągnąć przyzwoity wynik.

11. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?

Moim największymi sukcesami biegowymi są: w 2017r. w Pyrzycach pobiegłem na swój rekord życiowy 18min.20sek. jednak do tej pory nawet się do niego nie zbliżyłem.
W Kołobrzegu w 2017r. na 10km pobiegłem na wynik 38min.39sek. Tutaj tym bardziej moje wyniki od tamtego czasu są wyraźne oddalone. Udało mi się wygrać nawet
4 parkruny, co jest dla mnie wielkim szokiem, bo nasz Parkrun stoi na bardzo wysokim poziomie.

12. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?

Przyznam, że nie za bardzo widzę jakąkolwiek zmianę. Może zmniejszenie choć trochę lenistwa? Jestem pewny, że każdy wie, jak trudno jest wydusić z siebie chęci, gdy na co dzień nie ma na nic czasu, bo spędzamy go za dużo w szkole lub w pracy. W życiu jestem osobą, która bardzo nie lubi zmian, jest bardzo sentymentalna i przywiązuje się bardzo do momentów, które chciałbym by za każdym razem wyglądały tak samo.

13. Jaki jest Twój treningowy cel?

To jedynie poczucie, że w momencie, gdy wychodzę na biegi jestem oderwany od tej szarej, nudnej rzeczywistości i urozmaicam sobie czas. Zawsze wychodząc na bieg pojawiają się takie myśli. To pozwala dać z siebie więcej, a w dodatku jest to sposób
na większą radość z tego, co się robi.

14. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?

Mam nadzieję, że kiedyś będę wiedział co wtedy robić. W takie dni przykładanie się
do czegokolwiek jest na bardzo niskim poziomie. Wszystko wykonywane jest z bardzo małą starannością albo wcale. Nie jestem osobą, która umie się zmotywować. To jest łatwiejsze dla osób. które mają o sobie wysokie mniemanie (często nieprawdziwe), ale nawet dla nich takie dni są ciężkie. Ja po prostu przeczekuje gorsze chwile i wymazuje je z pamięci.

15. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić z innymi?

Nie doświadczyłem takiej lekcji. Dziwię się, że ze sportu płynie tyle korzyści fizycznych
i psychicznych, ponieważ większość w moim przypadku nigdy nie miała miejsca.

16. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?

W 100% zgadzam się z ,,efektem motyla". Jestem osobą ostrożną i lubiącą dokładnie przeanalizować wszystko, za co się zabiorę, a w przypadku ryzyka z tego zrezygnować. Jednak myślę, że nie może być inaczej, iż o naszym życiu decyduje przypadek i już przed naszym przyjściem na świat nasza droga życiowa jest zaplanowana. Możemy
ją sobie od czasu do czasu urozmaicać, ale w pewnym momencie i tak nasze przeznaczenie skieruje nas na to, do czego mamy być powołani. Najlepiej, jeśli nasza praca jest pasją. Jest to bardzo trudne do zrealizowania, ale chciałbym, by w moim przypadku tak było.

 

Wywiad z Piotrem Kuchta

piotrek

Piotr Kuchta - zawsze uśmiechnięty, pełen optymizmu i woli walki, z parkrun Szczecin związany od 20 sierpnia 2016r <3 Piotr to też poeta, urzekające jest z jaką lekkością
i trafnością ubiera zdania w słowa!
Wspaniała i głęboka mądrość życiowa, którą kieruje się Piotr to słowa Winstona Churchilla: „Jeśli w życiu brakuje miejsca na odwagę, inne cnoty są bez znaczenia”.
Zachęcamy do lektury wywiadu!
Piotrowi gorąco dziękujemy życzmy wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym
i zawodowym, kolejnych osiągnięć biegowych i satysfakcji z pasji <3

