Raport #256 Parkrun Szczecin

20210918_085726

Pogoda dzisiaj Nas nie rozpieściła. Lekko mżyło , ale podczas biegu przestało i na mecie byliśmy mokrzy od wysiłku a nie deszczu.

W #256 spotkaniu parkrun udział wzięło 32 biegaczy, a bieg wspierało 14 wolontariuszy. Swoje rekordy poprawiło 4 biegaczy. Debiutantów w naszej lokalizacji odnotowaliśmy również 4.

Po raz kolejny z rzędu pierwszy na mecie odnotował się Janusz Żywicki i był to już jego 60 raz. Pierwsza z pań, która odnotowała się na mecie to Magda Maciaszczyk.

242231350_1008257929968629_2061041495286388794_n

Swoje rekordy poprawili dzisiaj: Tomasz Szufliński, Błażej Dobersztyn, Dawid Nadolny i Hubert Narewski. Debiutowali dzisiaj: Mateusz Łukasik, Agnieszka Wilk-Pawłowska, Anna Milewska i Agnieszka Tokarska.

Pierwsza trójka z największą liczbą udziałów dzisiaj to: Marek Pomirko(140), Janusz Żywicki(167) i Dariusz Żuk(165). Najwyższy współczynnik wieku należy dziś do Janusza Żywickiego - 80,69%. Najliczniejszym klubem na dzisiejszym parkrunie było Wieczorne bieganie w Szczecinie.

Dzisiejszy wolontariat był wspierany przez następujące osoby: Koordynator spotkania i pomiar czasu: Jan Klich, skanowanie uczestników: Monika Nadolna, Sprawdzanie pozycji na mecie: Natalia Dąbrowska, ubezpieczenie trasy: Dawid Nadolny i Mateusz Łukasik, ustawianie elementów trasy: Przemysław Nadolny, Fotograf: Cezary Pawełczak i Adrian Łukasik, pomoc przy wręczaniu tokenów Olaf Welens, sortowanie tokenów: Magdalena, Weronika Siedlecka, zamykanie stawki: Anna Sokołowska i Hanna Durka, przygotowanie raportu z biegu: Damian Pawełczak.

20210918_093632

Przypominamy że 2 października na parkrun odbędzie się bieg charytatywny dla Wojtusia, a 30 października bieg nietoperza. Bądźcie na bieżąco i śledźcie

 

6 urodziny Parkrun Szczecin #253

240942043_1660685507463242_2593705289224287204_n

Spóźnione podsumowanie 6 urodzin parkrun Szczecin które odbyły się w ubiegłą sobotę. Jak zwykle było hucznie był tort, ciasto, babeczki, wszelakie napoje, ognisko i kiełbaski oraz dyplomy za odblokowanie poszczególnej liczby udziałów w parkrun. Martwiliśmy się o pogodę, ale na szczęście nie padało i było całkiem zacnie.

241291083_1663032363895223_4096993354981665231_n

W spotkaniu numer #253 udział wzięło 38 osób. Wolontariuszy było mega dużo, bo aż 13 najwięcej w tym roku. Odnotowano 3 rekordy osobiste i 7 debiutantów. Warto wrócić iż do grona wolontariuszy wrócili nasi przyjaciele zza oceanu :).

240804860_1660686727463120_2476210081265766793_n

Pierwszy na mecie to nasz znany i lubiany mega skromny człowiek Janusz Żywicki z czasem 18:14. Widać że ostatnio wraca do formy, trzymając wysoki poziom. Pierwsza z kobiet to Agnieszka Rosińska z czasem 26:04.

240920058_1660689717462821_2563670622865031677_n

Rekordy osobiste tego dnia ustanowili: Jan Turek, Alicja Jodko-Haupa i Joanna Strojny. Debiutowali: Małgorzata Medzińska, Dariusz Medziński, Agnieszka Rosińska, Krzysztof Lewandowski, Andrzej Kolasiński, Andrii Obukhov i Paweł Sarnowski.

240979766_1660689330796193_199659997815594181_n

Kamień milowy z "50" Odblokował Damian Pawełczak. Trójka biegaczy z największą liczbą udziałów to: Janusz Żywicki(164), Darek Żuk(162), Hanna Durka(160). Najwyższy współczynnik wieku nie kto inny jak po raz kolejny Janusz Żywicki (84,06%). Najliczniejszym klubem był: KB Pionier Szczecin.

240943220_1660689294129530_3959099299881408279_n

W wolontariacie udział wzięli: Koordynator, skanowanie uczestników i wprowadzanie wyników: Monika Nadolna, pomiar czasu Czarek Pawelczak, ustawianie elementów trasy Przemysław Nadolny, zbieranie elementów trasy: Janek Klich, Chad Miskin, Stephen Madsen, sprawdzanie pozycji na mecie: Michał Oleśkiewicz, wręczanie tokenów: Turek Agata, zamykanie stawki: Anna Sokołowska i Hanna Durka, fotografia: Jarek Siwek, Czarek Pawełczak, Karolina Pawełczak, przygotowanie raportu z biegu: Damian Pawełczak.

