Raport z parkrun #248

W ubiegłą sobotę również nie zabrakło chętnych do rozpoczęcia wcześnie rano aktywnie soboty i to Nas cieszy. Tłoku nie było, ale związane było to tym iż odbywał się nocny maraton i półmaraton Szczecin a biegacze chcieli na ten bieg zachować świeżość.

W parkrun nr #248 uczestniczyło 25 biegaczy i 8 wolontariuszy. Odnotowaliśmy 2 rekordy osobiste, nie było żadnych debiutantów. Do mety dobiegł każdy raczej z uśmiechem na twarzy, ponieważ humory i nastroje dopisywały.

Pierwszy mężczyzna na mecie to Rafał Machnik z czasem 18:19 Gratulacje. Pierwszą z kobiet była Katarzyna Aleksandra Krużberska z czasem 26:16 również gratulujemy wyniku.

Swoje rekordy parkrun ustanowili wspomniany wcześniej pierwszy na mecie z panów: Rafał Machnik oraz Mariusz Bączkiewicz Debiutów tego dnia nie odnotowano. Kamień milowy z pierwszym progiem "50" odblokowała Katarzyna Aleksandra Krużberska. Gratulacje. Top 3 z największą liczbą udziałów tego dnia to: Sonia Rzeszotka(178) Marek Pomirko(164) i Dariusz Żuk(157). Najwyższy współczynnik wieku uzyskał Marek Pomirko 78,13%. Zaś najliczniejszym dziś klubem biegowym było: Wieczorne bieganie w Szczecinie.

Możemy pochwalić się załogą 8 wolontariuszy na naszym pokładzie. Następujące role pełnili: koordynatorem spotkania i skanowaniem tokenów zajęła się Monika Nadolna, pomiar czasu przeprowadziła Monika Dyker-Woźniak, tokeny na mecie wręczał Przemysław Nadolny. Stawkę zamykali Anna Sokołowska, Cezary Pawelczak i Janusz Lewandowski. Fotografem był Janusz Żywicki, a raport z biegu przygotował Damian Pawełczak.

Kolejna sympatyczna sobota razem z parkrun odhaczona. Po raz kolejny zapraszamy Was do udziału w dogodnej dla Was formie, luźnej, pozbawionej rywalizacji atmosferze. Biegnij, maszeruj lub pomóż nam w organizacji jeśli chcesz. Widzimy się w kolejną sobotę. Do zobaczenia na linii startu. :D :P :)

221213373_334306718192520_4984932406977597876_n

 

Raport z biegu parkrun #246

Malutko Nas było w ubiegłą sobotę. Czyżby nocna ulewa odstraszyła naszych uczestników? Chyba nie po prostu tak jak wcześniej pisaliśmy wielu z Nas udaje się obecnie na urlopy i to jest czynnikiem dominującym. Ilu by Nas nie było parkrun się odbył i z tego bardzo się cieszymy.

W parkrun nr #246 uczestniczyło 22 biegaczy. Odnotowaliśmy 4 rekordy osobiste oraz jednego debiutanta. Wszyscy biegacze pomyślnie ukończyli bieg.

Jako pierwszy z panów na mecie zameldował się Krzysztof Maciejewski z czasem 18:22. Spośród pań (a było ich tylko dwie) Bogusława Dziwisz z czasem 30:21.

Rekordy osobiste pobili: Marek Pawlak (i to 2 raz z rzędu, ostatnio również rekord), Dominik Grzebka, Marcin Godlewski oraz Jacek Filipek (który był jednocześnie biegaczem i wolontariuszem). Debiutowy bieg zaliczył Damian Bogunowicz. Kamieni milowych z ilością udziałów nikt nie odblokował. Z największą ilością udziałów wystąpił Marek Pomirko aż 162 udziały. Najwyższy współczynnik wieku do uzyskanego czasu odnotował Janusz Żywicki 78,45%. Gratulujemy.