1. Czy od zawsze lubiłeś sport i dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?

Od zawsze lubiłem sport, a wszystko zaczęło się jeszcze w latach szkolnych, najpierw w SP18 potem Gimnazjum 5. Zamiłowanie osobiste do sportu to jedna strona medalu, drugą są osoby, które ciebie otaczają odpowiednio wcześnie i zachęcają do jego uprawiania. Dlatego z tego miejsca dziękuję trenerom z lat szkolnych: Panu Grzegorzowi i Panu Romanowi. Na tzw. SKSy zawsze czekałem z entuzjazmem
i odliczałem do nich dni. Można żartobliwie powiedzieć – a po treningu chodziliśmy
na oranżadę i bagietkę z serem. W dzisiejszych czasach z tego co obserwuję, młodzi ludzie odliczają dni ale do premiery nowej gry czy telefonu.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę i wiążesz
z tym sportem swoją przyszłość?

Bieganie stało się częścią życia, jak mycie zębów czy robienie zakupów. To już nawyk, który uzależnia jak kawa albo moja ulubiona czekolada. Nie wiem ile jeszcze będę biegał ale póki co, motywacji mi nie brakuje, a kontuzje na szczęście omijają. Jeśli chodzi o przyszłość to finalizuję pomału autorski projekt „#WaszPacemaker” czyli grupy doświadczonych biegaczy, którzy pomagają innym osobom dobiec do mety w zakładanym tempie i czasie. Na ten moment tylko tyle mogę zdradzić…

3. Jaka była Twoja pierwsza myśl po wygranym biegu?

Czy to aby nie pomyłka i nie pomyliłem trasy hehe?! A tak na poważnie, nie pamiętam, który to był bieg ale uczucie z pewnością było przyjemne. Któż nie lubi wygrywać?!
4. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?

Nie zniechęcajcie się zbyt szybko. Biegajcie w parach, grupach – zawsze raźniej. Ubierzcie wygodne, dopasowane buty i strój oraz biegnijcie zawsze „z wiatrem”!
A przede wszystkim pamiętajcie: „nigdy do trzech razy sztuka – zawsze można dać
z siebie więcej”!

5. Czy uważasz że początki są najtrudniejsze?

Wbrew pozorom początki są – nałtawiejsze! To wtedy czujemy i czerpiemy tą radość
z przebytego treningu, zawodów. Możemy wtedy to robić niemalże codziennie. „Schody” zaczynają się później, po latach, kiedy przychodzi zmęczenie, „wypalenie”, niestety również kontuzje i to słynne pytanie, które sobie wtedy stawiamy: „na co mi to wszystko było”.

6. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?

Dokładnie od 20 sierpnia 2016 roku. Mam zaliczonych 18-ście startów więc żartobliwie mogę powiedzieć: jestem na Parkrunie – pełnoletni .

7. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?

To dla mnie bardzo dobry szybkościowy i wytrzymałościowy trening na mojej ulubionej nawierzchni jakim jest asfalt. To również „sprawdzenie siebie” przed innymi ważnymi zawodami, sprawdzenie „stanu przygotowań”. Ale Parkrun to nie tylko bieg, jak dobrze wiesz! To przede wszystkim fajne osoby, które można na nim poznać, wspaniali wolontariusze, różne cykliczne inicjatywy (akcje charytatywne, bieg jeża, bieg bulwarlove) oraz… Pani Dyrektor Parkrun Szczecin, która – mam taką nadzieję – zacznie biegać!!!

8. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?

Zdrowie. Najważniejsze jest po prostu zdrowie. To nie prawda, jak mówimy, że „sport
to zdrowie”. To właśnie aby uprawiać sport – trzeba mieć to zdrowie. Jeśli zaczniemy od tej właśnie kwestii, możemy przejść do kolejnych: motywacji, systematyczności, całej psychologii sportu.

9. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?

Kiedyś biegałem niemalże codziennie. Teraz po tylu latach, kiedy nabrałem doświadczenia, wystarczy mi jeden trening w tygodniu (najczęściej jest to Wieczorne Bieganie – Wojtku dzięki Ci za tą inicjatywę) i czasem jeden trening przed ważnymi zawodami. Choć wiem, że niewiele osób mi w to wierzy Ja to „zwalam” po prostu na pamięć mięśniową. Przetrenować jest się bardzo łatwo i nie zawsze ilość przekłada się na jakość, a ta na świeżość startową!

10. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?

Hm… Biegałem na wszystkich możliwych nawierzchniach i dystansach: od jednej mili po bieg ultra. Ciężko jest wymienić ten największy sukces, gdyż w każdy start został włożony ogromy wysiłek i serducho. Każdy więc start i dobiegnięcie do mety w zdrowiu traktuję jak sukces. Ale jeśli musiałbym już wybrać to powiedziałbym tak: ukończenie biegu ultra Szczecin – Kołobrzeg (2014); Wicemistrzostwo Gryfina w biegach górskich (2016); Wicemistrzostwo Stargardu (2017), Trzecia lokata w Lidze Biegowej Szczecin (2017); Wysoka lokata na Mistrzostwach Polski w bieganiu po schodach (Sky Tower 2017) oraz Goleniowska Mila Niepodległości (2017), gdzie stanąłem na podium
z Marcinem Lewandowskim co traktuję jako „ukoronowanie swojego biegania”! Oczywiście zdobycie dwóch Koron w jednym roku traktuję jako spory wyczyn. Po za tym trenuję wspinaczkę na sztucznych ściankach, izraelską krav-magę oraz przymierzam się bardzo mocno do samodzielnego skoku ze spadochronem.

11. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?

Dzięki regularności stałem się systematyczny w życiu codziennym. Jeśli w jednej dziedzinie, a mówimy tu o sporcie jesteś dobry (tzn. trenujesz ciężko, wychodzisz na zaplanowany trening niezależnie od wszystkiego) w następnej dziedzinie życia chcesz się stać jeszcze lepszy. A tutaj systematyczność jest ważna. Tak to się sprawdza bynajmniej u mnie.

12. Jaki jest Twój treningowy cel?

Celem treningu są zawsze najbliższe zawody. Trenuję ciężko aby na zawodach było choć troszkę łatwiej. Kiedy czuję się zmęczony na treningu wtedy wiem, że osiągnąłem cel i dałem z siebie wszystko. Jeśli tak nie jest to niestety ale – „trzeba dokręcić”

13. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?

Ciężkie pytanie wbrew pozorom. Każdego z nas to chyba czasem dotyka. W moim przypadku wystarcza tabliczka czekolady i od razu chęć do pracy i endorfiny powracają.

14. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić
z innymi?

Hm… Nigdy nie robić nic wbrew swojemu rozsądkowi, jeśli czujemy, że nie dajemy rady – odpuśćmy.

15. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?

A mogą być dwie? Pierwsza mądrość to zdanie, które powiedział mi kiedyś osobiście generał Roman Polko (były dowódca jednostki specjalnej GROM): „Sukces nie jest kwestią szczęścia tylko ciężkiej pracy”. W stu procentach się z tym zgadzam. I to ma przełożenie na wszystkie sfery życia. Druga mądrość to słowa Winstona Churchilla z okresu wojennego, który za życia powiedział tak: „Jeśli w życiu brakuje miejsca na odwagę, inne cnoty są bez znaczenia”. Podpisuję się pod tym obiema rękami.

16. Ile kilometrów przebiegasz w ciągu roku?

Zbyt wiele aby o tym mówić i pisać oraz „odstraszać” przyszłych biegaczy! Przy 70-ciu, 80-ciu startach w roku trochę się tego uzbiera…

 

Wywiad z Januszem Żywickim

38193486_845207519011049_4456599744415793152_o

Dzisiaj wyjątkowa rozmowa z Januszem Żywickim o jego życiu, pasji i nie tylko bieganiu. Janusz Żywicki - nietuzinkowa postać - Prezes Klubu KB Pionier Szczecin
z parkrun Szczecin związany od początku tj od 29 sierpnia 2015r <3
28 lipca na biegu parkrun Szczecin Janusz świętował swoje 50 urodziny i odniósł 50 zwycięstwo w biegach parkrun w tym dniu <3 GRATULUJEMY !!!
Życzy dużo zdrowia, wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym i zawodowym, kolejnych osiągnięć biegowych i satysfakcji z pasji <3