240949658_1660685564129903_4700141673498979330_n

Dziękujemy Wam biegacze za przybycie i uczestnictwo, a Wam wolontariusze za zaangażowanie i kawał dobrej roboty. Jesteśmy mega zgraną ekipą, oby tak dalej. Widzimy się niebawem w sobotę także nie zapomnijcie ustawić budzików, aby zdążyć na 9 na Arkonkę. Do zobaczenia.

 

 

 

 

Zaproszenie na 6 urodziny parkrun Szczecin

Tak dokładnie 29 sierpnia 2015 roku zorganizowaliśmy parkrun w naszej lokalizacji poraz pierwszy.

Do zobaczenia w sobotę.

lokalizacje-6-urodziny_FB-post

 

Raport # 251 parkrun Szczecin

20210814_085714

We wczorajszą sobotę frekwencja również dopisała zarówno jak i pogoda,( no może po za tym zimnym wiaterkiem który nie był już tak przyjemny po biegu). Także powoli to wszystko zaczyna wracać do zwyczajowych norm, do których się jak dotąd przyzwyczailiśmy.

W edycji #251 udział wzięło 45 biegaczy. Wolontariuszy było również sporo, bo aż 12. Rekordów osobistych zostało poprawionych 5. Debiutantów zaliczających bieg było aż 8. W tym było paru gości między innymi ze Świnoujścia, Choszczna i Jaworzna, ale i z Wielkiej Brytanii.

Jako pierwszy na mecie odnotował się Paweł Szymański ze znakomitym czasem: 17:55. Jako pierwsza z kobiet na linie mety wbiegła, Maja Hornig również ze świetnym wynikiem bo z: 20:38.

W tym dniu rekordy osobiste ustanowili: Arkadiusz Warchalowski, Michael Morys-Twarowski, Wojciech Kępka, Bartosz Harwat, Czarek Pawelczak.
Swój debiut w naszej lokalizacji zaliczyli: wspomniany wcześniej jako pierwszy na mecie, Paweł Szymański, Robert "Badyl" Sobczak, Karol Dorniak, Matthias Herden, Maja Hornig, Damian Albert, Krzysztof Lewandowski i Agnieszka Buchowicz.

Kamieni milowych nie odnotowano, ale niektórym brakuje jeden udział do odblokowania swojej pierwszej "50". Damian Pawełczak i Adrian Aleksiewicz mają po 49 występów także jeszcze jeden raz i będzie koszuleczka i dyplomik z "pięćdziesiątką" :)
Trójka biegaczy z największą liczbą udziałów to: Robert "Badyl" Sobczak(272), Marek Pomirko(167) i Janusz Żywicki(162). Najwyższy współczynnik wieku należał tego dnia poraz kolejny do Naszego stałego rezydenta: Janusza Żywickiego(79,98%). Najliczniejszym klubem w tę sobotę był: RAZ Szczecin.

Nasz wolontariat tego dnia był zasilany przez następujące osoby: Koordynatorką i skanowaniem uczestników oraz wyniki wprowadziła Monika Nadolna, czas mierzyła Monika Dyker-Woźniak, tokeny wręczał najmłodszy z wolontariuszy Viktor Kolesnik, ustawianiem elementów na trasie zajął się Przemysław Nadolny, zebraniem elementów trasy zajęli się: Jacek Filipek i Janek Klich, fotografami byli Czarek Pawelczak i Karolina Pawełczak, stawkę biegu zamykały Hanna Durka i Anna Sokołowska, a raport z biegu napisał Damian Pawełczak.

Jest jeszcze jedna rzecz, która wymaga pochwały, chodzi o kreatywność naszego najmłodszego wolontariusza Viktora Kolesnika, który stworzył dla Nas wyjątkową puszkę na datki dotyczące 6 urodzin naszego parkrun, które odbędą się w ostatnią sobotę sierpnia. Poniżej prezentacja. Brawo TY! :)

236523238_133944345568815_1221340076736215055_n 236354039_2610974385872603_2297187046086040955_n
To tyle jeśli chodzi o ubiegłą sobotę, mam nadzieję że o niczym nie zapomnieliśmy. Najwyżej się dopiszę później. Cóż zostaje Nam jeszcze zaprosić Was za tydzień na kolejny #252 parkrun Szczecin. Do zobaczenia w sobotę. :) :D

 

Raport z Parkrun Szczecin #244

W ubiegłą sobotę pogoda była nie do końca oczywista. W słońcu było gorąco a w cieniu zimno, niektórzy z Nas założyli nawet bluzy. W porównaniu z sobotą poprzednią było Nas więcej nie tylko biegaczy, ale i kibiców, mimo iż o równoległej godzinie odbywał się bieg na bulwarch.

W 244 spotkaniu parkun Szczecin wzięło udział 36 biegaczy. Nie wszyscy biorący udział zostali sklasyfikowani, ponieważ nie posiadali swoich indywidualnych kodów uczestnika. Było dość sporo rekordów osobistych i udział wzięło kilku debiutantów.