Krucho było u Nas również od strony wolontariatu, dlatego swojego wolontariuszowego hat-tricka zaliczył wielozadaniowy jak Windows - Janek Klich. Pełnił rolę koordynatora biegu a do tego skanował uczestników na mecie oraz wręczał im tokeny z numerkami- Brawo świetna robota! Monika Dyker-Woźniak przeprowadziła pomiar czasu. Wyniki wprowadziła Monika Nadolna. Bieg zamykała Hanna Durka. Tokeny sortował Jacek Filipek. Przygotowaniem raportu z biegu zajął się Damian Pawełczak.
Tak wyglądała ostatnia sobota z parkrun Szczecin. Jeżeli chcecie spędzić kolejną Waszą sobotę aktywnie. To przybiegnijcie na parkrun :). Chcesz pobiec lub pomóc w wolontariacie? Zapraszamy Serdecznie. Jeżeli masz pytania to napisz do Nas na facebook. Widzimy się w sobotę. Miłego tygodnia życzy zespół parkrun Szczecin. :) :D :)

214920398_333496471574536_8188139036917234039_n

 

 

Raport z biegu Parkrun # 245

W ubiegłą sobotę frekwencja była nadzwyczaj niska, ale spowodowane jest to tym, iż mamy obecnie okres letni i sporo ludzi rozpoczęło swoje urlopy wypoczynkowe. Pojawiło się też dużo imprez biegowych, których biegacze tak bardzo nie mogli się doczekać. Niektórzy na przykład po nocnej zmianie nie mieli mocy i woleli odespać. Jak to przeważnie bywa, stali bywalcy nas nie zawiedli i standardowo o 9 rano rozpoczęli swój sobotni poranek razem z nami.

W 245 parkrun Szczecin udział wzięło tylko 25 biegaczy. Był tylko jeden debiutant, większość osób to nasi stali uczestnicy. Worek z rekordami osobistymi również się nie wysypał, było ich zaledwie tylko dwa.

Pierwszy na mecie z panów zameldował się Marek Pawlak z nową życiówką z czasem 18:35. Pierwsza z pań linie mety przekroczyła Maja Dudzińska z czasem 19:40.

Swoje rekordy życiowe pobili, wspomniany wyżej już Marek Pawlak oraz Brandon Wohlschlegel. Debiutował jedynie Mateusz Ilnicki. Kamień milowy ze swoim 100 udziałem odblokował Stanisław Wondołowski. Z największym współczynnikiem udziałów był Marek Pomirko aż 161 zaliczonych.

Przypomnijmy że bez naszych wolontariuszy w te soboty o 9 rano nie spotykalibyśmy się na parkrun Szczecin. Koordynatorem spotkania i skanowaniem uczestników zajął się Czarek Pawelczak. Pomiar czasu prowadziła niezawodna Monika Dyker-Woźniak, tokeny wręczał Janusz Lewandowski. Wyniki prosto z gorącej Chorwacji wprowadzili Monika Nadolna i Dawid Nadolny. Raport z biegu napisał Damian Pawełczak.

To tyle rzec można o ubiegłej sobocie. Dziękujemy uprzejmie za Wasz udział, pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy Was po raz kolejny w sobotę na nasze parkrunowe spotkanie #246

245

 

 

Spotkanie Parkrun Szczecin #243

W związku z tym, iż parkrun ruszył pełną parą wracamy do cotygodniowych podsumowań sobotnich spotkań. Co do pogody to dużo o niej mówić nie trzeba, gorąco i duszno. Dlatego prosimy, abyście się dobrze nawadniali i biegali z rozsądkiem, czasem lepiej nieco zwolnić niż dokręcać sobie śrubę w takie upały.