Rozmowa z Januszem Żywickim:
1. Czy od zawsze lubiłeś sport i dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?
Sportem interesowałem się od początku, zwłaszcza piłką nożną, jako sześciolatek pamiętam jeszcze mecze Polaków na Mundialu w 1974 r. Zawsze lubiłem gry zespołowe, oprócz piłki nożnej grałem w koszykówkę, a nawet w rugby w lidze siódemek. Bieganiem zacząłem się interesować w czasie nauki szkolnej i kontynuowałem je na studiach. Wówczas biegałem tylko biegi średnie na stadionie. Być może dlatego wybrałem sport bo mam w tej dziedzinie więcej talentu niż w innych, ale po prostu tak wyszło.
2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę i wiążesz z tym sportem swoją przyszłość?
Bieganie jest dla mnie sposobem na życie, czerpię z niego radość i energię do działania. Jest to pasja, którą zamierzam kontynuować tak długo jak tylko będę mógł.
3. Jaka była Twoja pierwsza myśl po wygranym biegu?
Pomyślałem, że spełniła się wreszcie chwila na którą czekałem. Do biegania powróciłem po 14 latach przerwy (od czasu ukończenia studiów) i jak ponownie zaczynałem, nie myślałem nawet, że uda mi się jakiś bieg wygrać. Jako student w 1992 r. wygrałem bieg na 1500 m o mistrzostwo Uniwersytetu Szczecińskiego i myśląc, że nic więcej nie osiągnę dałem sobie z tym spokój, to niestety był błąd.
4. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?
Trudno nazwać to złotymi radami, bo nie czuję się autorytetem (sam się jeszcze uczę jak biegać). Początkującym poradził bym jednak aby nie zniechęcali się trudnościami i wysiłkiem na treningach. To jest normalne, że na początku jest ciężko, z czasem jednak można osiągnąć coraz więcej na swoją miarę, jeżeli tylko się do tego dąży.
5. Czy uważasz że początki są najtrudniejsze?
Dla początkujących sportowców na pewno tak. Najważniejsze są chęci i wytrwałość, wówczas wszystko pójdzie dobrze. Jeżeli jednak osiągnie się już jakąś formę to najtrudniejsze jest jej utrzymanie przez dłuższy czas.
6. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?
W Parkrun Szczecin biegam od początku, czyli od pierwszego biegu zorganizowanego w dniu
29 sierpnia 2015 r.
7. Swoje urodziny postanowiłeś spędzić na parkrun Szczecin i było to Twoje 50 zwycięstwo w tym cyklu biegów. Jak się czułeś w tym dniu?
Świetne przeżycie, zwłaszcza, że wcześniej nie organizowałem nigdy swoich urodzin czy imienin. Odczułem radość z tego, że mam obok siebie życzliwych kolegów, którzy fajnie
to zorganizowali. Ten dzień był czymś naprawdę wyjątkowym, zwłaszcza, że był to mój 100 parkrun (oczywiście tak wyszło, to nie było zamierzone).
7. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?
Parkrun to nie tylko przebiegnięcie 5 km, to jest także możliwość spotkania z osobami również pasjonującymi się bieganiem, po biegu jeszcze dłużej zostajemy, aby porozmawiać, jeszcze
ze sobą pobyć.
8. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?
Sumienność i wytrwałość. Można trenować krócej czy mniej intensywnie jeżeli czujemy się zmęczeni, ale nie można treningów odpuszczać na dłuższą metę jeżeli chcemy osiągnąć postawiony przed sobą cel. Ważne też z drugiej strony aby nie podchodzić zbyt ambitnie
bo lepsze jest niedotrenowanie niż przetrenowanie organizmu nawet w małym stopniu.
9. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?
Mój trening składa się z kilku jednostek: we wtorek ok. 15 km , okresowo poniżej 4.00 minut