Z najlepszym czasem na mecie spośród panów zjawił się Bartosz Smeda z bardzo ładnym czasem : 16:34 (ponieważ uczestnik przed nim nie został sklasyfikowany w świetle reguły brak kodu = brak wyniku to on został wpisany jako pierwszy pan na mecie, Pierwsza z pań linie mety przekroczyła Agata Kamińska.

Swoje życiówki w sobotę poprawili: Krzysztof Maciejewski, Marcin Godlewski, Michael Morys-Twarowski, Hubert Marewski, Szymon Piotr Narewski, Jan Lisicki. Swój pierwszy udział odnotowali: Arkadiusz Warchalowski, Dariusz Siłakowski, Ewa Świercz. Sporo osób zbliża się do wymaganych kamieni milowych, aby odblokować poszczególne progi. Gratulacje dla wszystkich uczestników.

Wolontariat został wsparty przez następujące osoby: Koordynatorem spotkania i skanowaniem uczestników zajął się Janek Klich. Pomiar czasu prowadziła Monika Dyker-Woźniak. Tokeny na mecie wręczała Bogusłąwa Dziwisz. Stawkę zamykali Hanna Durka i Grzegorz Czarnecki. Fotografem była Karolina Pawełczak, a raportem z biegu zajął się Damian Pawełczak.

W ten sposób krótko zwięźle i na temat podsumowaliśmy ubiegłą sobotę. Dziękujemy za udział i zapraszamy Was serdecznie na kolejny parkrun. Do zobaczenia! :)

grupowe

 

1400 bieg pana Czesława

Witajcie we wtorek!!!

O tym że na parkrun spotykamy wyjątkowe osoby dużo rozpisywać się nie trzeba. Jedną z takich osób jest niewątpliwie pan Czesław Wiśniewski, który w ubiegłą sobotę ukończył swój 1400 bieg! Podkreślmy tylko że ten pan Czesław ma na karku już 70 lat! Nie jeden z nas chciałby świętować taki jubileusz i móc w takim wieku wciąż biegać. Dlatego chcielibyśmy życzyć panu, dalszej radości jaka płynie z biegania oraz kolejnych przebytych kilometrów razem z Parkrun Szczecin. Jest pan niewątpliwie ikoną szczecińskiego biegania, jednym z najstarszych uczestników parkrun oraz członkiem jednego z najstarszych szczecińskich klubów biegowych jakim jest Maratończyk Szczecin

Jeszcze raz dużo zdrowia i pogody ducha życzy zespół Parkrun Szczecin :)

czesio

 

Wywiad z Adamem Szczepańskim

17358722_1574763022551002_3469898613528326331_o 41250556_2327553190594791_6741136301342326784_o 87598125_2800632106830640_8004623166229970944_o

Parkrun Szczecin to też cykl rozmów o pasji i życiu promujących spotkania wokół inicjatywy park run. Dzisiaj mamy nowy wywiad z jednym z uczestników parkrun Szczecin. Tym razem z Adamem Szczepańskim o jego pasji, treningach i życiowych kryzysach przeczytamy poniżej.

Adam związany jest z Parkrun Szczecin od 31 grudnia 2016r. Podzielił się z nami
co go motywuje do działania jakie ma cele na przyszłość oraz co zrobić, aby szybko nie zniechęcić się do biegania. W wywiadzie również kilka porad dla początkujących biegaczy.

Gdy zapytaliśmy Adama jaka jest jego: ”Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?” Odpowiedział bardzo ciekawie: "Limity takie jak strach są często tylko złudzeniem" Uczę się tego każdego dnia”.

Zachęcamy więc do lektury bardzo ciekawego wywiadu!
Adamowi pięknie dziękujemy za te kilka słów, życzmy Mu wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym i zawodowym oraz kolejnych osiągnięć biegowych i satysfakcji z jego pasji.

 

1. Czy od zawsze lubiłeś sport , jakie formy aktywności sportowej preferujesz dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?

Pamiętam jak w szkole miałem biegać, czułem jakbym robił to za karę. Lubiłem grać w ping-ponga i trenowałem trochę boksu. Poza tymi aktywnościami to sport raczej nie był moją pasją, a na pewno nie bieganie.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę?

Bieganie w moim życiu odgrywa bardzo ważna rolę, jest częścią składową tego jaki jestem. Pojawiło się i wywróciło moje dotychczasowe życie do góry nogami.

3. Jak to jest z bieganiem – czy to prawda, że jak już zaczniesz to nie możesz przestać?

Coś w tym jest. Pamiętam jak miałem kontuzje, lub roztrenowanie, wtedy przeglądałem starty znajomych, planowałem swoje zawody. Nawet jak nie biegam to żyje bieganiem.

4. Na jakich dystansach najbardziej lubisz biegać? I dlaczego akurat takie?

Maraton! To mój ulubiony dystans. Dlaczego? Lubię te przygotowania do niego, układanie swoich dni pod plan treningowy. Maraton czasem bardzo boleśnie weryfikuje przygotowanie fizyczne ale i mentalne.