Na starcie 243 parkun Szczecin stanęło 34 uczestników.
W dużej mierze wpływ na tą liczbę miała właśnie pogoda a dla śpiochów dość wczesna godzina pobudki. Standardowo zmagaliśmy się z dystansem 5 kilometrów, jedna duża pętla dookoła goplanki + jedna dookoła arkonki. Wszyscy uczestnicy ukończyli bieg. Odnotowaliśmy kilku debiutantów i i kilka rekordów osobistych.

Najszybciej pośród mężczyzn na mecie zameldował się nasz niekwestionowany weteran i biegacz z największą liczbą udziałów parkrun Szczecin - Janusz Żywicki. Niewiarygodne 53 lata a linie mety jako pierwszy pokonywał już 55 razy, (najwięcej spośród wszystkich uczestników). Występów w Szczecin parkrun zgromadził już 154. To naprawdę robi wrażenie. Brawo!
Spośród pań na linie mety zaś jako pierwsza dobiegła Irmina Łachacz.

Własne rekordy życiowe ustanowili: Marek Pawlak i Adam Ciurzyński. Gratulujemy serdecznie, życzymy kolejnych sukcesów. Swóje pierwsze debiutanckie udziały odnotowali: Mariusz Cieślukowski, Marcin Godlewski i Jarosław Jóźwiak, gratulujemy i zapraszamy ponownie. Kamieni milowych dzisiaj nikt nie odblokował, ale sporo osób ma już uzbierane 50 i 100 udziałów. Osobą z największą ilością występów w tę sobotę był Janusz Żywicki 156 występów ogólnie we wszystkich lokalizacjach parkrun.

Gratulujemy.

Wolontariat w tym biegu został zasilony przez następujące osoby. Hanna Durka sprawdzała pozycje na mecie. Monika Dyker-Woźniak pomiar czasu. Ewa Huryń przechowywanie sprzętu. Koordynatorem spotkania i skanowaniem uczestników była Monika Nadolna. Tokeny wręczał Dawid Nadolny. Ustawianiem elementów trasy zajął się Przemysław Nadolny. Zamykającymi stawkę były Bogusława Dziwisz oraz Anna Sokołowska. Raport z biegu przygotował Damian Pawełczak.

To tyle jeśli chodzi o zeszłą sobotę. Zatem zapraszamy Was w przyszłą niezmiennie na godzine 9:00 na arkonkę. Miłego tygodnia życzy ekipa parkrun Szczecin. :) Trzymajcie się :D :) :)

234

 

Wywiad z Adamem Szczepańskim

17358722_1574763022551002_3469898613528326331_o 41250556_2327553190594791_6741136301342326784_o 87598125_2800632106830640_8004623166229970944_o

Parkrun Szczecin to też cykl rozmów o pasji i życiu promujących spotkania wokół inicjatywy park run. Dzisiaj mamy nowy wywiad z jednym z uczestników parkrun Szczecin. Tym razem z Adamem Szczepańskim o jego pasji, treningach i życiowych kryzysach przeczytamy poniżej.

Adam związany jest z Parkrun Szczecin od 31 grudnia 2016r. Podzielił się z nami
co go motywuje do działania jakie ma cele na przyszłość oraz co zrobić, aby szybko nie zniechęcić się do biegania. W wywiadzie również kilka porad dla początkujących biegaczy.

Gdy zapytaliśmy Adama jaka jest jego: ”Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?” Odpowiedział bardzo ciekawie: "Limity takie jak strach są często tylko złudzeniem" Uczę się tego każdego dnia”.

Zachęcamy więc do lektury bardzo ciekawego wywiadu!
Adamowi pięknie dziękujemy za te kilka słów, życzmy Mu wytrwałości i sukcesów w życiu osobistym i zawodowym oraz kolejnych osiągnięć biegowych i satysfakcji z jego pasji.

 

1. Czy od zawsze lubiłeś sport , jakie formy aktywności sportowej preferujesz dlaczego akurat wybrałeś te formy aktywności?