na kilometr, środa dłuższe wybieganie, do 25 km w tempie 5.00 min/km lub wolniej, czwartek spokojny trening do 1 godz. W sobotę parkrun lub inne zawody, niedziela zawody lub dłuższe wybieganie, jeżeli nie ma zawodów. Generalnie staram się nie przesadzać z nabijaniem kilometrów, ważniejsza jest ilość czasu poświęcona na trening. W plan treningowy włączam też interwały lub podbiegi po górkach, w zależności do czego się przygotowuję.
10. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?
Największym sukcesem jest to, że mogę regularnie trenować bo zdrowie na to pozwala. Aktualnie gram jeszcze w piłkę nożną w Pionierze Szczecin (ale głównie rezerwowy na ławce). Natomiast do największych sukcesów biegowych zaliczyłbym wygranie I Trzcińskiego Biegu Wzdłuż Murów w Trzcińsku Zdroju w 2015 r. (dystans 9 km), czy 9 miejsce w Maratonie Szczecińskim w czerwcu br. (byłem też najlepszym szczecinianinem w maratonie). Dołożyłbym jeszcze 3 miejsce w biegu na 10 km na bydgoskim Szwederowie w 2016 r.
No i oczywiście wygranie 50 parkrunów na 100 przebiegniętych. W marcu 2015 r. pokonałem też dystans 100 km (Bieg Morsów Króla Neptuna w Gdańsku- 4 lokata). Trochę tego było, więc trudno tu wymienić wszystkie dobre starty.
11. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?
Przede wszystkim to, że czuję się mocniejszy psychicznie. Wiadomo, że w życiu trzeba pokonywać wiele kłopotów i trudności, inaczej byłoby nudno.
A świadomość, że dałem radę przebiec wiele zawodów w miarę przyzwoicie procentuje też bardziej pozytywnym nastawieniem do życia.
12. Jaki jest Twój treningowy cel?
Tym celem zdecydowanie jest złamanie bariery 3 godzin w maratonie. Do tej pory nie udało mi się to, najbliżej tego byłem w kwietniu w Orlen Warsaw Maraton, czas 3:00.44, więc
w przeliczeniu zabrakło ok. 200 metrów.
13. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?
Staram się mimo wszystko mobilizować, choćby bardzo nie chciało mi się wyjść na trening
to wiem, że nie mogę odpuścić tylko dlatego, że mi się nie chce albo pogoda nie zachęca
do wyjścia. Natomiast w domu staram się wynaleźć sobie jakieś zajęcie byle tylko nie spędzić dnia na kanapie, bo czuję się wtedy fatalnie.
14. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić z innymi?
Na maraton w Poznaniu w 2012 r. pojechałem po chorobie i całym tygodniu brania leków. Efekt był taki, że na 32 km zasłabłem, a biegłem wtedy na rekord życiowy. Skończyło się
9-dniowym pobytem w szpitalu. Nie ma żartów ze zdrowiem i lepiej w ogóle odpuścić jeżeli się źle czujemy niż mają być z tego poważne konsekwencje. Podsumowując- ważne aby biegać ale mądrze, z rozwagą.
15. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?
Jako człowiek wierzący często przypominam sobie cytat z 1 Listu Św. Pawła do Koryntian: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie”.
W odniesieniu do sportu ma to dla mnie szczególne uzasadnienie bo wierzę, że w moim przypadku talent do biegania to dar od Boga, więc grzechem byłoby go zmarnować.
16. Ile kilometrów przebiegasz w ciągu roku?
Nigdy tego nie liczę, najwięcej miałem w 2016 r.: 969 km w samych tylko zawodach. Myślę
,że na treningach w ciągu roku robię ok. 2.5 tysiąca kilometrów. Zainteresowanych zapraszam do odwiedzenia mojego profilu na stronie https://www.maratonypolskie.pl/ , tam można znaleźć bardziej szczegółowe statystyki dotyczące mojej osoby.