5. Jaka była Twoja pierwsza myśl po przekroczeniu linii mety?

Wow przebiegłem 10km ciągiem. To myśl jaką miałem po udziale w pierwszych zawodach na 10km w 2011 w Biegnij Warszawo gdzie "wykręciłem" 01:06:36 :) Dziś kiedy przekraczam linię mety myślę sobie: Dobra Robota! lub Ooo Panie! Trzeba potrenować.

6. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?

Zacznij pomału i z głową. Pamiętam jak ja zaczynałem. Miałem kilka podejść do tego, aby zacząć biegać. Ważyłem 120 kg, paliłem papierosy i w pewnym momencie stwierdziłem,
że trzeba schudnąć. Zasada małych kroków jest chyba najlepszą radą.

7. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?

W parkrun Szczecin biegam od ponad trzech lat. Na początku jako gość z Warszawy sporadycznie przy okazji odwiedzin w Szczecinie.

8. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?

Na pewno możliwość spotkania ze znajomymi. Szczecin parkrun to ciekawe osoby jak
np. Janusz, który od samego początku mojego udziału w biegach mnie zaciekawił. Poza tym mam okazję zrobić dobry i szybki trening.

9. Czy jesteś wolontariuszem na parkrun Szczecin. Co należy do Twoich obowiązków?

Kilka razy robiłem zdjęcia, raz nawet mierzyłem czas. Parkrun Szczecin to fajna atmosfera
i nie ważne co robisz czy biegniesz czy jesteś wolontariuszem, tworzysz to.

10. Czy myślisz że trudno jest łączyć rolę wolontariusza i aktywnego uczestnika biegu?
Czy współtworzenie biegu daje szerszą perspektywę dla Ciebie jako uczestnika biegów?

Można połączyć jedno z drugim. Na pewno w przyszłości nie raz będę wolontariuszem.

11. Powiedz mi jakbyś zachęcił ludzi do wolontariatu?

Pomaganie jest fajne. :)

11. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?

Cel. Uważam, że to najważniejsze, bo bez niego po prostu biegam. Determinacja aby
go osiągnąć mimo przeciwności.

10. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?

Najchętniej biegałbym codziennie po dwa razy :) Niestety tak się nie da, to trenuje 5-6 razy w tygodniu(czasami 7) Dwa treningi to szybkość, jedne długie wybieganie a reszta to zwykłe rozbiegania. Staram się w okresie przygotowania biegać około 400 km w miesiącu.

11. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?

Sukcesem na pewno jest "złamanie 3" w maratonie Orlen w 2018. To kilka miesięcy ciężkiej pracy wyrzeczeń. Kolejnym jest zajęcie z kumplem Łukaszem 30 miejsca na przeszło 500 par w Biegu Rzeźnika.

12. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?

W 2010 roku byłem 120 kilogramowym hazardzistą nadużywającym alkohol. Nic nie zapowiadało, że zwykłe wyjście w dresie w mrozie okaże się nowym życiem. Dziś co wtedy było czarne jest białe. Poznałem i zakochałem się w górach przez bieganie. Góry to zaraz
po bieganiu moja druga pasja. Bieganie pokazało mi, nauczyło mnie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Od nas samych zależy, jak nasze życie będzie wyglądało.

13. Jaki jest Twój treningowy cel?

Moim celem na pewno jest wynik poniżej 2:50 w maratonie i ukończenie kiedyś Biegu
7 szczytów. Być dobrym biegaczem.

14. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?

Jak mi się nie chce to wychodzę biegać i po kilometrze znów się chce :) Czasami musimy odpuścić, żeby zatęsknić. Wrócę raz jeszcze do celu, bo dzięki niemu się po prostu chce. Kiedy przychodzi taki dzień, że już kompletnie się nie chce z pomocą przychodzi muzyka, mam kilka swoich kawałków, które pomagają "ruszyć tyłek"

15. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić z innymi?

2015 rok i Maraton Wrocław czas powyżej 5 godzin. Cierpienie jakie ciężko opisać słowami. Udział w maratonach co tydzień bez większego przygotowania, to musiało się skończyć kontuzją. Wtedy nie odpuściłem i doszedłem do mety, ale teraz wiem, że czasem warto odpuścić. Walczymy ale z głową.

16. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?

"Limity takie jak strach są często tylko złudzeniem" Uczę się tego każdego dnia.

Na sam koniec zapraszamy jeszcze na profil Adama w parkrun, gdzie zobaczycie jego statystyki: https://www.parkrun.pl/szczecin/results/athletehistory/?athleteNumber=1083885

 

Przejdźmy przez to razem

Dobry wieczór wszystkim, mam nadzieję, że macie się zdrowo, bezpiecznie i wciąż jeszcze macie pomysły na zajęcia w domu

W dniu dzisiejszym odwołane zostały spotkania w UK, Rosji oraz Południowej Afryce, co oznacza, że parkrunowy świat zatrzymał się na dobre. Po raz pierwszy w naszej historii. Smutne ale konieczne w obliczu zagrożenia. To, co szczególnie istotne a co często umyka nam w kontekście parkrun to fakt, że wiele osób, którym parkrun pomagał wyjść z samotności, depresji oraz innych osobistych problemów straciły to wsparcie. Oczywiście dotyczy to zdecydowanej mniejszości uczestników ale za to tych najbardziej wrażliwych i słabych.