Pamiętam jak w szkole miałem biegać, czułem jakbym robił to za karę. Lubiłem grać w ping-ponga i trenowałem trochę boksu. Poza tymi aktywnościami to sport raczej nie był moją pasją, a na pewno nie bieganie.

2. Czym jest dla Ciebie bieganie? Czy odgrywa w Twoim życiu ważną rolę?

Bieganie w moim życiu odgrywa bardzo ważna rolę, jest częścią składową tego jaki jestem. Pojawiło się i wywróciło moje dotychczasowe życie do góry nogami.

3. Jak to jest z bieganiem – czy to prawda, że jak już zaczniesz to nie możesz przestać?

Coś w tym jest. Pamiętam jak miałem kontuzje, lub roztrenowanie, wtedy przeglądałem starty znajomych, planowałem swoje zawody. Nawet jak nie biegam to żyje bieganiem.

4. Na jakich dystansach najbardziej lubisz biegać? I dlaczego akurat takie?

Maraton! To mój ulubiony dystans. Dlaczego? Lubię te przygotowania do niego, układanie swoich dni pod plan treningowy. Maraton czasem bardzo boleśnie weryfikuje przygotowanie fizyczne ale i mentalne.

5. Jaka była Twoja pierwsza myśl po przekroczeniu linii mety?

Wow przebiegłem 10km ciągiem. To myśl jaką miałem po udziale w pierwszych zawodach na 10km w 2011 w Biegnij Warszawo gdzie "wykręciłem" 01:06:36 :) Dziś kiedy przekraczam linię mety myślę sobie: Dobra Robota! lub Ooo Panie! Trzeba potrenować.

6. Czy masz jakieś złote rady dla początkujących takich jak Ty biegaczy?

Zacznij pomału i z głową. Pamiętam jak ja zaczynałem. Miałem kilka podejść do tego, aby zacząć biegać. Ważyłem 120 kg, paliłem papierosy i w pewnym momencie stwierdziłem,
że trzeba schudnąć. Zasada małych kroków jest chyba najlepszą radą.

7. Jak długo biegasz w parkrun Szczecin?

W parkrun Szczecin biegam od ponad trzech lat. Na początku jako gość z Warszawy sporadycznie przy okazji odwiedzin w Szczecinie.

8. Co daje ci udział w biegach parkrun? Czy to tylko bieg czy coś więcej?

Na pewno możliwość spotkania ze znajomymi. Szczecin parkrun to ciekawe osoby jak
np. Janusz, który od samego początku mojego udziału w biegach mnie zaciekawił. Poza tym mam okazję zrobić dobry i szybki trening.

9. Czy jesteś wolontariuszem na parkrun Szczecin. Co należy do Twoich obowiązków?

Kilka razy robiłem zdjęcia, raz nawet mierzyłem czas. Parkrun Szczecin to fajna atmosfera
i nie ważne co robisz czy biegniesz czy jesteś wolontariuszem, tworzysz to.

10. Czy myślisz że trudno jest łączyć rolę wolontariusza i aktywnego uczestnika biegu?
Czy współtworzenie biegu daje szerszą perspektywę dla Ciebie jako uczestnika biegów?

Można połączyć jedno z drugim. Na pewno w przyszłości nie raz będę wolontariuszem.

11. Powiedz mi jakbyś zachęcił ludzi do wolontariatu?

Pomaganie jest fajne. :)

11. Co według Ciebie jest najważniejsze w treningu sportowym?

Cel. Uważam, że to najważniejsze, bo bez niego po prostu biegam. Determinacja aby
go osiągnąć mimo przeciwności.

10. Ile razy w tygodniu trenujesz i z jaką intensywnością/objętością?

Najchętniej biegałbym codziennie po dwa razy :) Niestety tak się nie da, to trenuje 5-6 razy w tygodniu(czasami 7) Dwa treningi to szybkość, jedne długie wybieganie a reszta to zwykłe rozbiegania. Staram się w okresie przygotowania biegać około 400 km w miesiącu.