Janusz ma na swoim koncie już 154 ukończone biegi ale niestety ostatnio ma bardzo duże problemy zdrowotne, dlatego życzymy Mu jak najrychlejszego powrotu do zdrowia oraz powrotu na ścieżki biegowe, oraz parkrun, ponieważ bardzo za nim tęsknimy.
Trzymaj się Janusz.

 

Wywiad z Damianem Pawełczak

89470093_227480008368715_2144843909560270848_n

Po przerwie kolejny ciekawy wywiad z uczestnikami Naszych cotygodniowych spotkań.
Damian Pawełczak od dłuższego czasu zajmuje się stroną parkrun Szczecin oraz nasza stroną na fb, promocją, oraz przygotowuje raporty z biegów
i nareszcie Nasza strona zaczęła żyć <3

Piękne jest to czym Damian kieruje się w życiu:"Jestem osobom wierzącą,
dlatego przytoczę tutaj jedno z przykazań miłości":
"Będziesz miłować bliźniego swego jak siebie samego”."

Jak sam mówi: "Bieganie jest dla mnie nałogiem, nawykiem, nie wyobrażam sobie teraz tego od tak, porzucić. W moim życiu odgrywa ważną rolę. Daje mi siłę i motywacje
do działania a zarazem wzmacnia moja wiarę w siebie samego, pomaga
wygrywać mi z własnymi słabościami" i dodaje: "Udział w biegach parkrun daje mi możliwość spotkań i rozmów z ludźmi którzy dzielą tę samą pasję co ja. Parkrun to nie tylko bieg to rodzina, nasza mała społeczność, gdzie każdy po całym męczącym tygodniu potrafi znaleźć tę chwilę w sobotę, aby spotkać się w naszym gronie"

Ale oczywiście Damian przede wszystkim aktywnie bierze udział w biegach parkrun
i nic tak nie cieszy bardziej jak to, ze biega i chce dać od siebie więcej współtworząc parkrun Szczecin. Od niedawna jest szczęśliwym tatą. :)
Dziękujemy za udzielenie wywiadu i gorąco zachęcamy wszystkich do lektury !!!

1. Czy od zawsze lubiłeś sport , jakie formy aktywności sportowej preferujesz dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?
Od kiedy pamiętam oglądałem sport w telewizji, za przedszkolaka kopałem z moim tatą piłkę. W szkole podstawowej zacząłem jeździć na pierwsze biegi przełajowe.
Moim top sportowym jest oczywiście bieganie, ale lubię też inne dyscypliny lekkiej atletyki . Lubię też pograć w piłkę nożną i siatkówkę. Wybrałem te formy aktywności, ponieważ najwcześniej i najwięcej miałem z nimi do czynienia od dziecka i tak już pozostało do dziś.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę?
Bieganie jest dla mnie nałogiem, nawykiem, nie wyobrażam sobie teraz tego od tak, porzucić. W moim życiu odgrywa ważną rolę. Daje mi siłę i motywacje do działania,
a zarazem wzmacnia moja wiarę w siebie samego, pomaga wygrywać mi z własnymi słabościami.

3. Jak to jest z bieganiem – czy to prawda, że jak już zaczniesz to nie możesz przestać?
Jak najbardziej w moim przypadku jestem w bieganiu zabujany na zabój.
Jeżeli już muszę przestać biegać bo np.: zachoruje, to myślę że te bezczynne siedzenie
w domu, męczy mnie bardziej niż sama choroba.

4. Na jakich dystansach najbardziej lubisz biegać? I dlaczego akurat takie?
Najbardziej lubię biegać na dystansach średnich 5km i 10km, ale i krótkich np.: 1 mila, (kiedyś nawet w czasach gimnazjum biegałem na 110m przez płotki).
Myślę, że akurat te biegi, ponieważ większość zawodów odbywa się na tych właśnie dystansach, ale ja sam też po prostu dobrze się w nich czuje.

5. Jaka była Twoja pierwsza myśl po przekroczeniu linii mety? Moją pierwszą myślą była ulga, że nareszcie koniec tego wysiłku, ale zaraz po tym przyszła radość że udało mi się dobiec do końca o własnych siłach.