Po południu trafiło na skrzynki przesłanie Paula do społeczności uczestników, które dodatkowo zostało opublikowane na naszych blogu, jak również przed chwilą w ramach naszych kanałów w mediach społecznościowych. Warto udostępnić post również na Waszych profilach. Tekst przesłania pod adresem https://blog.parkrun.com/pl/2020/03/18/przejdziemy-przez-to-razem/

Bardzo ważnym zadaniem w czasie naszej przerwy będzie utrzymywanie kontaktu z naszymi uczestnikami, dlatego prośba o aktywność na Waszych profilach. Z pewnością warto sięgnąć do historii Waszej lokalizacji, znaleźć i przypomnieć ważne lub zapamiętane momenty. Warto skorzystać z tekstów na blogu, warto pisać o naszej idei, celach i jak to realizujemy. Warto trzymać Waszą społeczność razem.

To niewątpliwie trudny, wymagający i niepewny czas dla wielu. Wierzę, że jako parkrun możemy kontynuować naszą misję, choć w okrojonej i bardziej wirtualnej formule.

Jeszcze raz ogromne podziękowania za Wasze zaangażowanie oraz wsparcie. To przywilej być częścią tego zespołu.

Trzymajcie się mocno, zdrowo i bezpiecznie!

Były to słowa naszego Territory Managera Jakuba Federowicza

#loveparkrun

 

Wywiad z Damianem Gorszka

gor

Damian Gorszka - z parkrun Szczecin związany od 22 października 2016r, zawsze uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony do życia, systematycznie bierze udział w biegach parkrun, przyjemnie jest patrzeć jak z biegu na bieg poprawia swoją kondycję i wytrzymałość <3

Damian podzielił się z Nami tym czym jest dla niego sport i bieganie, co z tego czerpie, o motywacji, ale tez o tym jaki jest w życiu :), dlaczego warto biegać, czym jest dla niego parkrun Szczecin i o ... "efekcie motyla" :)

Zachęcamy do lektury wywiadu!
Damianowi gorąco dziękujemy, życzmy wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym
i zawodowym, kolejnych osiągnięć sportowych w tym oczywiście biegowych <3

1. Czy od zawsze lubiłeś sport , jakie formy aktywności sportowej preferujesz dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?

Sport nie był w moim życiu od początku i na początku nie był w moim kręgu zainteresowań. Rodzice zabrali mnie na piłkę, basen jednak to nie było dla mnie ciekawe. Potem w wieku 8 lat zaprowadzili mnie na tenis i postanowiłem wybrać
tę formę aktywności. Wybrałem te formy aktywności, gdyż zarówno bieganie jak i tenis na poziomie amatorskim są dość łatwe do trenowania, nie wymagają wyrzeczeń i są
to sporty dla każdego, nawet bez predyspozycji i umiejętności. Dlatego też, takich sportów szukałem dla siebie. Nie chciałem po szkole spędzać czasu wyłącznie w domu.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę?

Bieganie jest dla mnie spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, dbaniem o kondycję, której z roku na rok jest ciężej utrzymać oraz spotkaniem się z ludźmi, którzy również robią to, co ja. Nie odgrywa ważnej roli, gdyż nie jest to pasją, ale uczy obudzeniu w sobie chęci i ,,wzięcia się w garść" ;)

3. Jak to jest z bieganiem – czy to prawda, że jak już zaczniesz to nie możesz przestać?

Nie mam pojęcia. Na pewno ciężko by było z tego zrezygnować Nie lubię zmian i jak już się za coś biorę to jednak zostaję w tym, dopóki nie znajdę czegoś lepszego, jednak moje bieganie jest na tyle chaotyczne, że nie mam pewności, czy w przypadku kontuzji czy gorszych rezultatów, bym tego nie zrobił. Jednak myślę, że warto mieć chociaż jedną aktywność fizyczną, którą pielęgnujemy dla naszego zdrowia.

4. Na jakich dystansach najbardziej lubisz biegać? I dlaczego akurat takie?

Najbardziej na dystansach 5 i 10km. Jest to związane z moją wydolnością. Mieliśmy
na treningach tenisowych krótkie dystanse do (1km). Jednak nie przemawiały do mnie
i dusiłem się w trakcie i po nich. Dopiero jak pobiegliśmy na 10km zauważyłem, że na dłuższych dystansach jestem w stanie znieść zmęczenie. Ostatnio jednak widzę ogromną poprawę na dystansach poniżej 5km mimo, że nie ma dużo takich zawodów. Tak jakby udało mi się w końcu choć trochę poszerzyć objętość moich płuc.