11. Co jest Twoim największym sukcesem w bieganiu lub innej dyscyplinie sportu, której się poświęcasz?

Sukcesem na pewno jest "złamanie 3" w maratonie Orlen w 2018. To kilka miesięcy ciężkiej pracy wyrzeczeń. Kolejnym jest zajęcie z kumplem Łukaszem 30 miejsca na przeszło 500 par w Biegu Rzeźnika.

12. Co regularne uprawianie sportu zmieniło w Twoim życiu?

W 2010 roku byłem 120 kilogramowym hazardzistą nadużywającym alkohol. Nic nie zapowiadało, że zwykłe wyjście w dresie w mrozie okaże się nowym życiem. Dziś co wtedy było czarne jest białe. Poznałem i zakochałem się w górach przez bieganie. Góry to zaraz
po bieganiu moja druga pasja. Bieganie pokazało mi, nauczyło mnie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Od nas samych zależy, jak nasze życie będzie wyglądało.

13. Jaki jest Twój treningowy cel?

Moim celem na pewno jest wynik poniżej 2:50 w maratonie i ukończenie kiedyś Biegu
7 szczytów. Być dobrym biegaczem.

14. Jak się motywujesz lub co robisz w dniach, w których nic się nie chce…?

Jak mi się nie chce to wychodzę biegać i po kilometrze znów się chce :) Czasami musimy odpuścić, żeby zatęsknić. Wrócę raz jeszcze do celu, bo dzięki niemu się po prostu chce. Kiedy przychodzi taki dzień, że już kompletnie się nie chce z pomocą przychodzi muzyka, mam kilka swoich kawałków, które pomagają "ruszyć tyłek"

15. Jedna, sportowa lekcja od życia, którą zapamiętasz i chcesz się nią dzielić z innymi?

2015 rok i Maraton Wrocław czas powyżej 5 godzin. Cierpienie jakie ciężko opisać słowami. Udział w maratonach co tydzień bez większego przygotowania, to musiało się skończyć kontuzją. Wtedy nie odpuściłem i doszedłem do mety, ale teraz wiem, że czasem warto odpuścić. Walczymy ale z głową.

16. Jedna mądrość życiowa, co do której masz 100% przekonanie?

"Limity takie jak strach są często tylko złudzeniem" Uczę się tego każdego dnia.

Na sam koniec zapraszamy jeszcze na profil Adama w parkrun, gdzie zobaczycie jego statystyki: https://www.parkrun.pl/szczecin/results/athletehistory/?athleteNumber=1083885

 

Parkrun Freedom

freedom

Parkrun nie musi być ukończony wyłącznie w sobotę!

Parkrun Freedom pozwala zarejestrować ukończony bieg, trucht lub marsz na trasie parkrun w dowolnym dniu poza sobotą.

Trasę parkrun możesz pokonać w dowolny dzień i o dowolnej porze poza sobotą
i zamieścić swój czas w parkrun freedom. Co prawda rezultat ten nie będzie wliczony do statystyk sobotnich biegów, ale warto dać znać innym, że przebiegłeś/przebiegłaś trasę parkrun Szczecin.

W celu dodania parkrun Freedom prosimy zalogować się do swojego profilu uczestnika, kliknąć link do profilu zamieszczony w otrzymanym biuletynie parkrun Polska lub mailu z wynikami.

