2 parkruny w 1 weekend, czyli parkrun Warszawa-Praga #204

Słuchajcie, już różne dziwne rzeczy się działy na parkrunie, były barykady, była blokada startu, byli uzbrojeni komandosi, były wiewiórki, festyny, grad (owski Krzysiek też był nie raz), ale dwa parkruny w jeden weekend, tego jeszcze nie było!

Macie wyjątkową, unikatową, występującą tylko przy odpowiednim układzie gwiazd okazję przebiec drugi raz parkrun w przeciągu jednego (co tam że „długiego” w tym przypadku to nie ma znaczenia ;) ) weekendu!

Dlatego jeżeli już wróciliście z majówkowych podróży, koniecznie musicie wpaść na parkrun – kolejna taka okazja będzie dopiero za 6 lat!

PS. Weście powinno być ciepło :)