5. Jaka była Twoja pierwsza myśl po wygranym biegu?

Jestem osobą dość realistycznie podchodzącą do życia, więc moja myśl po wygranym biegu to było oczywiście zdziwienie : ,,jak to możliwe , że udało się osiągnąć taki wynik". Jednak każdą moją wygraną cieszę się kilka dni (co najmniej) i ciężko mi się później zmotywować, gdyż wychodzę z założenia, że każde zwycięstwo może być ostatnie. To pomaga mi być na zawodach bardzo skupiony.

6. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?

Myślę, że nie mam tyle wiedzy w kwestii biegania, bo sam biegam ,,na oko". Nie wiem dokładnie jak szybko mam biec żeby wytrzymać cały dystans (na pewno zależy
to od dyspozycji dnia, naszego samopoczucia), nie kontroluję czasu ani tempa,nie patrzę ile dokładnie ma trasa, czy jest te 200m za dużo bądź za mało ;) więc wiadomo, że staram się biegać zachowawczo i mierząc siły na zamiary. Nie patrzę na to. Oczywiście chciałbym biegi wygrywać, ale za dużo mi brakuje do innych. Lubię jak coś można robić dla zabawy i nie rozumiem osób, które uważają, że we wszystkim co robimy musimy starać się być najlepsi. Najlepszymi są tylko nieliczni. Moje wyniki
są często dosyć różne. Bywa na 10km poniżej 40minut(bardzo rzadko), a bywa i 44-45minut.

7. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?

Mam już ukończone 63 parkruny, wszystkie w Szczecinie.

8. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?

Najbardziej cenię sobie Parkrun za to, że ciągle mogę pracować nad swoją systematycznością. Wysiłek fizyczny i psychiczny przed 11:00 jest dla mnie katorgą,
a tutaj przełamuję swoje bariery. Niestety na razie tylko tutaj się to udaje, ale może w końcu zacznie też wychodzić w innych aspektach życiowych. Tylko tutaj i na zawodach biegam, pomimo deszczu i zmęczenia, więc myślę, iż to są dla mnie te najmilsze chwile, gdy biegam.

9. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?

Najważniejsze w treningu sportowym jest systematyczność, powinna być systematyczność. Jednak nie oszukujmy się - w każdej dziedzinie życia łatwiej jest osobom, które mają dużo sukcesów i każdego dnia z dużo większą łatwością wyjdą potrenować. Dla osób z przeciętnymi wynikami, takimi jak ja często plan dnia nie jest układany, a czynności są wykonywane w kratkę.

10. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?

Wychodzę pobiegać we wtorki na Wieczornym Bieganiu i w soboty na Parkrun.
W niedzielę również, jeśli są zawody. W soboty zdarza się nawet czasem pójść na zawody po Parkrunie. Jest to dla mnie bardzo wyniszczające fizycznie, jednak możliwe do wykonania, bo nie ma tego z drugiej strony aż tak dużo. Ogólnie zauważyłem, że mój organizm nie jest stworzony do intensywnego treningu - w tenisie pojawiała się masa kontuzji przy 3-4 razy na tydzień wykonywanym treningu. Dopiero przy graniu 1-2 razy w tygodniu i nie na najwyższych obrotach było to dużo przyjemniejsze. Raz zdarzyło mi się pójść sam pobiec 5km ale skończyło się na około 25 minutach... Wtedy pomyślałem sobie, że jeśli nie chcę kończyć z bieganiem, to nie mogę sam wychodzić na trening. Jest to dla mnie wtedy po prostu nudne i uciążliwe.Również boję się, po tych tenisowych kontuzjach, że przy dużym zaangażowaniu organizm nie wytrzyma i nie chciałbym już tego doświadczyć w bieganiu. Zresztą nie wyobrażam sobie siebie trenującego do utraty tchu w niekorzystnych warunkach pogodowych, tylko dla tych kilku sekund lepszego czasu. Lubię biegać w grupie z innymi, posłuchać sobie muzyki, a na zawodach osiągnąć przyzwoity wynik.

11. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?

Moim największymi sukcesami biegowymi są: w 2017r. w Pyrzycach pobiegłem na swój rekord życiowy 18min.20sek. jednak do tej pory nawet się do niego nie zbliżyłem.
W Kołobrzegu w 2017r. na 10km pobiegłem na wynik 38min.39sek. Tutaj tym bardziej moje wyniki od tamtego czasu są wyraźne oddalone. Udało mi się wygrać nawet
4 parkruny, co jest dla mnie wielkim szokiem, bo nasz Parkrun stoi na bardzo wysokim poziomie.

12. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?

Przyznam, że nie za bardzo widzę jakąkolwiek zmianę. Może zmniejszenie choć trochę lenistwa? Jestem pewny, że każdy wie, jak trudno jest wydusić z siebie chęci, gdy na co dzień nie ma na nic czasu, bo spędzamy go za dużo w szkole lub w pracy. W życiu jestem osobą, która bardzo nie lubi zmian, jest bardzo sentymentalna i przywiązuje się bardzo do momentów, które chciałbym by za każdym razem wyglądały tak samo.

13. Jaki jest Twój treningowy cel?

To jedynie poczucie, że w momencie, gdy wychodzę na biegi jestem oderwany od tej szarej, nudnej rzeczywistości i urozmaicam sobie czas. Zawsze wychodząc na bieg pojawiają się takie myśli. To pozwala dać z siebie więcej, a w dodatku jest to sposób
na większą radość z tego, co się robi.

14. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?

Mam nadzieję, że kiedyś będę wiedział co wtedy robić. W takie dni przykładanie się
do czegokolwiek jest na bardzo niskim poziomie. Wszystko wykonywane jest z bardzo małą starannością albo wcale. Nie jestem osobą, która umie się zmotywować. To jest łatwiejsze dla osób. które mają o sobie wysokie mniemanie (często nieprawdziwe), ale nawet dla nich takie dni są ciężkie. Ja po prostu przeczekuje gorsze chwile i wymazuje je z pamięci.

15. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić z innymi?

Nie doświadczyłem takiej lekcji. Dziwię się, że ze sportu płynie tyle korzyści fizycznych
i psychicznych, ponieważ większość w moim przypadku nigdy nie miała miejsca.

16. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?

W 100% zgadzam się z ,,efektem motyla". Jestem osobą ostrożną i lubiącą dokładnie przeanalizować wszystko, za co się zabiorę, a w przypadku ryzyka z tego zrezygnować. Jednak myślę, że nie może być inaczej, iż o naszym życiu decyduje przypadek i już przed naszym przyjściem na świat nasza droga życiowa jest zaplanowana. Możemy
ją sobie od czasu do czasu urozmaicać, ale w pewnym momencie i tak nasze przeznaczenie skieruje nas na to, do czego mamy być powołani. Najlepiej, jeśli nasza praca jest pasją. Jest to bardzo trudne do zrealizowania, ale chciałbym, by w moim przypadku tak było.

 

Wywiad z Piotrem Kuchta

piotrek

Piotr Kuchta - zawsze uśmiechnięty, pełen optymizmu i woli walki, z parkrun Szczecin związany od 20 sierpnia 2016r <3 Piotr to też poeta, urzekające jest z jaką lekkością
i trafnością ubiera zdania w słowa!
Wspaniała i głęboka mądrość życiowa, którą kieruje się Piotr to słowa Winstona Churchilla: „Jeśli w życiu brakuje miejsca na odwagę, inne cnoty są bez znaczenia”.
Zachęcamy do lektury wywiadu!
Piotrowi gorąco dziękujemy życzmy wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym
i zawodowym, kolejnych osiągnięć biegowych i satysfakcji z pasji <3

1. Czy od zawsze lubiłeś sport i dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?

Od zawsze lubiłem sport, a wszystko zaczęło się jeszcze w latach szkolnych, najpierw w SP18 potem Gimnazjum 5. Zamiłowanie osobiste do sportu to jedna strona medalu, drugą są osoby, które ciebie otaczają odpowiednio wcześnie i zachęcają do jego uprawiania. Dlatego z tego miejsca dziękuję trenerom z lat szkolnych: Panu Grzegorzowi i Panu Romanowi. Na tzw. SKSy zawsze czekałem z entuzjazmem
i odliczałem do nich dni. Można żartobliwie powiedzieć – a po treningu chodziliśmy
na oranżadę i bagietkę z serem. W dzisiejszych czasach z tego co obserwuję, młodzi ludzie odliczają dni ale do premiery nowej gry czy telefonu.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę i wiążesz
z tym sportem swoją przyszłość?

Bieganie stało się częścią życia, jak mycie zębów czy robienie zakupów. To już nawyk, który uzależnia jak kawa albo moja ulubiona czekolada. Nie wiem ile jeszcze będę biegał ale póki co, motywacji mi nie brakuje, a kontuzje na szczęście omijają. Jeśli chodzi o przyszłość to finalizuję pomału autorski projekt „#WaszPacemaker” czyli grupy doświadczonych biegaczy, którzy pomagają innym osobom dobiec do mety w zakładanym tempie i czasie. Na ten moment tylko tyle mogę zdradzić…

3. Jaka była Twoja pierwsza myśl po wygranym biegu?

Czy to aby nie pomyłka i nie pomyliłem trasy hehe?! A tak na poważnie, nie pamiętam, który to był bieg ale uczucie z pewnością było przyjemne. Któż nie lubi wygrywać?!
4. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?

Nie zniechęcajcie się zbyt szybko. Biegajcie w parach, grupach – zawsze raźniej. Ubierzcie wygodne, dopasowane buty i strój oraz biegnijcie zawsze „z wiatrem”!
A przede wszystkim pamiętajcie: „nigdy do trzech razy sztuka – zawsze można dać
z siebie więcej”!

5. Czy uważasz że początki są najtrudniejsze?

Wbrew pozorom początki są – nałtawiejsze! To wtedy czujemy i czerpiemy tą radość
z przebytego treningu, zawodów. Możemy wtedy to robić niemalże codziennie. „Schody” zaczynają się później, po latach, kiedy przychodzi zmęczenie, „wypalenie”, niestety również kontuzje i to słynne pytanie, które sobie wtedy stawiamy: „na co mi to wszystko było”.

6. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?