Łapcie linka: https://www.parkrun.pl/results/freedom/

 

Wszystkie marcowe parkruny odwołane

FB_IMG_1584099621092

 

W tej trudnej sytuacji musimy zachować spokój i rozsądek. Każdy z nas może sobotni trening wykonać indywidualnie. Niech to będzie nasz virtualny parkrun, a każdy który przebiegnie 5 km może pochwalić się tym na aplikacjach biegowych typu: endomondo, strava z tytułem aktywności: "pamiętam o parkrun". Może to być też komentarz pod tym postem o treści: wykonane. #niehejtujcieazrozumcie

 

Bieg Parkrun #242 Odwołany

odwołany

 

W związku z rozpowszechniającym się koronawirusem, postanowiliśmy najbliższy bieg parkrun w Szczecinie odwołać zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia jak i zaleceniami władz lokalnych. Parkrun nie zalicza się do imprezy masowej,
ale w naszych innych lokalizacjach spotkania również zostały odwołane.
Jest nam bardzo przykro ogłaszać wam tak smutną wiadomość w środku tygodnia,
bo wiemy ile dla Was znaczy sobotni parkrun i jak bardzo nie możecie się go doczekać, ale jesteśmy do tego zobowiązani. Uwierzcie nie tylko od nas zależy organizacja parkrun, mamy także ludzi nad sobą którzy również wymuszają na nas takie działania, a jak wiadomo w najbliższym czasie najważniejsze jest bezpieczeństwo. Jak będzie
za tydzień? Nie wiadomo. Poinformujemy was tutaj i na naszych mediach społecznościowych. Trzymajcie się ciepło.

 

Spotkanie Parkrun Szczecin #241 – Międzynarodowy Dzień Kobiet

89498467_1252073754991088_2497762974295392256_o

Sobotę znowu spędziliśmy na 241 parkrun Szczecin. Była to edycja Międzynarodowego Dnia Kobiet. Pogoda była jako - taka jednym pasowała innym nie, ale ogólnie dało się pobiegać. Oby w końcu zawitała do nas upragniona wiosna.
Było bardzo miło znów się spotkać w gronie osób z tą samą zabawką co my. Porozmawialiśmy, pośmialiśmy się, pobiegaliśmy, pomaszerowaliśmy i herbatki się napiliśmy, ciesząc się nawzajem swoim towarzystwem.

Do startu 241 parkun Szczecin stanęło dużo jak na te porę roku 69 uczestników.
W dużej mierze uczestnikami była grupa Wieczornego biegania w Szczecinie, która
w każda pierwszą sobotę miesiąca bierze udział w parkrun Szczecin. Standardowo bawiliśmy się na dystansie 5 kilometrów, 3 niepełne pętelki wokół kąpieliska Arkona. Wszyscy ukończyli bieg, mieliśmy sporo debiutantów jak i rekordów osobistych.

Najszybciej pośród mężczyzn na mecie znalazł się Damian Gorszka, zaś spośród pań
Karolina Jahnz. Własne rekordy życiowe ustanowili: Damian Pawełczak, Tomasz Bieńkowski, Dominik Grzebka, Brandon Wohlschlegel, Daniel Krystian Paszko, Izabela Strąk, Grzegorz Jakowienko, Leszek Peda i Beata Gabert. Gratulujemy serdecznie, życzymy kolejnych sukcesów (to aż 9 rekordów podczas jednego biegu). Swój pierwszy( i mamy nadzieje że nie ostatni) raz zaliczyli: Kamil Radawiec, Marcin Michałowski, Karolina Jahnz (pierwszy udział w parkrun Szczecin i pierwsza z pań
na mecie - Brawo), Marcin Wiedro, Artur Rutkowski, Tomasz Gapski, Karolina Górska, Krzysztof Polak i Magdalena Sokołowska. Kamieni milowych dzisiaj nikt nie odblokował, ale wiele osób zbliża się do wymaganych progów. Osobą z największą ilością udziałów w tę sobotę był Cezary Kowalski.
205 udziałów, Brawo.