6 Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?
Myślę że sam nadal jestem początkującym biegaczem, ale opierając się na moich doświadczeniach mogę powiedzieć, że „złotą radą” jest to, aby na początku szybko się nie zniechęcać , a z drugiej strony też, żeby nie przesadzać z obciążeniem i ilością treningów. Akurat ja jestem typem samotnika biegowego i trenuje zazwyczaj sam,
ale polecam zaczynać z kimś u boku. Gorąco polecam „Parkrun” w każdą sobotę zawsze jest z kim potruchtać czy pomaszerować.

7. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?
Swoją przygodę z Parkrun Szczecin zacząłem 1 kwietnia 2017 roku, to był mój pierwszy bieg., a edycja parkrun 82.

8. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?
Udział w biegach parkrun daje mi możliwość spotkań i rozmów z ludźmi którzy dzielą
tę samą pasję co ja. Parkrun to nie tylko bieg to rodzina, nasza mała społeczność, gdzie każdy po całym męczącym tygodniu potrafi znaleźć tę chwilę w sobotę
aby się spotkać w naszym gronie.

9. Jesteś Wolontariuszem na parkrun Szczecin. Co należy do Twoich obowiązków?
Tak od niedawna jestem wolontariuszem parkrun Szczecin. Do moich obowiązków należy komunikacja i promocja, ale również przygotowywanie raportów z biegów.

10. Czy trudno jest łączyć rolę Wolontariusza i aktywnego uczestnika biegu?
Czy współtworzenie biegu daje szerszą perspektywę dla Ciebie jako
uczestnika biegów?
Myślę że łączyć rolę Wolontariusza i aktywnego uczestnika biegu nie jest trudno, ponieważ jak dotąd daje sobie radę z pogodzeniem tych dwóch funkcji. Współtworzenie na pewno daje mi szerszą perspektywę, ponieważ muszę być otwarty dla ludzi, pomagać im i podpowiadać przed biegiem jak i w trakcie oraz po biegu. Samo uczestnictwo w biegu nie daje aż takiej frajdy jak bycie wolontariuszem dlatego śmiało zachęcam osoby do brania udziału w wolontariacie parkrun.

11. Powiedz mi jakbyś zachęcił ludzi do wolontariatu?
Pokazałbym ile radości można sprawić drugiemu człowiekowi, tym że poświęcamy
dla niego czas i słuchamy go, a zarazem dopingujemy na trasie z uśmiechem
na twarzy. Nie potrzebne są pieniądze, aby spowodować radość
w sercu drugiego człowieka.

12. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?
Według mnie w treningu sportowym najważniejsza jest sumienność i wytrwałość
oraz, żeby nie zniechęcać się kiedy mamy gorsze dni lub trapią nas kontuzje
czy jesteśmy chorzy.

13. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?
Staram się trzymać swojego harmonogramu, ale nie zawsze tak się da. Zazwyczaj trenuje od 4 do 5 razy w tygodniu z 2 dniami przerwy. Kilometraż waha się między
40 a 60 km tygodniowo. W poniedziałki przeważnie robię wybiegania, wtorki biegi interwałowe, czwartki podbiegi, sobota „parkrun” i niedziela zawody.

14. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?
Myślę że jeśli chodzi o czasy młodości (liceum 2007) na pewno będzie to dwukrotnie
3 miejsce w województwie zachodniopomorskim w sztafecie 10x1km w Tychowie. Myślę również o biegu przez płotki na 110m gdzie byłem 2 w powiecie gryfińskim.
Z teraźniejszości mogę pochwalić się 3 miejscem open na ponad 400 uczestników
w szczecińskim festiwalu biegowym „Piątka z gwiazdami” 2017r. Tydzień temu
zaś zająłem 3 miejsce open w szczecińskiej lidze biegowej w sezonie 2019.

15. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?
Uprawianie sportu w moim życiu dało mi siłę w dążeniu do celu, czasem bardzo małymi kroczkami, ale przeważnie w dobrą stronę. Jeżeli już się cofam to tylko po to aby wziąć rozbieg i przeskoczyć trudności życiowe.