Dokładnie od 20 sierpnia 2016 roku. Mam zaliczonych 18-ście startów więc żartobliwie mogę powiedzieć: jestem na Parkrunie – pełnoletni .

7. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?

To dla mnie bardzo dobry szybkościowy i wytrzymałościowy trening na mojej ulubionej nawierzchni jakim jest asfalt. To również „sprawdzenie siebie” przed innymi ważnymi zawodami, sprawdzenie „stanu przygotowań”. Ale Parkrun to nie tylko bieg, jak dobrze wiesz! To przede wszystkim fajne osoby, które można na nim poznać, wspaniali wolontariusze, różne cykliczne inicjatywy (akcje charytatywne, bieg jeża, bieg bulwarlove) oraz… Pani Dyrektor Parkrun Szczecin, która – mam taką nadzieję – zacznie biegać!!!

8. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?

Zdrowie. Najważniejsze jest po prostu zdrowie. To nie prawda, jak mówimy, że „sport
to zdrowie”. To właśnie aby uprawiać sport – trzeba mieć to zdrowie. Jeśli zaczniemy od tej właśnie kwestii, możemy przejść do kolejnych: motywacji, systematyczności, całej psychologii sportu.

9. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?

Kiedyś biegałem niemalże codziennie. Teraz po tylu latach, kiedy nabrałem doświadczenia, wystarczy mi jeden trening w tygodniu (najczęściej jest to Wieczorne Bieganie – Wojtku dzięki Ci za tą inicjatywę) i czasem jeden trening przed ważnymi zawodami. Choć wiem, że niewiele osób mi w to wierzy Ja to „zwalam” po prostu na pamięć mięśniową. Przetrenować jest się bardzo łatwo i nie zawsze ilość przekłada się na jakość, a ta na świeżość startową!

10. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?

Hm… Biegałem na wszystkich możliwych nawierzchniach i dystansach: od jednej mili po bieg ultra. Ciężko jest wymienić ten największy sukces, gdyż w każdy start został włożony ogromy wysiłek i serducho. Każdy więc start i dobiegnięcie do mety w zdrowiu traktuję jak sukces. Ale jeśli musiałbym już wybrać to powiedziałbym tak: ukończenie biegu ultra Szczecin – Kołobrzeg (2014); Wicemistrzostwo Gryfina w biegach górskich (2016); Wicemistrzostwo Stargardu (2017), Trzecia lokata w Lidze Biegowej Szczecin (2017); Wysoka lokata na Mistrzostwach Polski w bieganiu po schodach (Sky Tower 2017) oraz Goleniowska Mila Niepodległości (2017), gdzie stanąłem na podium
z Marcinem Lewandowskim co traktuję jako „ukoronowanie swojego biegania”! Oczywiście zdobycie dwóch Koron w jednym roku traktuję jako spory wyczyn. Po za tym trenuję wspinaczkę na sztucznych ściankach, izraelską krav-magę oraz przymierzam się bardzo mocno do samodzielnego skoku ze spadochronem.

11. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?

Dzięki regularności stałem się systematyczny w życiu codziennym. Jeśli w jednej dziedzinie, a mówimy tu o sporcie jesteś dobry (tzn. trenujesz ciężko, wychodzisz na zaplanowany trening niezależnie od wszystkiego) w następnej dziedzinie życia chcesz się stać jeszcze lepszy. A tutaj systematyczność jest ważna. Tak to się sprawdza bynajmniej u mnie.

12. Jaki jest Twój treningowy cel?

Celem treningu są zawsze najbliższe zawody. Trenuję ciężko aby na zawodach było choć troszkę łatwiej. Kiedy czuję się zmęczony na treningu wtedy wiem, że osiągnąłem cel i dałem z siebie wszystko. Jeśli tak nie jest to niestety ale – „trzeba dokręcić”

13. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?

Ciężkie pytanie wbrew pozorom. Każdego z nas to chyba czasem dotyka. W moim przypadku wystarcza tabliczka czekolady i od razu chęć do pracy i endorfiny powracają.

14. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić
z innymi?

Hm… Nigdy nie robić nic wbrew swojemu rozsądkowi, jeśli czujemy, że nie dajemy rady – odpuśćmy.

15. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?

A mogą być dwie? Pierwsza mądrość to zdanie, które powiedział mi kiedyś osobiście generał Roman Polko (były dowódca jednostki specjalnej GROM): „Sukces nie jest kwestią szczęścia tylko ciężkiej pracy”. W stu procentach się z tym zgadzam. I to ma przełożenie na wszystkie sfery życia. Druga mądrość to słowa Winstona Churchilla z okresu wojennego, który za życia powiedział tak: „Jeśli w życiu brakuje miejsca na odwagę, inne cnoty są bez znaczenia”. Podpisuję się pod tym obiema rękami.

16. Ile kilometrów przebiegasz w ciągu roku?

Zbyt wiele aby o tym mówić i pisać oraz „odstraszać” przyszłych biegaczy! Przy 70-ciu, 80-ciu startach w roku trochę się tego uzbiera…

⇐ Newer Posts in Category