Pamiętajcie Parkrun to nie tylko biegacze, ale i nasi cudowni wolontariusze, którzy poświęcili swój czas. Nie ma wolontariuszy nie ma parkrun, nie zapominajmy o tym.
Koordynatorem naszego spotkania był Tomasz Denkiewicz. Tokeny wydawali
i skanowali nasi przyjaciele ze Stanów Zjednoczonych Chad i Dixie Miskin. Czas mierzył Mitchell Blake. Wyniki wprowadziła Monika Dyker-Woźniak. Raport z biegu napisałem dla Was (ja :) , czyli) Damian Pawełczak.

Co mogę dodać…? Fajnie, że znalazły się osoby, które podjęły się zorganizowania
dla was parkrun. Wiecie, że coraz ciężej jest nam znaleźć osoby do bycia wolontariuszami na naszych biegach? Wystarczy że powiecie o nas swojej rodzinie, znajomym, sąsiadom. Tutaj za udział nie ma żadnych ukrytych kosztów. Nie musicie trenować ani biegać. Zaproście i poinformujcie swoich znajomych o naszej inicjatywie, zarówno dla uczestnictwa jako wolontariusz i jako biegacz, to jest wasz wybór.

Mam nadzieje że tym artykułem umiliłem wam popijanie porannej kawki.
Pozdrawiam i do za tydzień. Piona!

 

Parkrun Szczecin #240

87054873_1239995982865532_2843990570177658880_o

Jak to bywa w każdą sobotę, aktywnie spędziliśmy ją na naszym, już 240 pakrun-owym spotkaniu w lesie arkońskim. Pogoda nie była zbytnio zachęcająca, ale co to dla nas. Z cukru nie jesteśmy, daliśmy radę. Miło jest po całym zapracowanym tygodniu, spotkać się z ludźmi dzielącą tę samą pasje co my, porozmawiać i pośmiać się.

Na starcie 240 parkun Szczecin stanęło 36 uczestników. Biegli, maszerowali, spacerowali na dystansie skromnych 5 kilometrów. Wszyscy zostali zwycięzcami ponieważ dotarli do mety. O dziwo dziś nie mieliśmy żadnych debiutantów, a odwiedzili nas „starzy” bywalcy.

Najszybciej spośród panów na mecie zameldował się Damian Gorszka, zaś spośród pań Agata Kamińska. Własne rekordy życiowe pobili Piotr Będkowski, Weronika Kamińska, i Magdalena Joanna Sikora. Swój 150 udział w park run zaliczył Dariusz Żuk. Osobą z największą ilością wstępów w tę sobotę był Cezary Kowalski 204 udziały.

Parkrun to nie tylko biegacze, ale i nasi cudowni wolontariusze, którzy poświęcili swój czas, aby uczynić miłym dla nas te spotkanie. Nie zapominajmy o tym, bo bez nich nie było by park run. Koordynatorem naszego spotkania jak i zarówno uczestniczką była niezawodna Monika Dyker-Woźniak. Sortowali, skanowali i przy tokenach pomagali Chad i Dixie Miskin oraz Bogusława Dziwisz. Tokeny wręczał Mitchell Blake, Koordynatorkami wolontariuszy były Anna Sokołowska i Małgorzata Szalewicz. Stawkę zamykała Hanna Durka, a wyniki wprowadził Przemysław Nadolny. Zaś raportem z biegu zajął się Damian Pawełczak.

Cóż jeszcze mogę napisać…? Super, że znalazły się osoby, które podjęły się organizacji parkrun. Wiecie, że może nas być jeszcze więcej? Wystarczy że powiecie o nas swojej rodzinie, znajomym, sąsiadom. Udział w park run nic nie kosztuje. Nie trzeba kupować pakietu za udział, ani ubierać się w super, sportowy strój. Nie musicie trenować na siłowni, biegać codziennie, ponieważ naszą trasę może pokonać każdy, bez jakiegokolwiek przygotowania. Zaproście i poinformujcie swoich znajomych o naszej inicjatywie.

Życzę wam miłego i udanego tygodnia oraz do zobaczenia w następną sobotę.

⇐ Newer Tagged Posts