16. Jaki jest Twój treningowy cel?
Obecnie moim celem jest złamanie 18 min na 5km oraz 39min na 10 km w planach mam też zaliczyć w kwietniu runmagedon (bieg z przeszkodami) we Wrocławiu
w formule classic 12 km + 50 przeszkód i poprawić ubiegłoroczny czas w takiej samej formule z Gdańska.

17. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?
W dniach kiedy mi się nie chce motywuje się patrząc na sukcesy znajomych,
myślę sobie wtedy:” kurcze skoro chcę odnosić sukcesy tak jak oni, to nie mogę zganiać na to że np. pada deszcz”. Wtedy jak najszybciej wskakuje
w strój biegowy, sznuruje buty i lecę na trening.

18. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić
z innymi?
Lekcja jaką mogę się podzielić jest to, aby udając się na trening dobrze zastanówmy się nad trasą naszego treningu i warunkami panującymi na dworze. W ubiegłym roku miałem sytuacje gdy udałem się na trening do lasu, zaczęło robić się szarawo, stwierdziłem zdążę wrócić zanim się ściemni i nie zabrałem ze sobą „czołówki” latarki. Efekt był tak, że biegnąc po ciemku zahaczyłem o wystający korzeń i przewróciłem się uderzając głową o ziemię. Na szczęście nie zemdlałem, wstałem otrzepałem się
i potruchtałem do domu. Do dziś już tak głupio nie postępuje udając się na trening.

19. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?
Moja mądrością życiową jest, aby nigdy nie przekładać własnych aspiracji nad życie
i zdrowie innych ludzi. Oczywiście ważne jest dla nas osiąganie sukcesów, ale nigdy ponad zagrożenie dla bliźniego. Jestem osobom wierzącą więc przytoczę tutaj jedno
z przykazań miłości:” Będziesz miłować bliźniego swego jak siebie samego”.

 

Parkrun Freedom

freedom

Parkrun nie musi być ukończony wyłącznie w sobotę!

Parkrun Freedom pozwala zarejestrować ukończony bieg, trucht lub marsz na trasie parkrun w dowolnym dniu poza sobotą.

Trasę parkrun możesz pokonać w dowolny dzień i o dowolnej porze poza sobotą
i zamieścić swój czas w parkrun freedom. Co prawda rezultat ten nie będzie wliczony do statystyk sobotnich biegów, ale warto dać znać innym, że przebiegłeś/przebiegłaś trasę parkrun Szczecin.

W celu dodania parkrun Freedom prosimy zalogować się do swojego profilu uczestnika, kliknąć link do profilu zamieszczony w otrzymanym biuletynie parkrun Polska lub mailu z wynikami.

Łapcie linka: https://www.parkrun.pl/results/freedom/

 
 

Biegi dla dzieci

Pierwszy bieg dla dzieci w dystansie 1 km odbędzie się podczas biegu urodzinowego parkrun Szczecin tj. 1 września 2018 roku.

Od 6 października natomiast przy każdym Naszym sobotnim spotkaniu biegowym będą odbywały się biegi na dla dzieci w dystansie 1 km.

Od października obowiązywał będzie też nowy regulamin biegów dla dzieci i dzieci otrzymają karnety do udziału w biegach - nagradzany będzie systematyczny udział w Naszych spotkaniach biegowych.

Zapraszamy do wspólnych spotkań całe rodziny :)

 

WAŻNY KOMUNIKAT

UWAGA Ważna Informacja - bieg parkrun Szczecin 31 marca 2018r odbędzie się w pierwotnej lokalizacji biegów parkrun Szczecin czyli:
Start parking Kąpieliska Arkonka
Trasa natomiast będize prowadziła wokół Kąpieliska !
Dzisiaj tj. 30.03.18r Marcin Panek i Czarek Knap wyznaczają pomiar trasy  :)
Przypominam, że nie można wjechać samochodami na teren przy Kąpielisku Arkonka.
Parking dla samochodów przy Netto Arena ewentualnie na polance przy ul. Miodowej oraz parkin przy ul. Wincentego Pola (tam gdzie ostatnio był start)

Do zobaczenia  :)

⇐ Newer Posts in Category